Zejman Opublikowano 9 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 9 Października 2009 Witam Jestem tu nowy jako zarejestrowany user, ale pozwoliłem sobie poczytac conieco zanim się zajrejesrowałem. Mam do stałych bywalców pytanie, jak to właściwie jest czy warto czekać na gołąbka z za zachodniej granicy czy raczej szukać miejscowego wróbla!? Czyli czy szukać auta za granicą czy w kraju? Na zakup mogę przeznaczyć około 20tys + jakieś 2tys na startowe koszty, + koszt instalacji gazu, mam nadzieje jakieś 2,5tys. W kraju a uściślając niedaleko mego miejsca zamieszkania znalazłem to http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=762242792 mnie pasi ma jakieś drobne wgniecenia na tylnym podszybiu ale poza tym wyglada fajnie. Nie wiem jednak jak będzie z instakacją gazową, znaczy jak z montażem i jego kosztami do tego motorka. Z góry dzieki za wskazówki Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
cuda__2 Opublikowano 9 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 9 Października 2009 z mojego doswiadczenia wynika ze warto kupic auto z zagranicy co do gazu te silniki bardzo dobrze znosza gaz ja ma brc sq24 i 130 tys przejechane na gazie i jest ok udanego kupna Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
macv6 Opublikowano 9 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 9 Października 2009 Ja bym na Twoim miejscu czekał na gołąbka. ;-) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 9 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 9 Października 2009 pisałem już kilka razy ale napiszę raz jeszcze: siedziałem chwilę w Niemczech, czym bliżej powrotu tym bardziej chciałem kupić auto (a laikiem nie jestem). Celując W passata B5 lub MB C-Klasse ;-) kupiłem (wtedy jeszcze z dusza na ramieniu bo wiadomo auto na "F") ........ krajowego Scenica (fakt , że od rodziny). To chyba coś mówi. Owszem zawieszenia są mniej wytłuczone z Niemiec, teoretycznie (ale na prawde teoretycznie) środki w lepszym stanie, ale te auta stoją w salonach (po zwrotach od pierwszych właścicieli) i są o 30% droższe niż gniotki z allegro (sam przepłaciłem za auto 2000zł więcej niż na allegro ale to inny temat --> prawie 4 lata zero dodatkowych kosztów). Summa summarum nie rozpisując się o handlarzykach w Niemczech z byłej Jugosławii, Turcji, Rosji oraz naszych ziomali cwaniaczków poleciłbym poszukania auta właśnie na forum, doinwestowanego, sprawdzonego, prowadzonego z duszą i sercem. Cóż będzie troszkę droższy ale będzie warto albo......dobrać pieniążków i 30% drożej kupić rzeczywiście od dziadka Helmuta co to jeździł tylko w niedziele a że do kościoął miał akurat 1/4 mili to już insza inszość. [ Dodano: 2009-10-09, 23:50 ] W kraju a uściślając niedaleko mego miejsca zamieszkania znalazłem to http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=762242792 mnie pasi ma jakieś drobne wgniecenia na tylnym podszybiu ale poza tym wyglada fajnie. oczywiście, że benzyniaki kupisz w dużo ładniejszym stanie. Co do wskazanego przez Ciebie , owszem ładny ale : coś się działo o ile nie z maską to z lewym przednim błotnikiem (szpary z maską jak i z drzwiami rozjechane), dodatkowo trzeba oglądnąć drzwi kierowcy (plastikowy trójkącik krzywy jakby zdejmowany), zdjęcia marne ale jeżeli nakładki na pedała są wytarte do dodam , że mam przejechane 125000km i na pedałach nie ma śladu zużycia. Ogólnie nie dyskwalifikuje to autka, należy wzmóc czujność. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pizza Opublikowano 10 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 10 Października 2009 Co do wskazanego przez Ciebie , owszem ładny ale : coś się działo o ile nie z maską to z lewym przednim błotnikiem (szpary z maską jak i z drzwiami rozjechane), dodatkowo trzeba oglądnąć drzwi kierowcy (plastikowy trójkącik krzywy jakby zdejmowany), zdjęcia marne ale jeżeli nakładki na pedała są wytarte do dodam , że mam przejechane 125000km i na pedałach nie ma śladu zużycia. Ogólnie nie dyskwalifikuje to autka, należy wzmóc czujność. Jeżeli chodzi o błotnik i maskę u mnie bez żadnych kolizji szczliny nie są idealnie równe. Nakładki na pedałach-w SII mam przebieg 61000km i nakładki mam mocno starte (samochód od nowości), wynika to z mojego wzrstu i konieczności trzymania nóg w specyficzny sposób co daje porządne wycieranie na rantach. Prezntowany egzemplarz na 119000km wygląda, przebieg przy tego typu silniku wydaje mi się całkiem prawdopodobny. