Witam - czasem zdarza się, że po wciśnięciu "start" wszyskie kontrolki zapalają się i potem gasną - czyli normalka, ale rozrusznik milczy. Dzieje się to sporadycznie. Rozwiązaniem jest odpalenie na popych. Zapala z łatwością, po przejechaniu jakiejś odległości gaszę silnik i potem już normalnie zapala. Ostatnio zauważyłem, że dzieje się to podczas wilgotnych dni, gdzie po całej nocy zapala, a po przejechaniu np. 10 km i wyłączeniu silnika na kilka minut już nie zapala. Potem biorę go na pych - zapala i jak podjadę pod garaż to już pali za każdym razem. Czytałem wiele wątków na tym forum i trochę zaskakują mnie rozwiązania tego problemu. Osobiście uważam, że są tylko dwie możliwości: szczotli na rozruszniku, a a faworytem jest zimny lut na przewodzie doprowadzającym napięcie do rozrusznika - ale dopiero mam zamiar to sprawdzić. A piszę o tym ponieważ mamy rozruszniki Valeo, a trzech kolegów ma Xsary i w nich też są te rozruszniki i w każdym stwierdzono zimny lut. Ale w najbliższych dniach to sprawdzę, bo pchanie auta takiego jak Megane II- "Auto roku 2003"!!! trochę zawstycza i użytkownika i firmę - proszę o kontynuowanie wątku.