Marcin Szymansk Opublikowano 13 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Września 2011 (edytowane) Generalnie marka nie ma tu nic do rzeczy. Liczy sie wielkość. Na codzień poruszam się seicento, bo uznałem, że bezpieczniejsza dla żony będzie renia. To co ludzie wyprawiająwidzać mały samochód wiedzą tylko ci którzy go mają: zajeżdżają drogę, wymuszają pierwszeństwo, trąbią, popychają, spychają, nie wpuszczą przed siebie to poprostu przerażenie w oczach. Mysłałem, że to kwestia seicento, ale rozmawiałem z kolegą który ma TWINGO. Niestety jego obserwacje sa podobne. A najśmieszniejsze jest to, że jak jadę meganką czy on mondeo to od razu zmienia sie do nas stosunek ludzi na drodze. Ale cóż kwestia nie ważne kim jesteś ale co masz. Nawet jak jest to 20 letni GOLF - ale GOLF. Co do tablic z wawy - hmm. Będę nieobiektywny bo jestem z warszawy. Tak jeździmy popapranie, kombinujemy, wpychamy się. Cóz specyfika miasta. Niestety jak popatrzę na tablice spoza warszawy co potrafią wyczyniać na drodze to też wolę ominąć, puścić bo nie wiadomo co wykombinuje. Poza tym tablice z warszawy straciły już swój "image". Można je spotkac w całym kraju jako tablice służbowych aut i te cuda które wyczyniają ich kierowcy idą na konto "warszawiaków". Często sam "warszawiak" jest z importu i po przenosinach do "stolycy" odbija mu palma. A jak jeszcze mu sie trochę udało czyli ma służbowe auto lub lepsza pracę to bez kija nie podchodź. I jeździ potem taki misio na warszawskich tablicach i psuje opinie. To tyle. Edytowane 13 Września 2011 przez Marcin Szymansk Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rolandzikl Opublikowano 13 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Września 2011 Moje obserwacje nasuwają mi tylko jedno: Młodzi za kólkiem to poprostu TRAGEDIA. Autko od tatusia, albo stary grat, muzyka na maksa i napinka przed kolegami. Niestety taki kraj jaka młodzież. :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
klimi Opublikowano 13 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Września 2011 (edytowane) Dobrze że zmieniają się przepisy od lutego i młodzi będą musieli mieć oklejony samochód i większe ograniczenia prędkości. Tylko ciekawe czy to coś da, bo jak ktoś ma bogatych rodziców to myśli że ma większe przywileje. Szkoda słów. Panowie ale najlepiej widać kulturę polskich kierowców kiedy wjedziemy do naszego kraju np. z Niemiec, wtedy to dopiero się cyrki zaczynają :) Edytowane 13 Września 2011 przez klimi Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 13 Września 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Września 2011 Tylko ciekawe czy to coś da, Nic, dokładnie nic. Bo niby kto ma to egzekwować? Policji na drodze nie widać, a jak nawet widać to jest ich tak mało, że prawie ich nie ma, albo siedzą na głównych szlakach komunikacyjnych i gnębią maluczkich. kiedy wjedziemy do naszego kraju To prawda, z każdej strony. Nie wiem czemu, ale jak wyjedzie taki gigant za granicę to zaczyna grzecznie jechać, na znaki uważa i nawet trzyma przepisową prędkość. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
klimi Opublikowano 13 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Września 2011 (edytowane) No za granicą każdy jedzie grzecznie bo mandaty są strasznie wysokie, może jakby u nas wprowadzić podobne opłaty to też byłoby inaczej, ale no właśnie jest jedno wielkie ale - my nie mamy tak rozbudowanej sieci dróg jak nasi sąsiedzi i u nas jeździć trzeba dużo wolniej co powoduje irytację wielu naszych rodaków po wjeździe z zagranicy. Edytowane 13 Września 2011 przez klimi Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fred Opublikowano 3 Października 2011 Udostępnij Opublikowano 3 Października 2011 (edytowane) Bo niby kto ma to egzekwować? Akurat z tym problemu by nie było, gdyby tylko policja była tam gdzie powinna. Tylko u nas jest wszystko załatwiane od dupy strony i patrol stoi nie tam gdzie naprawdę jest niebezpiecznie, tylko w miejscach gdzie można mandaty dawać. Tak samo straż wiejska, uprawnienia coraz większe ale tylko stoją z foto. Dodano: 03 paź 2011 - 19:40 Niestety jak popatrzę na tablice spoza warszawy co potrafią wyczyniać na drodze to też wolę ominąć, puścić bo nie wiadomo co wykombinuje. Tablice spod i spoza Warszawy znalazły sobie nową zabawę. Teraz ich nowym sportem jest zajeżdżanie drogi i hamowanie przed maską. Powiedział bym, że to zbieg okoliczności gdyby nie 7 takich przypadków (licząc mnie i znajomych) w ciągu ostatniego ~tygodnia. Może mi to ktoś wytłumaczy (i nie tylko mi, bo nie rozumieją tego także moi znajomi spoza Warszawy), czemu kierowcy z blachami spoza (głównie Ci z podwarszawskich miejscowości np. z Pruszkowa czy Wołomina) dostają małpiego rozumu w Warszawie. Jeżdżą tutaj jak po polu, bez kierunkowskazów, ignorując kompletnie znaki i INNYCH kierowców. Edytowane 3 Października 2011 przez fred Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.