Witam mam mały problem, otóż w niedzielę podjechałem normalnie pod blok wszystkie ładnie pięknie, za godzinę wsiadam do auta i nie chce odpalić, kontrolki wszystkie gasną, próbuję odpalić, łapie na 2sek i gaśnie, autko stoi u mechanika ale nawet oni nie wiedzą co jest nie tak, wymieniony został czujnik położenia wału, ale to nie to, miał ktoś kiedyś podobną awarię? nie pali nawet na plaka