antonio Opublikowano 30 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Września 2009 Hej mam takie pytanie. Jacy są wasi szefowie w pracy?? Mój to jest po prostu robot, zrób to zrób tamto i owamto :evil: o 16.59 mówi że jeszcze coś i po godzinach człowiek zostaje :-? . Jak w tej reklamie http://www.youtube.com/watch?v=aoLk9hoSlEI ja jestem tym gościem co pluje piłkami... Tylko nie mam odwagi, żeby sie oderwać i spokojnie zrelaksować. A jak u Was wygląda praca-szef? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 30 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Września 2009 u mnie podobnie (ostre szmacenie w białych rękawiczkach) ale tylko z osobami które mu na to pozwoliły. Ze mną mu niestety nie wyszło (ale do tego trzema znać prawo pracy dość dobrze i znać się w 101% na tym co wykonujesz, wtedy możesz tupnąć nogą, jeżeli jesteś wartościowy). Chciał zatem zaoferować kierownicze stanowisko (zadaniowy czas pracy i ile umowa nie stanowi inaczej) do tego stopnia , że otwarcie powiedział abym przyjeżdżał z domu na wezwanie. Odpowiedź była jedna "chyba Pan żartuje, dziękuje" i nadal jestem "specjalistą" ale o 16:00 zamykam drzwi. Priorytety się zmieniły, rodzina ważniejsza a ja od wyścigu szczurów się odcinam rękami i nogami. Jeżeli przeszkadza Ci ocena (niska jak widać) tego ile jesteś wart w pracy daj sobie z nią spokój. Nie warto. Wiem , że łatwo się mówi ale poszukaj. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 30 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Września 2009 dokładnie, 7:00 w pracy, 15:00 z pracy+/- 5-10 min Zostać po godzinach? Nie ma sprawy, odrazu piszę nadgodziny. Dzwonią z pracy, a ja nie odebrałem telefonu - zadzwonią jak im zależy. W końcu mam prywatny telefon, a nie służbowy. Szefowi zrzedła mian jak mu o tym powiedziałem :-> Jak się już dodzwonią i mam jechać do pracy, bo coś się zepsuło, to następnego dnia wypisuję nadgodziny. W pracy robię wszystko na już, a czasami na wczoraj, lub przedwczoraj i zwykle jakoś się wyrabiam w 8-godz. Jak się za to samo weźmie szef to albo skopie, albo nie wiadomo o co chodzi, a i tak w końcu trafia do mnie :-? Dobrze przynajmniej, że się liczy z moją opinia. PS Zastanawiam się czy jutro nie zapytać o podwyżkę? Dzisiaj miałem gości z zagranicy i jak mnie zaczął przedstawiać to aż sam byłem zdziwiony, że tyle robię i na wszystkim się znam :shock: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Yupikayey Opublikowano 30 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Września 2009 Ja mam szefa, który wszystko wie i na wszystkim się zna, według jego mniemania oczywiście. Nie potrafi powiedzieć "NIE", "nie da się", "nie wiem", "nie znam się". Jest nieomylny i nie przyznaje się obłędów – tylko wciąż poucza. W każdej rozmowie się wymądrza i generalnie zmyśla jak już czegoś nie wie - przyznaję nieźle mu to wychodzi. Mało dopuszcza kogoś do głosu, a jak już się trafi gaduła większa od niego to po prostu olewa taką osobę. Bałaganiarz, syfiarz nie z tej ziemi. Tam gdzie stanie tam nas...a. Trzeba to omijać, przeskakiwać - chodzi mi o pozostawione rzeczy, narzędzia, towar oczywiście. Już nie sprzątam po nim. Jak obsługuje klientów to często robi się kolejka - wtedy twierdzi, że "dziś był ruch". Mi tam kolejki się nie robią . Nie uznaje czyjejś koncepcji, poprawia to co jest już ułożone lub wręcz przestawia gdzie indziej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Arczi92 Opublikowano 30 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Września 2009 a mój szef zawsze mówi że jestem oszust jak czegoś nie idzie zrobić bo on podchodzi i to zrobi :-P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tomik Opublikowano 30 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Września 2009 A ja to mam takiego, ,że nie potrafię nadążyć za jego myślami . Robię i pracuje i haruję a i tak nie jestem z tego zadowolony Ale ogólnie luzak z niego ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sergiu83 Opublikowano 30 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Września 2009 Ogólnie kobieta z jajami to nie ciekawie masz Radek... raz widziałem taki program w tv.. tam też była taka kobieta z jajami.. coś na M... powiem Wam tak, nie narzekajcie, możecie mieć gorzej. Coś na styl-> z deszczu pod rynnę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pizza Opublikowano 30 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Września 2009 A mnie mój szef kocha a ja jego Decyduję się że nie przyjdę do pracy-nawet nie muszę do niego dzwonić, wie w mig Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sergiu83 Opublikowano 30 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Września 2009 pizza, ha ...... ha ..... ha :evil: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sergiu83 Opublikowano 30 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Września 2009 radek-sląsk, a to już inna sprawa... dupa swoją drogą, gorzej jak masz kłody pod nogi rzucane żeby tylko mieć haka na Ciebie.... :-( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
robson73 Opublikowano 30 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Września 2009 Mój guru to swój chłop cały czas tłumaczy i tłumaczy, że wszyscy nie wiedzą o co w tym wszystkim się rozchodzi. Oczywiście zaprasza wszystkich co nie zrozumieli do siebie - bo wytłumaczy, tyle że kończy się to jeszcze gorzej niż poprzednio....woda z mózgu i tyle. Wydaje mnóstwo zarządzeń i niejednokrotnie jedno zaprzecza drugiemu - nikt jednak nie chce narazić się wodzowi i kluczymy co by dobrze wyglądała nasza praca. Niemniej jednak jak napisał sergiu można trafić jeszcze gorzej więc głowa do góry i do roboty. :-/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marek_c Opublikowano 30 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Września 2009 Ja jestem szefem swoich pracowników a mój szef to dyrektor, generalnie widzę go raz na miesiąc i tyle mamy wspólnego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 30 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Września 2009 tak aby sedno kulturalne było, na miejscu i do chwili pasujące to dodam , że summa summarum : "szef to mam na worku" i omamić się nie dam. ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Tomik Opublikowano 1 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 1 Października 2009 Vivaldi ,to napisz tak jak ja i będzie wilk syty i owca cała Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
evolution1 Opublikowano 1 Października 2009 Udostępnij Opublikowano 1 Października 2009 Marudny Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.