majki252 Opublikowano 27 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 27 Listopada 2009 Witam, Szukałem na forum jakiś informacji niestety nic nie znalazłem. chciałbym zaciągnąć informacji, ponieważ gdzieś kiedyś czytałem na jakimś forum, to było dawno więc nie pamiętam gdzie. Mianowicie ludzie tam pisali, że można przegrzać turbinę jadąc długo (znaczną odległość) z wyższymi obrotami. Teraz gdy mam diesla 1.9dti, uważam że ta teoria była bezsensu. Na 5 biegu przy 3tyś obrotach mam 140km/h, przy 3300 mam 160km/h a przy 4 tys mam 200km/h. Często się zdarza, że poruszam się na dość długim dystansie z prędkością ok 130-170km/h bez zwalniania czyli ok 3-3,5tys obrotów non stop. Czy mogę w ten sposób przegrzać turbinę? pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kamilf Opublikowano 27 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 27 Listopada 2009 Witam, szczerze wątpię żeby istniała taka możliwość ;-) Przecież ma smarowanie? No chyba, że ktoś jest hardcorem i jeździ bez oleju w silniku :-/ Przegrzać to ona się może jak po ostrej jeździe od razu gasisz silnik bo nagle zostanie wychamowana i nie dostanie oleju (czynnik smarny),wtedy z tego co pamiętam zapiekają się kierowniczki wirnika. Druga sprawa to jest taka że szybko "odturbić" silnik można też przez wysokie kręcenie go kiedy nie osiągnął jeszcze temperatury pracy. Podsumowując i idąc logicznym tokiem myślenia- gdyby istniała możliwość przegrzania podczas jazdy na wyższych obrotach na pewno producent by o tym ostrzegał i zalecał robić przerwy w dłuższych trasach. Oczywiście cały czas mam na myśli w miarę normalną jazdę, jeżeli ktoś ciśnie "do dechy" (na czerwone i poza ) przez powiedzmy 200-300 km to trudno powiedzieć czy silnik to wytrzyma,pomijam tu już fakt że diesel ma dość mały zakres obrotów użytkowych ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
majki252 Opublikowano 27 Listopada 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 27 Listopada 2009 Hej, dzięki za info. Tak sądziłem, chciałem się tylko upewnić, bo moja turbina ma co robić gdy jeżdże, oczywście potem ma należyly odpoczynek , to jak użytkować diesla wiem tylko ta kwestia mnie troszkę męczyła. czasami odpoczywa nawet 7-10min. dla mnie to żaden koszt jak i dla wszystkich w porównaniu z naprawą. moje autko zawsze duzo odpoczywa, nie wazne ile i jak jechalem. Dzieki i pozdrawiam. Milego weekendu:) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pp72 Opublikowano 27 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 27 Listopada 2009 Ja się podepnę i spytam czy turbina zaczyna pracę od razu czy ma jakiś zakres tzn.obroty od-do. (smarowanie to inna sprawa) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 27 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 27 Listopada 2009 chodzi od momentu odpalenia silnika Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pan M Opublikowano 28 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 28 Listopada 2009 O A mnie się wydawało, że "odpala" dopiero po przekroczeniu 2000 obr/min. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
PatrykGDA Opublikowano 28 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 28 Listopada 2009 po 2tys pbr/min to zaczynasz ja juz jakoś "czuć" Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Robak Opublikowano 28 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 28 Listopada 2009 majki252, gdyby tak było to producenci ciężarówek nie montowali by tam turbin bo co to za transport gdy samochód musi sobie odpocząć gwoli ścisłości do pytania kolegi Pan M, czujesz ja dopiero od 1,8 ty ś obrotów bo poniżej tej prędkości turbina, a dokładnie jej sprężarka nie wytwarza ciśnienia wyższego niż atmosferyczne po przekroczeniu zakresu tzw turbodziury zaczynasz czuć czyli masz wrażenie że się turbina włączyła. Zasada działania TURBO Turbosprężarka (zwana potocznie turbo nie mylić z kompresorem ) jest urządzeniem, które pozwala sprężać powietrze dostarczane do cylindrów w silniku. Im bardziej powietrze jest sprężone, tym więcej mieszanki paliwowo-powietrznej może ulec spaleniu i tym większą moc rozwija silnik. Turbosprężarka, jak sama nazwa wskazuje, składa się z dwóch części: turbiny i sprężarki. W pierwszej - znajduje się ona na kolektorze wydechowym - przepływające spaliny obracają wirnik. Jego obroty za pośrednictwem ośki przekazywane są do drugiej części czyli sprężarki. Sprężarka umiejscowiona jest na kolektorze dolotowym i jej zadaniem jest ,,wciskanie powietrza do silnika”. Ze względu na fakt, że wirnik opływają gorące spaliny, a sprężarkę zimne powietrze, ten pierwszy wraz z obudową nazywany jest stroną gorącą, a sprężarka wraz z obudową - stroną zimną. Omawiając podstawy działania turbosprężarki nie sposób nie wspomnieć o intercoolerze. Intercooler jest urządzeniem, która ma za zadanie chłodzić powietrze ,,ściskane” przez sprężarkę zanim wleci ono do silnika. Wynika to z faktu, iż sprężanie powietrza powoduje wzrost jego temperatury - to właśnie dlatego gdy pompujemy dętkę w rowerze czujemy jak pompka się nagrzewa. Wzrost temperatury powietrza powoduje jego rozrzedzenie, a to z kolei oznacza, że do silnika dostaje się mniej tlenu. A jak wiadomo, mało tlenu - mało mocy. Poniższy rysunek przedstawia schemat całego układu turbodoładowania. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kamilf Opublikowano 28 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 28 Listopada 2009 Robak, dokładnie tak ;-) Turbo działa od razu po odpaleniu silnika, od momentu w którym spaliny zaczną napędzać wirnik turbiny. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pp72 Opublikowano 28 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 28 Listopada 2009 Dzięki za info. Jeszcze jedno małe pytanko- czy jak jadę ok.10km i nie przekraczam 2500 obrotów to czy też muszę odczekać by turbinka się uspokoiła ? Jak tak to jaki to będzie czas ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kamilf Opublikowano 28 Listopada 2009 Udostępnij Opublikowano 28 Listopada 2009 Nie no, nie popadajmy z jednej skrajności w drugą ;-) Nie chodzi o to żeby się uspokoiła, tylko żeby się wychamowała w miarę łagodnie (bo jak nagle zgasisz silnik to silnie wysokoobrotowa konstrukcja turbosprężarki zamiast siły napędzającej ze spalin natrafia tylko na siłę tarcia) i troszkę przestygła. Tak na chłopski rozum to chodzi o to żeby nie gasić silnika ani po wyższym kręceniu ani od razu po wjechaniu do garażu kiedy na obrotomierzu jest jeszcze 2500 obr, wszystko to sprowadza się do smarowania i chłodzenia turbiny. Na pewno nie zaszkodzi jak odczekasz powiedzmy 5-10 sekund przed zgaszeniem auta. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.