mirazit Opublikowano 4 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 4 Grudnia 2012 Witam wszystkich forumowiczów. To mój pierwszy post, ale to forum odwiedzam już od roku - odkąd zakupiłem gazowane Renault Megane Scenic 2.0 8v. Przed zakupem starałem się rozeznać trochę w Renówkach - ojciec ma do dzisiaj 19, znajomi też mieli i bardzo nie narzekali, a silnik 8v wydawał się nie do zdarcia. Samochód był oglądany prawie z każdej strony - wiadome było, że był w przeszłości puknięty, ale i zrobiony dosyć profesjonalnie - kupiłem... i to chyba był mój największy błąd! Samochód niby zachwalany przez mojego ostatniego mechanika (podobno sam go kiedyś kupował koledze) - co prawda 190 tyś na liczniku, ale zrobiony rozrząd, skrzynia biegów, sprzęgło, nowe opony... Najpierw wyskoczyła mu kontrolka EKG w szczerym polu i musiałem szukać chłopów ze wsi, aby ściągnęli mnie z rodziną do domu, później na krawacie pojechał do mechanika i 100 zł później wróciłem do domu. Kolejna akcja - zsikał się płynem chłodniczym - pękł termostat - wymiana kompletnego termostatu pomogła. Następnie prawie zaczął się palić na gazie - solidnie strzelił w wygłuszenie, rozerwał też czujnik temp. dolotowej powietrza. Wygłuszenie zdjąłem (w razie "W"), mechanik wymyślił wymianę przewodów WN i świec - pomogło 50%. Okazało się, że mikser jest założony od jakiegoś smoka 3.0 i z wolnych obrotów będzie strzelał - bo mieszanka uboga. Wymieniłem mikser + regulacja LPG. Sielanka trwała kilka miesięcy - w zimie padły cewki zapłonowe - wymieniłem na jakąś używkę. Na mrozie i rdzy pękła szyba czołowa - wymiana szyby plus blacharka pod szybą. Jak już ochłonąłem - rozerwało przewody paliwowe - a w baku smród rozpuszczalnika. W sumie 8 razy wymieniałem przewody paliwowe plus czyszczenie wtryskiwaczy i baku - za każdym razem miękkie strzępy przewodów paliwowych wszędzie - ostatecznie SWAP z innego samochodu kompletnej magistrali paliwowej tymczasowo załatwił sprawę. Takie drobiazgi jak tarcze, klocki, wydech czy płyny eksploatacyjne to już pominę ;) W międzyczasie utonął 2 razy (tzn. ja po kostki w wodzie od pasażera) - czyszczenie kanałów szyberdachu pomogło (a mam 2 szyberki...) W lecie dopadło go gnicie - progi plus ranty nadkoli (ma założone plastikowe nadkola) - oddałem do blacharza. I tu zaczyna się moja opowieść. Blacharz stwierdził, że coś nie pali na jedną świecę - rzeczywiście tak jakoś kiepsko chodził - przy 2000 obrotów i piątce czuć było lekkie drgawki w kabinie. Zakupiłem nowe świece - efektu zero. Wymieniłem również przewody WN i obydwie cewki zapłonowe, posprawdzałem połączenia, łącznie z tymi od gaziarzy, wyczyściłem czujnik położenia wału korbowego. Zaczęło się robić coraz chłodniej - z dnia na dzień jest coraz gorzej. Odpala, ssanie działa, później schodzi na wolne obroty, czujniki wszystkie ok, a zachowuje się, jakby na jedną świecę nie domagał. Po dodaniu gazu wkręca się dobrze na wysokie obroty. Póki silnik nie jest nagrzany na 100% podczas jazdy wciśnięcie sprzęgła powoduje spadek obrotów - czasem jest to do 1000 i powolne do 750, czasem jest to do 200 i w górę do 750, a najczęściej gaśnie w tym momencie. Podczas jazdy na wyższych biegach w okolicach obrotów do 2500 czuć telepanie się kierownicy, drążka biegów i ogólnie całej budy - czuję też spadek mocy. Co dziwne na wyższych obrotach chodzi dobrze (od 3000 do 5000 jest nawet sympatycznie). Sytuacja jest jednakowa na benzynie i gazie. Byłem na komputerze - nie wykazał nic z zarejestrowanych błędów (co ciekawe kiedyś w zimie jak padła cewka - to też nie miałem EKG). Sprawdzone są czujniki, podciśnienia - wszystko wydaje się być jak należy - widać tylko skoki zapłonu 7 - 17 (mechanik twierdzi, że powinno być równo 12). Ale się rozpisałem... Mam dwa pytania: 1. Czy każdy z Was tak ciągle dokłada do Reni? 2. Za co jeszcze mogę się wziąć aby ożywić ten silnik na 100% póki jej nie sprzedam niech kto inny walczy z wiatrakami? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mis666 Opublikowano 4 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 4 Grudnia 2012 Pozostaje sprawdzenie głowicy. Może zawór sie wypalił. Trzeba sprawdzic cisnienie na tłokach. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
