Skocz do zawartości

Sklep z częściami do Renault - sprawdź iParts.pl

koberek

Nowy użytkownik
  • Postów

    3
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Samochód

  • Auto
    megane I
  • Silnik
    1,6 8v
  • Przebieg (tys.km)
    190000

Osiągnięcia koberek

Nowicjusz

Nowicjusz (1/14)

  • Pierwszy post
  • Starter
  • Tydzień pierwszy skończony
  • Miesiąc później
  • Po roku

Najnowsze odznaki

0

Reputacja

  1. droopy wężyk wymieniony, zawory regulowane w tamtym roku, już mi ręce opadają
  2. Witam Mam problem nawracający. Mam meganke 1.6 8v 97r. Problem jest taki, jak nadchodzą zimne, wilgotne dni, może to zbieg okoliczności, meganka odpala od strzała, nigdy nie miałem z tym problemów. Ale właśnie w takie dni, gdy jadę zaczyna tak jakby brakować paliwa, dusi się szarpie. Jak wcisnę sprzęgło, mocno przygazuję na chwilę jedzie dobrze i znowu dusi ją coś. Rok temu miałem to samo, wylądowała w serwisie, niby zrobili, mówili, że zasyfiony jakiś filtr przed wtryskami, nic takiego nie mogę znaleźć. Wymienione lub podmienione mam: świece, cewki, przewody WN, przepustnica, filtr paliwa. Co przychodzi mi na myśl to wymiana listwy wtryskowej z czujnikiem ciśnienia i pompa paliwa. Dodam, że za usługę skasowali mnie 3 stówy, a problem widzę, że dalej aktywny, ale po roku. pozdrawiam Dodano: 17 sty 2017 - 17:58 Panowie litości ! Parę dni spokoju, dzisiaj znowu problem. W domu odpalam od strzała, jadę 20 km, zostawiam auto i po 30 min odpalam od strzała i jadę chwilkę i zaczyna przerywać, dusić się, wciskam sprzęgło przygazowuje max i jadę chwilę dalej, znowu dusi się, wlałem specyfik do baku do czyszczenia wtrysków, dzieje się w takie wilgotne dni. Wymienione świece, cewki, przewody, filtr paliwa, przepustnica z krokowcem....
  3. Witam No i mnie dopadło po paru latach używania Meganki '97r, 1,6 8v jakieś fatum. Zaczęło się od obrotów, falowały i wkręcały się na jałowym do 3000 obr, po bojach wstawiłem całą używkę przepustnicę, problem zniknął, potem kontrolki, wymieniłem czujnik ciśnienia oleju - problem rozwiązany. No i ostatnio wszystko ok, ale pojechałem na popołudniówkę, auto stało na mrozie -12, wracając wszystko ok, ale w pewnej chwili jakby straciła moc, za chwilę wszystko ok, jadę dalej, znowu jakby na któryś gar nie palił, zwalnia.. i tak do domu. Rano odpalam wszystko ok, dzień pojeździłem - ok, ale na trzeci dzień znowu nie idzie jechać próbuje zgasnąć, brak mocy... Zamówiłem cewki z kablami, wymiana, założyłem stare świece (dobre), filterek paliwa nowy i dalej to samo. Żadnych kontrolek, nie wiem już. Mieszkam w okolicach Zgorzelca, może gdzieś jest jakiś diagnosta? Dzięki i pozdrawiam Dodano: 26 sty 2016 - 16:43 Dobra oddałem do serwisu, jak na razie Mapsensor i regulacja zaworów zamykam temat i tak nie aktywny
×
×
  • Dodaj nową pozycję...