Tak wlasnie zaczalem robic, ale po odkreceniu widocznych srubek okazalo sie ze trzeba szukac innych mocowan glebiej a to juz wyzsza szkola jazdy. W ograniczonych warunkach i bez doswiadczenia odradzam, bo mozna cos uszkodzic. Juz lepiej wybulic 150 zl (+ cos za ustawienie swiatel - to najtansza warszawska propozycja) i pozostawic to autoryzowanemu serwisowi. Poza tym wieksze kawalki moze wypadna latwo, gorzej kiedy drobinki szkla przywieraja do plastikowych powierzchni i wtedy tylko ssanie daje efekt. Co do drobnego szkla, ktorego nie udalo sie wyssac spod czarnego dolnego panelu, to pozostaje ono niewidoczne - czyli w mysl powiedzenia, co z oczu to z serca... Oczywiscie, nie obejdzie sie bez drobnych rysek na plastikach, nie widze jednak zadnego wplywu na jakosc swiecenia.
Reasumujac: mieciutka, najlepiej przezroczysta, plastikowa rurka zespolona z wieksza od odkurzacza i ostrozne ssanie wewnatrz reflektora. Mam nadzieje, ze opisane w watku doswiadczenia pomoga przyszlym pechowcom.
Pozdrawiam.
MVB
Regulamin pkt. 5.6 - pl-literki
P_r_z_e_m_o