Sł@w Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Może uchylisz rąbka tajemnicy i powiesz, który to czujnik w DCI był wadliwy hm??? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Arczi92 Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 meganecoupe02, a ciężko było z ta Laguną II coś zrobić, bo na warsztacie mamy właśnie taka i jest głowica do roboty, jak na razie każdy boi sie do niej podchodzić po problemach z scenikiem :-P Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Sł@w, pewnie że tak, to był czujnik w pompie wtryskowej, dokładnie nie wiem jak go opisać, musiałbym fotkę strzelić. Koszt w ASO 525 zł. Klient powinien się cieszyć że użyczyłem swojego auta do eksperymentów, bo inaczej musiałby płacić za każdy czujnik osobno (Clip nie pokazał dokładnie który czujnik jest wadliwy). Pewnie się o tym nie dowie, no ale niech to będzie nasza tajemnica Arczi92, żaden problem, u nas wywalono stary silnik, wsadzono inny i po kłopocie. Żeby nie było niedomówień, niech klient zrobi zdjęcie komory przed i po naprawie żeby nie było akcji jak u nas Aha, klient od Laguny opisanej wyżej stwierdził w którymś momencie: "Ja o auto dbam, chociaż może tego nie widać" Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 moja niespodzianka odwlecze się jednak do poniedziałku Ja już wiem - dostaniesz trochę kaski za praktykę i bezpłatny przegląd oraz angaż na dłużej Też czytam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Prezes, skąd masz takie info? Nie liczę na jakąś tam kasę, fajnie by było jakbym mógł się pobawić Clipem na swojej Meganie, bo na autach klientów nie chciałem eksperymentować Trochę będzie mi brakowało tych serwisowych problemów, nie tylko technicznych, ale też tych typu "klient - serwis". Kto wie, jak Prezes dobrze wywróży to może będzie okazja coś w przyszłości opisać Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 meganecoupe02, Prezes is Prezes Trzymam kciuki Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 13 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Sierpnia 2009 no dobra, nie będę podważał zdania Prezesa Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin Szymansk Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Było super, szkoda, że to koniec. Pochwal się niespodzianką. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kocuper Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 14 Sierpnia 2009 meganecoupe02, szkoda, a tak fajnie było. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Dzień ostatni - dzień sądu ;) Cztery tygodnie udało mi się niczego nie zepsuć, nie uszkodzić żadnego auta ani nie narobić większych strat, także dziś pilnowałem się jak mogłem żeby taki stan rzeczy pozostał do końca. Udało się. Pierwszy klient, a jakże, miły i sympatyczny pan, dbający o własne auto posiadacz Laguny II, której próba odebrania nastąpiła wczoraj Widać że mu zależało na aucie, bo był już kilka minut po ósmej. Uprzejmy pan był prawdopodobnie tak obruszony po wczorajszym, że dziś nawet nie odpowiedział mi "dzień dobry". Nie płakałem z tego powodu. Auto wydawał szef serwisu, pan Jacek, a z nim już nie przelewki. Dla zgrywu ustawiłem auto dokładnie tak samo, jak wczoraj po nieudanej próbie wydania auta. Postanowiłem obejrzeć całą akcję z serwisu, nie miałem ochoty z nim gadać, bo po co. Gość jak już szedł do auta coś warkotał pod nosem, że auto od wczoraj nie ruszone, brudne itd (nie wyraził zgody na mycie). Po otwarciu maski gość zgłupiał całkowicie. Zupełnie jakby objawienie zobaczył. Komora błyszczała jak nowa, wszystkie kabelki spięte, wszystkie maskownice umocowane na nowo (nawet te nieruszane przy naprawie). Nic nie powiedział, trzasnął maską i żeby nie odnieść sromotnej porażki wsiadł do auta i tym razem próbował udowodnić, że na pewno nie będzie jeździć jak powinno. Razem z nim pojechał szef serwisu. Niestety jak wrócili, nie stwierdził żadnych niedociągnięć. Wiele nie mówiąc, zapłacił i szybko się zawinął W ten sposób skończyła się przygoda z jednym z moich "ulubionych" klientów. Rejestrację zapamiętałem bardzo dobrze, więc jest to jedna z kilku Renówek, których