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lineumaciel Opublikowano 10 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 10 Października 2009 sam nie dawno miałem dylemat czy kupować krajówkę czy szukać czegoś za granicą. Skończyło się tym że po dość długim okresie poszukiwać udało mi się kupić bardzo ładną krajówkę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Zejman Opublikowano 11 Października 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Października 2009 Witam ponownie Na wstępie wielkie dzięki za porady i wskazówki dotyczące tytułu tematu. Dziś byłem na rekonesansie scenica z importu, tego z linku zamieszczonego w tytułowym poście. Obejrzałem autko ze wszystkich stron, sprawdziłem działanie wszystkiego co mi przyszło do głowy, odpaliłem motor 1,8 16v zagrało od maską no i prawie byłem gotów powiedzieć sprzedawcy "BIORĘ" , ale rozsądek nakazał mi wstrzemięźliwość i nie okazywanie emocji. A teraz do rzeczy. Zewnętrznie auto prawie jak na fotkach , prawie bo znalazło się jeszcze parę rys głównie z tyłu i przodu autka, których na fotkach nie było widać, minimalne "parkingowe" wgniecenie drzwi kierowcy, jakiś feler utrudniający lekkie zamykanie tylnych drzwi po stronie pasażera, co wzbudziło mocno moją czujność. Poza tym chyba oki, brak widocznych śladów odkręcania na wszystkich widocznych wkrętach czy śrubach, no i czysty, suchy, choć nie myty do sprzedaży silnik. Autku zrobiono polerkę, co również możne maskować malowanie po stłuczce, ale mimo mojej zawziętości w szukaniu wszelkich wad, nie udało mi się znaleźć niczego dyskwalifikującego to auto w moich oczach. O jest jeszcze coś, opony na przodzie i tyle są od innych producentów co mnie trochę zaniepokoiło bo przy deklarowanym przebiegu 119tys km auto powinno mieć jeszcze komplet oryginalnych opon. Trochę się napaliłem i dopiero wizyta u znajomego, który trudni się od czasu do czasu sprowadzaniem aut z za zachodniej strony UE sprowadziło mnie na ziemię. Teraz mam dylemat czy oby na pewno autko w benzynie + gaz czy może z motorem dci, na który mnie ów koleś mocno namawiał. Wyraźcie proszę swoje opinie w tym temacie, za które z góry wielkie dzięki Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pawelp2008 Opublikowano 11 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 11 Października 2009 przy deklarowanym przebiegu 119tys km auto powinno mieć jeszcze komplet oryginalnych opon. no nie żartuj :shock: 119 kkm na jednych oponkach? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 11 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 11 Października 2009 119 tyś to on już na drugim komplecie i zimówek i letnich a w porywach trzeci komplet powinien się zaczynać. Co do PB vs ON --> w dieslu nie znajdziesz tak ładnego auta jak w benzynie. Przebiegi większe, środki zniszczone bardziej. Tam diesel kosztuje rocznie co do ubezpieczenia i opłaty od normy EURO są 2 do 3x większe od benzyniaków (np. w Niemczech 200EUR rocznie za benzyne do 700EUR za diesla), zatem siłą rzeczy odpracować muszą. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
