rbkmati Opublikowano 8 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 8 Grudnia 2013 Witam. Ostatnio zauważyłem, że w mojej megance nie ma pochłaniacza par paliwa. Tzn jest ale połowa. Ta cała plastikowa puszka jest jakby przełamana w połowie. Do pochłaniacza dochodzi chyba 3 przewody w tym jeden zasilający i dwa z powietrzem. Z racji tego, że silnik pracuje tak jakby łapał lewe powietrze (falujące obroty) a jeden z przewodów dochodzi w miejsce koło silniczka krokowego, pomyślałem że to może być przyczyna. Ten przewód zasysa powietrze a skoro był podłączony do tej "puszki" która jest nieszczelna postanowiłem go odłączyć i zatkać. Pochłaniacz całkowicie wymontowałem bo i tak nie spełniał swojej funkcji. Przy pracującym silniku jak odetkam przewód to silnik wchodzi na wyższe obroty i faluje. Po zatkaniu też faluje ale już na niższych obrotach. Chciałbym się zapytać czy to, że odłączyłem ten pochłaniacz nie spowoduje jakiś szkód. Czy on w ogóle jest niezbędny czy nie? Wrzucam rysunek poglądowy w załaczniku. Pochłaniacz zaznaczony na czerwono, niebieskim kolorem zaznaczony przewód który zasysa powietrze i który zatkałem. Proszę o radę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jaroslaw_300 Opublikowano 19 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 19 Grudnia 2013 ja rurek nie odłączałem, też mam wymontowany pochłaniacz i z silnikiem nic się nei dzieję Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.