Panowie dopiero dziś sprawdziłem ten czujnik i na włączonej stacyjce ma 4.7V a gdy go zapale to ma 1.2V i skacze. Przy przygazówce najpierw idzie do góry tak do 4V i nagle spada do 0.33V na większych obrotach. Wiadomo że te wartości sobie skaczą różnie ale podałęm takie przybliżone wartości.
No i czy ten czujnik jest sprawny?? Bo w sumie nie ma tych 5V. Sam już nie wiem co jest, auto jak pochodzi 5 minutek to już potem reaguję idealnie na gaz. A jak jest zimny to się dusi i po chwili dopiero wchodzi na obroty, już nie wiem co może być tego przyczyną. Cewki nowe denso, świece nowe, silniczek krokowy nowy oryginał, uszczelki na przepustnicy nowe (dodatkowo uszczelnilem sylikonem kolektor dolotowy)
A jeszcze jedno pytanie, czy mała nieszczelność spod obudowy termostatu może też coś podobnego powodować?? Pytam bo spod obudowy termostatu mi czasem siknie płynem chłodniczym.