skowron82 Opublikowano 11 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 11 Października 2009 Witam!!! Ja kupilem Scenica I rocznik 2001 pod koniec czerwca br. Sprowadzony z Włoch. Zapłaciłem 16400zł, byl juz po wszystkich oplatach gotowy do rejestracji. Tez sie wahałem ale teraz jesli moge doradzic to warto było!!! Wygodne autko, dobrze się prowadzi, pojemne i funkcjonalne. Co prawda moja wersja jest troszkę "bogatsza" bo mam m.in. automatyczna klime, półskórę, wszystkie szyby elektryczne itp ale uwazam , że cena za którą jest do kupienia wspomniane auto jest do przyjęcia..a może nawet uda się coś zejść!!! Zawsze warto spróbować - mmi udało sie stargowac 2 tys zł. Co do stanu mojego auta, jest naprawde OK, oczywiście rysy na zderzakach i lusterkach ale we Włoszech to normalka. Ja mam silnik 1,6 16V i też pierwsza rzecza jaka zrobilem bylo zalozenie gazu - 2400zł ale sprawuje się bez zarzutu. Wymienilem rozrzad 750zł, no i oczywiscie wszystkie plyny, klocki itd. Także reasumując , gorąco polecam Ci kupno autka z zagranicy jesli stwierdzasz , że wszystko jest w porządku. Owocnych zakupów i radości ze Scenica. Powodzenia. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pizza Opublikowano 12 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Października 2009 Co do opon-nieJaśniepan czyli Scenic II z 2006r. (kupiony w styczniu 2007) przy przebiegu 61000km (obecnie) domaga się już nowego kompletu letnich. Głębokość bieżnika jest jeszcze akceptowalny ale opony stały się śliskie i raczej już zostaną wymienione na wiosnę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Zejman Opublikowano 12 Października 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 12 Października 2009 Panowie macie rację z tymi oponami to poszedłem trochę po bandzie. Ja na moich jeździłem do jakichś 140tys zmieniając opony na zimowe jeszcze w listopadzie a letnie zakładałem w kwietniu, czyli w zasadzie po 70tysięcy na letnich i zimowych a do tego nigdy nie paliłem gum, co też jak myślę ma spory wpływ na szybkość zużywania się opon. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pizza Opublikowano 12 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Października 2009 A wracając do mertium sprawy czyli krajowy czy sprowadzany to jak kupowałem Scenika I szukałem akurat krajowego-wolę trafić samochód od pierwszego właściciela, z jakimś chociaż skrawkiem rzeczywistej historii. I mój nie był i nie jest idealny, ma kilka obcierek, śladów we wnętrzu ale miał oryginalny przebieg (opony też z wielkim strachem jechałem na nich z Białegostoku do Warszawy-przebieg 115000km i 7 lat :shock: , następnego dnia miałem juz nowe) i mechanicznie było wiadomo co trzeba zrobic a czego nie trzeba. Przy samochodach sprowadzanych mam obawy co do rzetelności sprzedającego, a naciąłem się już dosyć konkretnie, samochód co prawda bezwypadkowy ale z licznikiem przekręconym o co najmniej 100000km (przeskoczył mi o tyle a późniejsze działania przy hamulcach i stan zacisków tylko potwierdziły taką sytuację). Jeżeli miałbym kupować sprowadzany to musiałbym sam trafić na niego za granicą, czyli znowu moje przekonanie do pierwszych właścicieli. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
skowron82 Opublikowano 12 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Października 2009 Co do mojegop Scenica z Włoch to akurat trafil mi sie od pierwszego wlasciciela gdyz mam wszystkie papiery. Za to co do opon tez były w opłakanym stanie, tak samo jak klocki i tarcze też już są na wykonczeniu.... :-/ Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nik Opublikowano 12 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 12 Października 2009 Ja bym ci polecał jednak kupic krajowego Scenica od I-go własciciela. Pamietaj tylko o jednym zadbane auto musi kosztowac - nie ma siły, za bezcen nikt ci dobrego samochodu nie odda. To co ciągnie sie z zachodu to w wiekszości powypadkow elub zajeżdżone trupy podszukowane do sprzedazy. Że maja atrakcyjne ceny. Pewnie mają, jak pupiono je rozbite lub z kosmicznymi przbiegami i spatałachane wizualnie i technicznie to majątku z anie rządac sie nie da tylko pomyśl ile w toto trzeba wsadzić żeby tym bezpiecznie i bezawaryjnie jeździć. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi