Witam
Megi ostatnio zapodała fochem i zaczęła leniwie odpalać. Stało się to prawie, że z dnia na dzień. Ma przebieg 120 000km i cały czas tankuję na jednej stacji (LOTOS). Problem jest taki, że niezależnie od temperatury silnika megi potrzebuje 4-5 sek kręcenia, żeby silnik zaskoczył. Dodatkowo gdy silnik jest zimny muszę dodać gazu i delikatnie schodzić z obrotów bo inaczej gaśnie. Podczas jazdy już zero problemów: Vmax 205, przyśpieszenie w normie, spalanie na poziomie 5,8l/100 (średnie)
Podłączyłem megi do kompa i nie wykazało błędów. Jedynie co mnie martwi to dawki wtrysków które wynoszą odpowiednio 2,0/-0,6/-0,6/-1,0
I tu rodzą się pytania:
- jakie powinny być dawki nominalne i czy moje dawki mogą mieć wpływ na odpalanie?
- jakie ciśnienie ma być na pomie paliwa?
- jakieś inne pomysły?
Dzsiaj (31.08) Pani Megi poinformowała mnie o "injection fault" i wyświetliła STOP, moc spadła diametralnie. Chyba dostałem odpowiedź na mojeg pytanie co do dawek wtrysku...
(09.09) No i po sprawie Dzięki pomocy kolegi Macieja z forum udało się zlikwidować problem. Niemoc Megi polegała na przetarciu się przewodu paliwowego. Przy okazji dowiedziałem się, że ujemne dawki na wtryskach nie są powodem do zmartwień.