Witam! mam pewien problem ze wskaźnikiem paliwa, od ostatniego tematu poczytałem trochę i pobawiłem się z tym. Otóż problem polega na tym że po stłuczce wskaźnik cały czas leży. Dziś sprawdzałem kontrolką samochodową (prawie jak zwykła kontrolka tylko zamiast dotykać masy palcem wpina się tam kabelek z klamrą i klamerkę mocowałem do ramy) jak wygląda prąd w kostce przy zbiorniku pod tylnią kanapą.
oto prowizoryczna kostka
otóż w 1 nie ma prądu, 2 jest pusta (nie ma żadnej wtyki do podpięcia, żadnego metalu), 3 nie ma prądu, 4 jest prąd, 5 jest prąd ale o połowę słabszy niż w 4, 6 też nie ma prądu. Pompa paliwowa działa, kiedy sprawdzałem prąd w 5 wskaźnik paliwa wędrował w górę, kiedy puściłem to znów leżał na dole. Ktoś z was może wie czy prąd pojawia się w prawidłowych wtykach i przedstawi mi zasadę działania pływaka? Czy wskaźnik reaguje na to jakie napięcie przesyłane jest od pływaka czy jest to bardziej skomplikowana bajka? Nie chciał bym się na darmo dobierać do zbiornika (cały korek jest zakurzony jak...) jeśli przyczyna leży w elektryce