phpion Opublikowano 21 Marca 2012 Udostępnij Opublikowano 21 Marca 2012 (edytowane) Pozwalam sobie założyć nowy temat, by nie zaśmiecać oryginalnego. Mój post opisujący zdarzenie znajduje się tutaj. Dziś tata rozmawiał ze znajomym mechanikiem przedstawiając mu całą sytuację. Stwierdził on, że możliwe jest, że do uszkodzenia taśmy doszło z winy warsztatu. Mieli problem z wymianą łącznika na układzie wydechowym, sporo musieli rozbierać i się szarpać. Stwierdził, że możliwe, że stacyjka nie była zablokowana i podczas prac rozwalili coś, co trzyma taśmę. W dniu jutrzejszym jadę do tego mechanika na oględziny samochodu. Jeśli będzie miał pewność, że usterka powstała z winy warsztatu wybiorę się do niego z żądaniem zwrotu kosztów za naprawdę usterki powstałej z ich winy. Jeśli to nie pomoże to pójdę krok dalej - poproszę o opinię rzeczoznawcę i zobaczymy co potem. Chciałbym zatem zasięgnąć języka jeszcze u Was - czy faktycznie byłoby to możliwe by do uszkodzenia taśmy (czy mechanizmu jej trzymającego) podczas wymiany łącznika na układzie wydechowym? Jakoś kurcze za dużo tych zbiegów okoliczności... // Edit: Dziś zauważyłem jeszcze 2 rzeczy: 1. Przy gaszeniu silnika ostatni skok kluczyka stawia większy opór niż do tej pory. W pierwszym momencie sądziłem, że zgasiłem silnik, ale wentylator chodził. Okazało się, że muszę jeszcze raz "cofnąć" kluczyk. 2. W jakąś sekundę po zgaszeniu silnika słychać takie jakby cyknięcie, a wskazówki prędkościomierza i obrotomierza skaczą nieco do góry. Edytowane 21 Marca 2012 przez phpion Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.