Piok Opublikowano 24 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 24 Listopada 2008 No i proszę nadeszła zima a w warszawie asfalt nie dość że czarny to w większości biały od soli. W gazetach telewizji i radiu prawie cisza. Nikt nie krzyczy że "zima zaskoczyła drogowców" ( czekają aż będą takie opady żeby można się z takim artykułem wyrwać). Z jednej strony powinnienem sie cieszyć, ale miałem okazje przeczytać wypowiedź pani Iwony Fruczyńskiej (jakoś tak) z Zarządu Dróg Miejskich (ZOM) która pochwaliła sie że nikt nie może zarzucić ZOM że w tym roku zaspał, ale jest tu drugie dno tej sprawy. Mianowicie prowadzono działania prewencyjne, część wozów wyjechała i sypała przed opadami śniegu, dzięki czemu jak śnieg spadł to nie zalegał - gdzie jest ale? To były 4 akcje (popadało raz) a koszt interwecji to 2,5mln zł z naszych podatków w zaledwie 2 tygodnie! Co roku denerwuje mnie ten teks o zaskoczeniu i w tym roku (skoro wszyscy narzekali przez lata) firma za to odpowiedzialna postarała się i swego dopieli, ale jakim kosztem. Moja propozycja jest prosta przestańmy czepiać się niewielkich zaległości śniegowych na drogach (narzekajmy kiedy faktycznie sobie nie radzą) tak żeby wszystkie siły i pieniądze pożytkowane były wtedy kiedy trzeba. Za gotowość tych solarek słono płacimy z naszych podatków. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kam1l Opublikowano 24 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 24 Listopada 2008 Piaskarki powinny wyjeżdżać dopiero wtedy jak nie da sie przejechać. A nie czubki sypią na prawie suchy asfalt i potem auta rdzewieją i grube miliony na to idą. A pewnie drogom to też szkodzi ... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kawalek_edukacyjny Opublikowano 24 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 24 Listopada 2008 Ile warte jest ludzkie życie? Tu chyba głównie o to chodzi, żeby jeździć bezpiecznie, a często jest tak, że pomimo gorszych warunków nasza prędkość nie maleje. Wydaje mi się, że inaczej byś mówił i nie żałował pieniędzy z naszych podatków jakby ktoś z bliskich ucierpiał w wypadku spowodowanym śliską nawierzchnią (nie życzę nikomu żeby się przekonał; ja na szczęście nie miałem takiej sytuacji wśród znajomych). Trudno znaleźć słoty środek na to kiedy należy już sypać, a kiedy jeszcze nie.. To jest temat rzeka.. Trudno jednoznacznie ustalić grubość śniegu czy temperaturę od której zależy czy piaskarki wyjadą na drogę czy też nie.. Faktycznie zima nie zaskoczyła drogowców co zapowiadali. Zobaczymy jak będzie dalej Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 24 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 24 Listopada 2008 Faktycznie zima nie zaskoczyła drogowców co zapowiadali szkoda,ze nie byles wczoraj na drodze krajowej nr 8 w okolicach Klodzka-zmienilbys zdanie :-P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pizza Opublikowano 24 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 24 Listopada 2008 Moim skromnym zdaniem wczoraj w Warszawie takie sypanie jak było nie wydawało się niezbędne, ale to tylko moje zdanie. Miałem trochę okazję pojeździć i u mnie n aosiedlu gdzie nikt nie sypie (i jest bardzo blisko Wisły co ma duży wpływ na mikroklimat) jakoś śnieżek sam się topił. Dalej od domu na bocznych uliczkach było podobnie. Rozumiem przy takiej pogodzie jak wczoraj posypać wiadukty, podjazdy itp, ale nie taką warstwę na wszystko jak leci. Inna sprawa że firmy już nie mają płaconego za gotowość a za akcję, więc jednak się starają może nawet trochę na wyrost. Jeżeli chodzi okwestię wyceniania życia, tego nie neguję, jednak z obserwacji wynika że większość zdarzeń w warunkach zaskoczenia drogowców są drobne w większości kolizje. A jeżeli operator kierownicy ma problemy z używaniem szarej masy między uszami to żadne sypanie mu nie pomoże. Jeżeli aura jaką widzi nie wywoła u niego jazdy ze zwiększoną ostrożnością, większe skupienie to dla niego nie ma lekarstwa. To chyba ta sama grupa która za wszelką cenę w gęstej mgle na wąskiej drodze musi wyprzedzać. Za to dzisiejszy wygląd mojego samochodu wyrywa jęk z piersi. Już nie jest szarozielonkawy a jedynie solnobiały w zacieki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Piok Opublikowano 25 Listopada 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 25 Listopada 2008 jakby ktoś z bliskich ucierpiał w wypadku spowodowanym śliską nawierzchnią No ale mi właśnie chodzi o to żeby robili to kiedy trzeba a nie na wyrost tylko po to żeby sie chwalić że ich zima nie zaskoczyła. Przecież gdy tylko łapie mróz czy też zaczyna padać nie wchodzisz stówką w zakręt tylko zwiększasz ostrożność. Ale to jest samonakręcejące sie kółko. Któregoś dnia i tak spadnie tyle śniegu że te 320 piaskarek i tak nie będzie nadąrzać a gazety napiszą że zima zaskoczyła drogowców. Więc w w którymś kolejnym roku dojdzie do sytuacji że będą sypać codziennie. Inna sprawa że firmy już nie mają płaconego za gotowość a za akcję, No własnie że mają - budżet przeznacza określoną kwotę na odśnieżanie i sprawy związane ze śniegiem - w kolejnym roku jest poprawiany. Dwa lata temu było za mało pieniędzy i pod koniec zimy śnieg zalegający w warszawie nie był juz wywożony bo kasa poszła na solanke drogową. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pizza Opublikowano 25 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 25 Listopada 2008 Piok, rozmawiałem ostatnio z moim klientem, właśnie taką dużą firmą i właśnie o to pytałem, teraz (chyba nawet od zeszłego roku) płacą im tylko za akcję. Bo za gotowość to było zbyt duże obciążenie dla miasta. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.