na pewno w życiu nie przepuszczę. Sorry, nie Renówek, a kierowców Znalazła się tez przyczyna pokazywania błędów w aucie kolejnego ulubieńca - pana od Mastera. Okazało się, że uszkodzony był czujnik temperatury przed turbiną, wymieniony na nowy, błędu nie pokazuje ale auto mocy ma tyle co przed naprawą. Auto nie zostało odebrane, mimo że klient się mocno gorączkował że auto musi mieć "na wczoraj". Ja się ucieszyłem bo auto naprawione, a mechanicy zbytnio się nie przejęli - w poniedziałek po południu pewnie pojawi się kolejna usterka, więc są już przyzwyczajeni. Poranek był obfity w auta, niestety zbrakło mechaników więc sam zakasałem krótkie rękawy i zrobiłem kilka drobiazgów przy Lagunie, swoją drogą nieźle wyposażoną (nie wiedziałem że w Płocku takie Lalki się kręcą 8-) ). Klika minut i pojechała, na szczęście już nie wróciła ;) Później praca już szła bardzo sprawnie, kolejne auta wjeżdżały i wyjeżdżały, tak że na święta na warsztacie zostały tylko dwa auta z poważniejszymi usterkami, których właściciele nie podjęli decyzji co z nimi zrobić. Na koniec zClipowałem swoją Megankę, pokazała kilka drobnych błędów, mam jeszcze nią trochę pojeździć i przyjechać na kolejną diagnostykę żeby sprawdzić, które się powtórzą. Pogadałem jeszcze trochę z załogą, pożartowaliśmy i zakończył się okres praktyki. Nadszedł w końcu ten dzień, kiedy trzeba podziękować za współpracę, wskazówki i wiedzę, którą zdobyłem przez cztery tygodnie praktyki. Wszystko przychodziło mi w miarę łatwo, bo robiłem to co mnie interesuje, no i oczywiście przywiązanie do Renault. Trochę gorzej mi szło w sprawach papierkowych, ale tego nie lubię i nigdy nie będę tego robił ;) Poznałem wiele wspaniałych osób, pracowników ASO (świetna ekipa ;) ), ale też wielu klientów, którzy nie patrzyli na nas jak na wrogów i bandytów, ale jak na normalnych ludzi ;) Mam nadzieję, że oni mają takie same odczucia. Wszystko tak szybko minęło, ale to chyba świadczy o tym, że się nie nudziłem, a jak się pracuje to czas szybko leci. Cieszę się, że poznałem jak serwis działa od kuchni, co przechodzą pracownicy, szef oraz klienci i ich auta. Miło jest teraz spojrzeć na ramkę pod tablicą rejestracyjną z nazwą ASO i adresem, od razu wracają wspomnienia, a wiele aut pamiętam z jaka przyjechało usterką, wiem tez czy warto z ewentualnym klientem zagadać, czy lepiej przemilczeć ;) Chciałem w tym momencie podziękować firmie Auto-Serwis Renault Pasikowski filia Płock, mieszczącym się przy ulicy Bielskiej 70, za umożliwienie mi odbycia praktyki i zdobycia wiedzy z zakresu obsługi aut oraz ich diagnozowaniu przy użyciu nowoczesnego sprzętu. Szczerze polecam ten serwis, mimo że nie każdy wychodził z niego zadowolony - szczegóły w temacie wyżej Dziękuję też czytającym ten temat i jednocześnie zachęcającym mnie do dalszego pisania. Pozdrawiam, Marcin. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 14 Sierpnia 2009 meganecoupe02, W dalszym ciągu ludzie czekją na rozwiązanie zagadki z niespodzianką Też dziękujemy za opisy i lekturę do poczytania. Wymienionemu ASO za przyjęcie i podszkolenie "naszego" PRAKTYKANTA Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Niespodzianka! Wiedziałem, że zapomnę o niej napisać. Otóż, prawdopodobnie nie wyjaśni się w poniedziałek, bo w niedziele pewnie wyjadę za granicę na kilka dni :-/ Powoli się domyślam co to może być, ale potrzymam jeszcze Was i siebie w niepewności Dowiecie się na pewno Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pecado Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Niespodzianka! (...) wyjadę za granicę na kilka dni (...) potrzymam jeszcze Was i siebie w niepewności Czasami zabić to mało :evil: Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Sierpnia 2009 pecado, Dowiecie się na pewno To jest pokrzepiająca wiadomość Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Arczi92 Opublikowano 14 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 14 Sierpnia 2009 szkoda że już koniec bo fajnie sie to czytało, może powinieneś napisać książkę o tych przeżyciach w ASO ;-) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi