Dzięki za radę. Dobrze, że przed naprawą kupiłem (taniej) oryginalną pompę (choć na początku myślałem, że niepotrzebnie wywaliłem kasę). Okazało się, że stara pompa przeciekała i hałasowała. W chwili obecnej jestem po wymianie pierdzącego koła, rozrządu, pompy, paska klinowego :), termostatu, płynu chłodniczego oraz hamulcowego i wszystko jest :). Z ciekawości chciałem rozebrać stare koło z.f.r., ale nie udało mi się znaleźć odpowiedniego klucza, choć myślałem że nie będzie z tym problemu, ponieważ mam komplet b. dziwnych końcówek. Póki co nic nie tyrkocze, a wskaźnik temp. stoi na trzeciej kresce jak wryty (serwis sam nie wie czy to od zmiany termostatu, czy od uszkodzonej pompy), ale nowe opony niestety poczekają do przyszłego roku :-( .