Witam, wczoraj po odpaleniu i przejechaniu ok.10 metrow nagle zaczęły się dziać dziwne rzeczy, wycieraczka sama zaczela chodzic, zapalily sie rozne kontrolki w tym od serwisu, wyświetlacz pokazywał że wszystkie drzwi są otwarte a silnika nie dało się wyłączyć, musiałem wrzucić na bieg i na recznym ruszyc zeby silnik zgasł, po czym probowalem go odpalic ponownie majac nadzieje ze wszystko sie naprawi, samochod odpalil po jakims czasie lecz nic sie nie naprawilo i musialem ponownie sie meczyc z jego wylaczeniem poniewaz przycisk start/stop wogole nie reagował. Na wyłączonym silniku odpielem kleme od akumulatora, zapielem ponownie lecz juz nie odpalalem samochodu bo wiedzialem jak to sie skonczy, poprostu go zamknalem i tak stoi do tej chwili. Macie może jakieś pomysły co zrobić z tym problemem ? Meganka z 2003 roku