brooker Opublikowano 28 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2008 Witam Przymierzam się do zakupu swojego pierwszego auta i zdecydowałem się na renault megan II grandtur. Przeglądając oferty na aukcjach internetowych znalazłem dilera renault, który zajmóję się sprzedażą sprowadzanych aut. Poniżej zamieszczam link do interesującej mnie oferty http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C4778999 Proszę o poradę czy warto rozważać zakup w tym salonie i czy jakieś roczniki modelu megan są naznaczone większą usterkowością niż inne. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sartek Opublikowano 28 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2008 Nie wiem, jak się będzie sprawował ten konkretny egzemplarz, ale w takie cuda uwierzyć bardzo trudno. Jak ktoś kupuje drogiego diesla (silnik dużo droższy od benzyny), to nie po to, żeby przez 4 lata przejechać 63 tys. km. Po prostu ten wydatek nie zwróci się na takim dystansie. Jeśli zatem salon Renault nie umie ocenić, że licznik był cofany, albo zdaje sobie z tego sprawę i nie informuje o tym klienta, to ja bym się na takiego dilera wypiął. Oczywiście przebieg może być też oryginalny, ale szanse na to są naprawdę bardzo małe. Gdyby Niemcowi czy Francuzowi nie zależało na forsie i kupowałby nowe 1.9 dCi tylko dlatego, że fajny, to autko miałoby prawdopodobnie kupę innych bajerów we wnętrzu, jak chociażby automatyczna klimatyzacja. Jeśli chodzi o sam silnik, to jeżdżę właśnie takim autem i jak na razie nie mam z nim żadnych problemów. Licznik pokazuje 88 tys. km, ale cofany był na 100%, także rzeczywistego przebiegu auta nie znam (podejrzewam jakieś 150-200 tys.). Życzę udanych łowów Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
martinello Opublikowano 28 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2008 Skoro jest serwisowany w ASO - to zażądaj przedstawienia historii tego samochodu. Muszą mieć wszystkie wpisy gwarancyjne i przeglądowe. Na tej podstawie może stwierdzisz czy przebieg jest realny. Sprawdź resztę typowych "patentów" pozwalających zweryfikować przebieg - ogumienie, stan wnętrza itp. Moim zdaniem, jeśli to co napisali jest prawdą, a auto jest faktycznie bezwypadkowe - to oferta jest OK Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
VoorT Opublikowano 28 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2008 Mala sugestia - spisz sobie VIN tego wozu, jedz do innego salonu (najlepiej REA Group a nie dealera) i popros o informacje o historii na podstawie tego numerka. Moze cie kosztowac pare zlotych, ale bedziesz mial pewnosc. Wazne, zeby nie robic tego w tym salonie gdzie stoi auto! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kataryniarz Opublikowano 28 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2008 To auto stoi u nich juz ponad miesiac - pamietam je z poszukiwan. Walone ewidetnie w tyl na moje oko (to lepiej niz w przod). Przebieg +50k tez krecony patrzac na kierownice - popros o lepsze zdjecia, szczegolnie fotela kierowcy z profilu. Po VINie ciezko sprawdzic historie auta sprowadzanego - mi sie to nigdy nie udalo, zawsze twierdzono, ze sie nie da. Zostaje ksiazka serwisowa + gwarancja + podejchac obowiazkowo do innego serwisu na sprawdzenie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
brooker Opublikowano 28 Marca 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2008 Czytam wasze opinie i moje wątpliwości są coraz większe znalazłem na allegro miernik powłoki lakierniczej i się zastanawiam czy jest to jakieś rozwiązanie. Sprawdził ktoś takie urządzenie w praktyce ?? zamieszczam także link opisujący to urządzonko http://allegro.pl/item329913665_miernik_gr...er_gl_1_fe.html Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kataryniarz Opublikowano 28 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2008 Wedlug mnie nie ma sensu taki zakup - szkoda kasy - w kazdym serwisie moga Ci sprawdzic. Jak bedziesz ogladal auta to sam zobaczysz, z ktorym warto jechac na diagnostyke. W praktyce jest tak, ze jak ogladasz na zywca to prawie kazda okazja nie jest warta nawet odwiedzin w ASO. Ja ogladalem kilka aut i tylko z jednym zdecydowalem sie na wizyte w ASO i wlasnie to kupilem. Naprawde 2-3 auta obejrzysz i juz bedziesz wiedzial co i jak. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
VoorT Opublikowano 28 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2008 Jak ktos w ASO mowi, ze sie "nie da" to od razu nalezy taka osobe/ASO/salon skreslic. Kazdy ASO _musi_ miec mozliwosc sprawdzenia historii samochodu po nr VIN i to nie tylko tych sprzedanych w Polsce, ale w calej Europie. Jesli mowia inaczej to znaczy cos chca ukryc, albo zarobic (czytaj: chca w lape). Polecam uczyc sie na cudzych bledach - ja sie nauczylem po tym, jak kolega ktory mial Opla Astre sprowadzonego pojechal do ASO i tam sie zdziwili, bo on przyprowadzil kombi a wg VINu powinien byc hatchback i to z szyberdachem (ktorego oczywiscie nie mial ). O tym, ze auto mialo ponad 200Kkm a nie 90Kkm jak na liczniku to juz nawet nie ma co wspominac. Wtedy tez okazalo sie, ze po VINie da sie sprawdzic praktycznie wszystko - no chyba, ze ktos nigdy po kupnie samochodu nie byl w ASO, ale nie znam takiego przypadku. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
piskorz100 Opublikowano 28 Marca 2008 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2008 Decyzja należy do Ciebie – ale popieram „VoorT” należy sprawdzić ten samochód u innego Dealera Renault – sprawdzą powłokę, podłączą pod komputer, zerkną pod spód. Ja właśnie tak zrobiłem z pierwszą Meganką. Wcześniej na przeglądzie przed zakupem byłem jeszcze z 2 samochodami i tylko ta kontrola uratowała mój portfel. Zrobiłem to bo samochód kupowałem od 2-go właściciela Drugą Megankę kombi z 2006 r. kupowałem w komisie przy salonowym rok temu. Wydawało mi się, że skoro samochód jest sprzedawany przez Dealera (wcześniej sprowadzony za pośrednictwem Renault Polska) ma 20 tys. km a sprzedawca zapewnia o jego bezwypadkowej przeszłości (lakiernik miał nawet jednym okiem nie patrzeć na ten samochód) – zdecydowałem się. Po tygodniu okazało się że lakiernik nie tylko patrzył ale też malował tylny błotnik. W Renault Polska dostałem zdjęcia tego samochodu sprzed lakierowania (zarysowanie) Po przejechaniu 30 tys. km stwierdzam że to dobry zakup – ale Ty decyzję musisz podjąć sam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.