Witam
Ostatnio na swiezo przerabialem temat skaczacego paska alternatora.Podjechalem tylko wymienic pasek po zalozeniu nowego pojawilo sie dziwne klekotanie.Dali nowy napinacz paska nic dalej to samo.Kazalem zalozyc z powrotem moj stary pasek i stary napinacz,dalej sie pasek trzepie niemilosiernie w dolnym zakresie obrotow.Napinacz tez doetal dziwnych drgan.Pasek furkota na dole miedzy kolem zamachowym silnika a mala rolka.Wszystko nowe i kicha.Ostatnia szansa wymiana kola alternatora i strzal w dziesiatke po tej zmianie wszystko wrocilo do normy i jest luxus.Wszystkie uzyte czesci to zamienniki,bo serwis sam nie wie ile brac za czesci skandal poprostu.I tak napinaczpaska -212pln,kolo ze sprzegielkiem na alternator-220pln+pasek+3 dni nerwow bo nie wiedzieli w warsztacie co z tym zrobic bo takiego przypadku nie mieli.Razem ponad 500pln.Dobrze ze chociaz dziala uff :(
Pozdrawiam