Lechu PW Opublikowano 24 Lutego 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Lutego 2009 Oczywiście, że jeszcze raz M2 i raczej z przed liftu (M2p2 jakoś mi nie podchodzi). Za rok polowanie na M2 CC dla mojej pani 8-) . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pizza Opublikowano 24 Lutego 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Lutego 2009 Co prawda nie Megane II a Scenika II to bez wątpienia. Tyle że wersję Grand. Na swojego ScenikaIIphII nie narzekam chociaż całkiem bezawaryjny nie jest (dwa razy wymieniane górne łożyska macphersonów, wymiana przednich tarcz i klocków-wszystko na gwarancji). Moim zdaniem nie ma samochodu całkiem bezawaryjnego-taki model nie został jeszcze nigdy wyprodukowany. Ideał ma to do siebie że się do niego dąży. A efekty tego dążenia są różne Dodam że Grand miałby zająć miejsce Scenika I ale to chyba jeszcze trochę czasu, kryzys trochę mi pomieszał szyki ale kto wie.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Alize Opublikowano 8 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2009 Powiem Wam szczerze - swoją Megi "odziedziczyłem" po ojcu,który zmienił samochód w maju 2008. Kiedy w 2006 roku kupował Megankę - pukałem sie w czoło. "Na polskie drogi francuza ?!!" - mówiłem. Słyszałem wiele opinii o wygodzie jazdy,ale też awaryjności zawieszeń samochodów z Francji. Kiedy go kupił i wsiadłem do niego pierwszy raz - troszkę byłem zawiedziony. Siedzenia wydawały mi sie wąskie i mało wygodne ( czas zmienił tę opinię ). Do dzisiaj uważam, że plastiki wewnątrz są..jak to ładnie ując - troszkę tandetne ( naraziłem się Wam ? ;-) ) i to właściwie dzis jedyna rzecz,która mnie w megance drażni. Choc gdziekolwiek nie siegnąc do internetu jest powszechna opinia o "dobrej jakości plastiku zastosowanego do wykonczenia". To mnie troszkę dziwi,ale nieważne. Po kilku miesiącach jazdy Megankę pokochałem. Mój podziw budzi lekkośc i swoboda jazdy. Wspomaganie kierownicy chyba nie może byc lepsze ( dosłownie jednym palcem ). Biegi wchodzą leciuchno i bardzo precyzyjnie - wielka zaleta !! No - może żeby nie było za słodko w kombiaczku ta tylnia roleta, chyba od początku źle zaprojektowana, a i zdejmowanie belki to horror ( może tylko u mnie ? ) Do zawieszenia zarzutów nie mam. Jestem wręcz zdania,że to samochód w swojej klasie idealny. Kilkuletnie modele oscylują w cenie 25000 tys. co naprawdę jest ceną sensowną w kategorii "jakośc - wiek - cena" porównując do innych marek. Tak - wybrałbym jeszcze raz Megi ! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pers Opublikowano 8 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 8 Czerwca 2009 e tam narzekacie. Gdzieś to pisałem i powtórzę. Żona ma 2 letnią Thalie, ciocia 7 letnią Megi II i ani razu żaden samochód nie miał awarii. Dlatego zdecydowałem sie na Megane poniekąd. Przy dzisiejszej technice i komputerach nawet Mercedesy częsciej nawalają niż Renówki. Ja mam swojego od 1,5 miesiąca. Zrobiłem 6 tyś. km. i odpukać cieszę się jazdą Znajomy mam od 2 lat Volvo V50, co chwilę ląduje w serwisie. 3 razy miał wyciaganą skrzynie biegów. A Volvo jakie znamy to nie zawodne auta Sąsiad miał Lagune II 5 lat, chwalił sobie to autko jak żadne inne. Sprzedał i kupił Lagune III. Innego nie chce. Ja jak będę kiedyś zmieniał auto to na pewno kombi ale nie wiem czy Megane III czy Laguna III Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Obiboc Opublikowano 10 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 10 Czerwca 2009 Za mało przejechałem autem co by wieszać na nim psy, odnośnie kupna jeszcze raz gdybym miał wymienić moja nubire na inne auto to megane II czemu nie ale już z 1,9 130 kucyków bo w tej którą mam według mnie brakuje pary :evil: jedzie przyspiesza ale rakieta to to nie jest. Za pare lat jak najbardziej przygarnę Megane III jak już wyleczy się z chorób wieku dzieciecego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
qla Opublikowano 14 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2009 Ja mam megi I po faceliftingu, od roku się z żoną nim wożę, i prawdopodobnie, jak wszystko będzie ok z kasą, to megi zostawiam sobie i będę modził jako auto do zabawy(żona mi obiecała:P), a kolejne autko to także Renault Samochody mają to do siebie , że czasem się psują, ale nie ma reguły jaki i za ile się zepsuje. Moi rodzice mieli Od nowości Poloneza trucka, przez chyba 4 lata i nic się nie zepsuło:) Wszystko może się popsuć i tyle Osobiśćie uważam, ze Renault ma najlepszy stosunek jakości do ceny i tak naprawdę Renówki są śliczne;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.