scar Opublikowano 20 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2010 http://otomoto.pl/renault...-C11351208.html Kołpaki ma chyba 2007. najlepszy ze wszystkich pokazanych, nie dało się odpowiedzieć w zamkniętym temacie. A może to tylko sentyment dla takich? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
borysek123 Opublikowano 20 Lutego 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2010 znalazłem coś ciekawego po wklejeniu nr vin w google dotyczące tego samochodu http://docs.google.com/viewer?a=v&q=ca...mtaIXenAYIX1_Ug Co wy na to ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
maciek127 Opublikowano 20 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2010 haha bezwypadkowy :) ;-) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
borysek123 Opublikowano 21 Lutego 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2010 przeniesiono i scalono z poprzednim postem i znajdz tu bezwypadkowy samochod sami ciemniacze ci handlarze :) :) -------------------------------------------------------- Mam do was prośbę a mianowicie mam wielki problem z wyborem Reni. Szukam czegoś w kombiku ze względu na powiększającą się w maju rodziną. Sam nie wiem co wybrac Diesel 1,5dCi czy 1,6 16V i założyc gaz. Nie jeżdzę mało bo codziennie dojeżdzam do pracy 70km obecnie mam matiza na gaz i wiem jak to wygląda z gazem (droższy przegląd, co 10tys km wizyta u gazownika 145zl wymiana filtra oraz regulacja i do tego tankowanie co miesiąc paliwa za ok 50-70zl pora zimowa latem zapewne mniej) Proszę doradźcie mi co będzie lepszym dla mnie rozwiązaniem. Z góry dziekuję :) Jak na razie oglądałem kilka takich samochodów i nic ciekawego nie widzę, jutro jadę do dilera Renault zobaczyc : http://otomoto.pl/renault-megane-grandtour...-C11492919.html dodam samochód serwisowany do samego końca dają rękojmie na przebieg i bezwypadkowośc. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 21 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2010 borysek123, O wyższości diesla nad benzyną i odwrotnie jest już temat na forum, poszukaj przeczytaj, niepotrzebnie o to samo pytasz w tym miejscu. Nie opłaca się tego przepisywać co tam napisano. Poza tym proszę by posty na temat poszukiwania i zakupu Twojego nowego auta pisać w tym temacie, a nie co oferta to nowy temat, :) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
scar Opublikowano 21 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2010 :) wypadam z gry w pomocną dłoń. Podtrzymuję swoje zdanie i opinie: Żadnych zakupów z komisów! nawet autoryzowanych. tylko bezpośrednio od pierwszego właściciela z polskiego salonu. Czasem trochę dłużej trzeba poszukać ale źle nie wyjdziesz. Jak taki delikwent nie zgadza się na zaproponowane wpisy do umowy, to pa- wszystko jasne. Szukamy dalej. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nati Opublikowano 21 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2010 Żadnych zakupów z komisów! nawet autoryzowanych.tylko bezpośrednio od pierwszego właściciela z polskiego salonu. ja kierowałam się tą zasadą i uważam, że jest to jedyny sposób na kupienie używanego samochodu, z którego będziemy zadowoleni. Można jeszcze sprowadzić auto z zachodu samemu - tam wybór jest większy, ale wyjdzie nas to drożej, ponieważ za granicą dobre auta się drogie, bo ich cena nie jest zaniżana przez złom spawany na szybko za stodołą albo z cofniętym o 200 tys licznikiem. No i wtedy dodatkowo dochodzą koszty sprowadzenia i wszelkich opłat. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
borysek123 Opublikowano 21 Lutego 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2010 a myślisz ze samochody bezpośrednio od I właściciela są zawsze super ??? spotkałem się juz nie raz z przykładem ze tez były do .... Autoryzowany diler raczej nie powinien się bawic w takie rzeczy skoro daje rękojmie na towar który jest do końca serwisowany Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nati Opublikowano 21 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2010 Nie myślę tak i nigdzie tego nie napisałam. Uważam, że kupując auto z polskiego salonu, od pierwszego właściciela, z dokumentacją, mamy szansę trafić na auto, z którego będziemy zadowoleni i to wśród nich najlepiej szukać. Kupując sprowadzone auto za okazyjną cenę nie mamy takiej szansy. Autoryzowany diler raczej nie powinien się bawic w takie rzeczy polecam lekturę: http://www.daciaklub.pl/forum/viewtopic.ph...asc&start=0 Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
borysek123 Opublikowano 21 Lutego 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2010 dzieki nati za lekturke bardzo ciekawa dala duzo do myslenia i teraz mam jakies obawy jechac do salonu i zobaczyc to auto Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nati Opublikowano 21 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2010 Jedź, oglądnij, a jeśli Ci się spodoba, to zabierz do innego aso albo do jakiegoś warsztatu, który specjalizuje się we francuzach. Nawet, jeśli trzeba będzie kawałek się przejechać, to będą to niewielkie koszta w porównaniu do ew. kosztów późniejszych napraw. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
scar Opublikowano 21 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2010 a myślisz ze samochody bezpośrednio od I właściciela są zawsze super ??? Jak taki delikwent nie zgadza się na zaproponowane wpisy do umowy, to pa- wszystko jasne prosisz o punkt w umowie: bez napraw blacharsko/lakierniczych, wymian uszkodzonych/zniszczonych części silnika, stan licznika faktyczny do przebiegu pojazdu i co tam jeszcze wymyślisz. ;-) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nik Opublikowano 21 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2010 scar, tylko na taki punkt faktycznie mało kto sie zgodzi i wcale nie dlatego że auto było rozbite :) Wystarczy ze ktoś np. delikatnie otarł mi blotnik jak zostawiłem auto na parkingu przed supermarketem. Otarcie naprawiłem (czyt. polakierowany zostal kawałek błotnika w ASO) i co ?? Ingerencja blacharsko/lakiernicza była, ale czy to oznacza ze auto jest powypadkowe?? A znajdz mi prosze auto ktore przy obecnym ruchu oraz "uwadze" innych użytkownków dróg nie zostało przynajmniej obrarte :) i nie mam tu wcale na myśli przetarcia przez pól samochodu. Tylko zwykłą ryskę taką ok. np. 3-4 cm pozostawioną przez sąsiada podczas wyjeżdzania z miejsca parkingowego to twoim zderzaku lub drzwiach 8-) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
scar Opublikowano 21 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2010 Wystarczy ze ktoś np. delikatnie otarł mi blotnik jak zostawiłem auto na parkingu przed supermarketem. o takich rzeczach mówi się kupującemu normalnie, na pytanie "... jakieś otarcia i co powinienem wiedzieć?" No chyba, że kupując nie pytasz :shock: Teściu, Wuje, Dziadkowie maja taki albo inny wybrany punkt w niejednym kupnie. Jak Młody brał grata za piątkę to miał pkt o przebiegu. Sprzedający nie był przeciwko, który był szukał innego kupca. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nik Opublikowano 21 Lutego 2010 Udostępnij Opublikowano 21 Lutego 2010 Co fakt, to fakt że o takich rzeczach powinno się normalnie mówić. Przecież to nie jest rzecz która by mogła dyskwalifikowac dane auto. Ja np. jak kupowałem Lagunę I ph II dowiedziałem sie od sprzedającego że tylnie prawe drzwi były lakierowane włascie z powodu szkody parkingowej. Zmierzyłem miernikiem i faktycznie żadnej szpachli nie było a reszta elementów też o.k. więc kupiłem :) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi