Nowy akumulator, alternator sprawny tzn. nie hałasuje, ale od 2 dni zaczęła się palić kontrolka akumulatora. A dzisiaj jadąc, nagle wyłączyło się radio, zapaliła się kontrolka zapięcia pasów i abs oraz odłączył się gaz i jechałem na paliwie. Wyłączyłem nawiew, światła i zjechałem na cpn, zatankowałem paliwa i nie moglem odpalić, jakby akumulator się rozładował. Popukałem w alternator, poruszałem przewody przy czarnej skrzynce, w środku sprawdziłem bezpieczniki, zapaliła się lampka w środku, przekręciłem kluczyk - odpalił. Nadal świeciły się te kontrolki i mrugała ta od gazu, więc wyłączyłem całkowicie gaz i o dziwo zgasły wszystkie kontrolki i tak wróciłem do domu. Odpaliłem go później to znów zapaliła się kontrolka akumulatora.