Witam!
Pozwolę sobie napisać w istniejącym temacie, by nie zaśmiecać forum, bo wiele jest wątków o tej tematyce, jednak w zasadzie wszystkie porady już chyba wyczerpałem. Od kilku miesięcy mam problemy z pracą silnika. Zaczęło się jeszcze zimą, gdy po nocnym postoju rano trzeba było długo kręcić silnikiem zanim zapalił. Im zimniejsza była noc, tym dłużej trzeba było kręcić (nierzadko do rozładowania akumulatora). Jeżeli już raz zapalił, przy kolejnych próbach zapalał "na dotyk". Gdy zrobiło się cieplej problem częściowo zniknął. Niestety po kilku tygodniach problemów pojawiło się jeszcze więcej.
W tej chwili bez względu na temperaturę na dworze, na zimnym silniku trzeba kręcić kilkanaście sekund zanim nastąpi zapłon, po czym natychmiast gaśnie, nawet w przypadku dodania gazu. Przy kolejnej kilkusekundowej próbie odpala. Kolejny problem, który niedawno się pojawił, to gaśnięcie silnika przy wysprzęglaniu - nie zdarza się to regularnie, ale czasami jadąc w korku może zgasnąć i kilka razy na minutę. Często także zdarza się to przy dojeżdżaniu lub postoju na światłach. Na ciepłym zapala od razu. Jeszcze jedno, co odbiera przyjemność z jazdy to dławienie się silnika na niskich obrotach - przy mocnym dodaniu gazu silnikiem potrafi mocno szarpnąć. Zdarzało się też lekkie szarpanie przy spokojnej jeździe z ok 2000 - 2500 obr/min. Najdziwniejsze jest to, że wszystkie objawy występują bardzo nieregularnie - robiąc 30 km trasę mogę ją przejechać zupełnie spokojnie, silnik pracuje płynnie i równo, choć zauważyłem, że częściej problem pojawia się zanim silnik się nagrzeje.
w związku z całą historią wymieniłem już:
- świece i przewody WN (rok temu, jeszcze zanim zaczęły się problemy)
- kopułkę rozdzielacza + palec, filtr paliwa, czujnik temperatury
- wyczyściłem przepustnicę
- dziś byłem sprawdzić stan zaworów - okazuje się że nie ma się do czego przyczepić, wszystko w normie
Będąc już u kilku mechaników, dwukrotnie auto było podpięte pod komputer, nigdy nie wyskoczyły żadne błędy. Wszyscy rozkładają ręce. Samodzielnie sprawdzałem parametry kolejnych czujników wg "Sam Naprawiam" i również wszystko w normie. Prawdę mówiąc nie mam już pojęcia co jeszcze może powodować takie objawy, przyznam, że trochę boję się jeździć tym samochodem, by w którymś momencie nie zostać na środku skrzyżowania. Może jednak ktoś jeszcze coś doradzi.