Na początku witam wszystkich. Chciałem się podzielić problemem, ktory sam stworzyłem i nie moge sobie poradzić, mam nadzieje że ktoś z was mi w tym pomoże... aaa i jeśli temat źle umieściłem to proszee o przeniesienie. A więc do rzeczy... kilka tygodni temu, kupiłem malżonce megane coupe po lifcie, miała pare mankamentów, drobiazgów do zrobienia. Jednym z nich to było brak podświetlenia pokręteł temperatury, od wentylacji. Powiedziałem jakie ma kupić , kupiła złe,... nie ważne... ja te złe chciałem zamontować, noo i tu zaczęły sie problemy. Zwarlem niechcący nóżke odtej żarowki do + i - na tym panelu. Coś pykneło w okolicach bezpieczników... tak mi się przynajmniej wydawało. Bezpieczniki przejżałem jeden po drugim wszystkie ok. A teraz napisze co się stalo po tym. Włączam swiatła, pozycje lub mijania, zegary sie podświetlają, ale jak włącze zapłon, podświetlenie to gaśnie, że dopiero jak ściemniło się to zobaczyłem że działa ale cholernie słabo, oczywiście również zegarek, choć tu mam wrażenie że wogóle sie nie świeci. Włączam rozrusznik ( przekręcam kluczyk) i tak dlugo jak trzymam przekręcony zegary się podświetlają mocno ( ale tak nie będe jeżdził bo spale rozrusznik, jak puszcze kluczyk, znowu ledwo co się żarzą. Wyłącze zapłon, zegary świecą się elegancko. RATUNKU!! Sam to zepsułem... wcześniej było dobrze. Mam nadzieje że ktoś miał podobny proble.... pozdrawiam... i trzymam kciuki za kontruktywne podpowiedzi.