PatryQ Opublikowano 4 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 4 Grudnia 2012 mis666 dobrze pisze. może też być uszczelka pod głowicą - po awarii termostatu, Ja w 1,6 też miałem problemy z paleniem na 1 gar i okazało się że wadliwa była wtyczka do cewki - miała pęknięty pin. Polecam najpierw przejrzeć instalację - wtyczki przy cewkach, czujnikach , komputerze. Poszukaj czy instalacja LPG nie ma jakiś przedmuchów, czy nie zasysa lewego powietrza. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mis666 Opublikowano 4 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 4 Grudnia 2012 Ja kiedys miałem doczynienia z silnikiem 1,8 16v w sceniku i tam kulał jak szalony. Sondy były wymieniane / cewki i nic ciągle chodził nie równo i tak mi do głowy wpadło że może rozrząd sie popitolił bo nie był dawno wymieniany i sie okazało że rozrząd na wałku sie przestawił jakieś kliny puściły wystarczyło ustawić i było ok. Co do twojego problemu czuję że to głowica jest walnięta albo tłok wypalony czyli nie opłacalne lepiej silnik kupić , bo gdyby było inaczej to nie zachowywał by sie tak samo na gazie i na benzynie czyli usterka typowo mechamniczna. Uszczelka jak padła to sam zauważysz szybko się grzeje motor, olej w zbiorniczku z płynem chłodzenia lub płyn w oleju na bagnecie bedzie widać. Korek wlewu oleju bedzie kupa masła pod spodem i często też czuć z rury wydechowej, prucz spalin płyn chłodniczy. Powodzenia i przekalkuluj koszty jak bedziesz wiedział co i jak, lepiej zepchnąć komuś z poza naszego grona ;) niż łożyć w nieskończoność a dołożysz i sobie kupisz coś lepszego. Ja miałem nauczkę i próbowałem ratować scenica dci kasa lała sie strumieniami nia niego a efekt żaden, aż sie poddałem i kupiłem innego niestety drogiego ale jestem ;) szczesliwy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mirazit Opublikowano 10 Grudnia 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 10 Grudnia 2012 (edytowane) jestem umówiony już na piątek z innym mechanikiem. do sprawdzenia będzie ciśnienie na cylindrach rozrząd oraz luzy zaworów. zostawiam go na weekend i liczę na cud. swoją drogą nie wiem czy już nie przekroczyłem cienkiej granicy opłacalności. tyle już wyłożyłem w ten samochód więc nie wiem czy warto go sprzedać za bezcen? dopiero co zrobiona blacharka... poza tym samochód jeździ jak widać słuchać i czuć więc kto go kupi za przyzwoite pieniądze? niestety chwilowo nie stać mnie chyba na dopłacenie do nowszego... :-( Dodano: 10 gru 2012 - 14:46 Byłem na diagnostyce. Ustawienie rozrządu poprawne, ale ciśnienia cylindrów - kupa: licząc od rozrządu 1,2,3,4 - zimny, ciepły, olej: 1. 10 bar, 9 bar, 9,5 bar 2. 13 bar, 12,5 bar 3. 13 bar, 13 bar 4. 