Witam koledzy,
Dołączam się do tematu Injection Fault + STOP, z tą różnicą, iż w moim przypadku auto caly czas jeżdziło bez żadnych problemów, w czasie jazdy nidgy nie wyskoczył żaden komunikat, auto nie traciło mocy, nie szarpało przy ruszaniu, odpalało za pierwszym razem. Wsystko było ok, do chwili kiedy w piątek po pracy zgasiłem samochów, w sobotę w południe wsiadam do auta, jak zwykle wciskam sprzęgło i start, a tu nagle komunikat Injection Fault + stop i auto nie odpala. Przy drugiej próbie odpalenia również auto nie odpala, za trzecim razem auto odpaliło, a komunikat po ok 5 sek. zniknął. W czasie jezdy nic niepokojącego się nie działo. Zgasiłem auto i w celu testu odpaliłem jeszcze raz. Wszystko ok. Następnego dnia ta sama historia. Caly tydzień auto odpalało kiedy miało na to ochotę. Czasami za pierwszym razem, albo za 10 razem, a czasami nie odpalało wcale. Na drugi dzień odpalało normalnie, a w ciągu dnia za 3-5 razem komunikat cały czas się wyświetlał, nawet podczas jazdy.Po tygodniu walki ja vs auto, Elekrtomechanik skasował błąd, jak on to określił "wewnętrzy błąd komputera" i przez tydzień nic się nie działo, auyo odpalało i jeździło normalnie, aż do wczoraj. Historia zatoczyła krąg. Ponownie auto odpala kiedy chce w towarzystwie Injection Futl + STOP. Dodam jeszcze, chociaż nie wiem czy to łączyć z tą sprwą, ale od jakiegoś czasu miałem problem z bolcem blokującym klapkę od wlewu paliwa tzn. Centralny zamek otwierał drzwi, ale nie otwierał klapki. Bolec od wlewu odblokowywał klapkę przy kilkukrotnym bądź kilkunastokrotnym wciśnieci przycisku na konsoli otwórz/zamknij.
Koledzy może wiecie jak rozwiązać ten problem uporcywego komunikatu i "humorzastej" megi.
Dzięki i pozdrawiam