Tomel Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Wotam, mam z moją meganka MKI 2003 mały problem. Czasami jak jadę w deszczu to wycieraczki pracują sobie i wszystko jest w porządku aby po chwili przestać pracować. Zmieniam połozenie dzwigni wlączam i wyłączam. Nic. I po jakimś czase różnie 10 min 30 min. Zaczynają pracować. Taka sprawa pojawia się żadko ale jest niebezpieczna. W serwisie nic mi nie powiedzieli poza wymianą całego systemu sterowania wycieraczek. Macie pomysły co to może być? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Sierpnia 2008 może manetka jest już na wykończeniu albo styki elektryczne (jeśli są) w podszybiu są zaśniedziałe. Jak wyjąć manetkę znajdziesz tutaj: http://megane.com.pl/viewtopic.php?t=31&am...hlight=komputer w poście kolegi Danielossss. Powodzenia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tomel Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Dzięki za namiary poczytałem sobie. Ale mam wątpliwość czy to wiana manetki. NP jak przysunie sie manetke do siebie to psika woda a wycieraczki nie działają (w sytuacji jak następuje awaria). Zatem z manetką wszystko ok. Wydaje mi się jakby zacierał się silniczek wycieraczek. Jest jakaś możliwość przeczyszczenia go? Ponoć pod poszybiem zbiera się syfek.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 17 Sierpnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Sierpnia 2008 ja tam jeszcze nie zaglądałem, w innych samochodach spotkałem się że przesmarować trzeba było mechanizm wycieraczek w podszybiu, to miejsce gdzie przykręca się ramiona wycieraczek, nie wiem jak to opisać. Krótko: Ramiona przykręca się do takiego gwintu, a ten gwint chodzi jakby w tulejce która siedzi w podszybiu no i w tej tulejce często się sprawa zaciera i może to ma jakiś wpływ. A jeśli nie mechanika to może elektronika od wycieraczek czasowych. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
norbi113 Opublikowano 25 Sierpnia 2008 Udostępnij Opublikowano 25 Sierpnia 2008 Miałem ten sam problem tzn. zamierające wycieraczki. Aż pewnego dnia przy sporej ulewie zdechły całkiem i to w połowie szyby,a z kratek wentyl. szedł smród instalacji el......... i ????? ale jakoś dojechałem. A problem pojawił się już wcześniej,gdzie wycieraczki chodziły dość wolno,prawie stawały,ale ignorowałem to,bo raz było lepiej a raz gorzej. Problem w tej chwili jest już usunięty,a przyczyna to: (zatarty mechanizm wycieraczek). Rozebrałem podszybie i przesmarowałem (na ruchu)wszystkie elementy ruchome tzn. połączenia,sworznie,tuleje itp. na razie bez rozbierania mechanizmu,tylko WD i smar silikonowy. Chodzą jak burza. Zatkana była też rura odpływowa dość solidnie. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pigor Opublikowano 28 Sierpnia 2008 Udostępnij Opublikowano 28 Sierpnia 2008 A ja kilka dni temu po odpaleniu mojego Classica zdziwiłem się, bo nie mogę wyłączyć wycieraczek. W położeniu wył. chodzą z taką prędkością jak w pierwszym położeniu wł. Narazie wyjąłem bezpiecznik (jeszcze nie padało) na rozebranie przełącznika nie miałem czasu. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość wojtekgzk Opublikowano 22 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 22 Listopada 2008 witam dziś zupełnie przypadkiem udało mi się naprawić bardzo słabe i wolno chodzące wycieraczki , po przeczytaniu porad na forum wziąłem się za smarowanie "najprawdopodobniej zatartych mechanizmów wycieraczek" po odkręceniu mechanizmu od silniczka okazało się że wszystko jest ok! chciałem więc przeczyścić styki w kostce przed silniczkiem ale że nie za bardzo wiedziałem jak się ją odczepia a nie chciałem nic połamać odkręciłem więc cały silniczek i wtedy kostka była już była już na wierzchu napsikałem do niej WD-40 ale przy próbie włączenia silniczek nie dawał już żadnych oznak życia już chciałem się poddać i jechać kupić nowy silniczek gdy przypadkiem dotknąłem obudową silniczka masy!!! silniczek kręcił jak szalony była za słaba masa przykręciłem więc do jednej ze śrub mocujących silniczek przewód i pociągnąłem go do ścianki grodziowej i jak na razie jest ok ;) nie jestem specem od elektryki ale wydaje mi się że masa powinna iść do silniczka kablem z instalacji i prawdopodobnie coś się uszkodziło że nie dochodzi ale patent działa i mam nadzieję że przykrych niespodzianek z tym nie będzie ;) Radzę przypomnieć sobie regulamin forum o kolorystyce czcionki, całość nie zaszkodzi. - Prezes Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.