14 bar, 13 bar i co teraz? kapitalka silnika? aż się boję zapytać o kwotę... Edytowane 10 Grudnia 2012 przez mirazit Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tom2125 Opublikowano 10 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 10 Grudnia 2012 (edytowane) i co teraz? kapitalka silnika? aż się boję zapytać o kwotę Jak kupiłem swoją megankę sprawdziłem ciśnienia bo wypadały mi zapłony,powodem jednak był czujnik temperatury.Do rzeczy. Ciśnienia wypadły tak: 1.12,0 bar 2.11,9 bar 3.12,0 bar 4.12,1 bar Zadowalająco,ale należę do eksperymentatorów i zastosowałem coś co stosowałem już w kilku swoich samochodach.XADO,nie żaden cudowny środek na remont silnika ale żeby,,zamrozić'' jego teraźniejszy stan. Już widzę komentarze odradzające wlewanie czegokolwiek do silnika :D ...ale gdyby człowiek był zatwardziałym konserwatystą odpornym na eksperymenty to nie byłoby zupy pomidorowej,kaczki w miodzie itp. Po przejechaniu ok.3000 km parę tygodni temu zmierzyłem ciśnienie i wyszło tak(warunki takie same): 1.12,7 bar 2.12,6 bar 3.12,7 bar 4.12,7 bar Przyrost ciśnienia niby niewielki ale za to wyrównany. Być może dawkę trzeba by podwoić.Coś tam jednak ta ,,ceramizacja'' sprawiła chyba dobrego.Może to moje subiektywne odczucie ale silnik chyba ciszej chodzi,tak ,,miękko''. Zgrzytał mi też czasem wsteczny więc zaaplikowałem i do skrzyni.Od sierpnia cisza. Edytowane 10 Grudnia 2012 przez tom2125 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mis666 Opublikowano 10 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 10 Grudnia 2012 (edytowane) Jak chcesz zostawić maszyne do dalszej jazdy to daj sobie spokuj z naprawą , ciąle coś dojdzie i wyjdzie cie około 2tysi. http://allegro.pl/renault-megane-i-scenic-i-silnik-2-0l-f3r-i2784579697.html Lepiej poszukaj takiego motoru utarguj troche dolicz rozrząd to całość wyjdzie okło 1tyś. Albo zrób to co wczesniej proponowałem. Co do tych sierodków poprawiających prace silnika to ja kiedyś użyłem bo mi sie zawory zacierały i napie... w silniku jak u kowala pojeżdziłem i zbyłem ale widze że nowy właściciel śmiga jak miło i chyba nie nażeka. Edytowane 10 Grudnia 2012 przez mis666 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mirazit Opublikowano 17 Stycznia 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2013 No nic... oddałem Renię do podobno jednego z lepszych warsztatów naprawczych w okolicy. Rozebrali, ustawili luzy zaworowe i dalej to samo. Co się okazało - na dolotowych luz 0,2 na wylotowych luz 0,0. Po rozmowie z szefem serwisu okazało się, że gaz wykończył mi silnik. Podobno wszystkie renie są bardzo wrażliwe na gaz - po 100 tysiącach na gazie do remontu. Wygląda na to, że ta już miała swoje 100 tysięcy za sobą. Szkoda, że wcześniej nie doczytałem się na forum przed zakupem mojej Reni, że taka wrażliwa na gaz. Swoją drogą według mechanika jeśli by nie gaz, to ten silnik dożywa spokojnie 400 tysięcy bez remontu - po prostu gaz tak klepie zawory wylotowe... Apel do wszystkich użytkowników gazowanych Reni - częściej mierzcie luzy zaworowe - inaczej skończycie jak ja - z silnikiem w remoncie. Do rzeczy: wymienione 4 zawody, prowadnice i gniazda zaworowe plus wszelkie uszczelki gdzie się dało. Jutro jadę po odbiór. Może się nie przekręcę jak usłyszę finalną cenę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Megan92 Opublikowano 17 Stycznia 2013 Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2013 A jak są te specjalne oleje silnikowe przeznaczone właśnie do silników zagazowanych to jakoś chroni silnik ,czy to pic na wode? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mirazit Opublikowano 5 Kwietnia 2013 Autor Udostępnij Opublikowano 5 Kwietnia 2013 Czy każdy użytkownik francuza powinien mieć stalowe nerwy? Jestem po remoncie silnika (cała góra - opisane wyżej). Silnik zaczął nagle kuleć. Obroty mu lekko skaczą, dławi się - najlepiej widać to jak rzuca silnikiem oraz z rury wydechowej. Byłem u mechanika, który robił mi zawory i wszystko jest ok. (tzn ciśnienia pomierzone, świece, cewki, przewody ok). Więc co znowu się dzieje? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.