pers Opublikowano 24 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Grudnia 2009 Blache mają ocynk o rdze się nie martw, ja miałem dokładnie to samo przy nadkolu, usunęli w ramach gwarancji. Jakby co wszystko jest odnotowane w bazie danych. Ja to olewam, są tacy co mają poważniejsze problemy ze swoimi samochodami.Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin Szymansk Opublikowano 24 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Grudnia 2009 Tylko, ze jak potem nie ma sladu w systemie o naprawie blacharskiej to żaden ocynk i gwarancja nie pomoze. Jak sie pojawi rdza to każą jechać tam gdzie naprawiałes auto. Poproś o miernik lakieru i pomierz auto. Zobaczysz czy jest ono nowe, czy juz przy nim gmerali bo uszkodzone w transporcie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
glenn Opublikowano 24 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Grudnia 2009 Przykra akcja, ale trudno mi uwierzyc, ze cokolwiek co spowodowalo te wady, wydarzylo sie w fabryce.... A do ekologii w lakierach to coz, jest to niezla trauma np. w nowych mazdach 6, przy myciu myjka reczna schodzi z progow lakier :) Nowy golf, odrazu po wyjezdzie z fabryki ma niejednolity porysowany lakier. IMho jesli w lakierze znajdujesz wlosy piasek itd, to masz auto po przygodzie transportowej. Niech ci dadza do wgladu dokument transportowy cmr, jesli cos sie wydarzylo w transporcie, to przy rozladunku na cmr sie takie rzeczy odnotowuje. Chyba, ze w aso wydoopcyli.. Pozdrawiam i wesolych swiat Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Henki Opublikowano 24 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 24 Grudnia 2009 Jakoś nie mogę w to uwierzyć. Tyle wad a oni chcą auto klientowi dać????? Przecież to tak jak bym poszedł do sklepu kupić koszule a tam pourywane guziki i sprzedawca by mi dalej ją wciskał jako nową. Przecież po przyjeździe do salonu aut są one przez lakiernnika odbierane... No chyba że w tym salonie pracują idioci albo kolega przesadza z tymi wadami...... Tak czy siak auta bym nie odebrał. Jak już odbieracie auta to sprawdzajcie dokładnie. Nawet dach oraz z przodu podwozie czy czasem nie uszkodzili podczas załadunku... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tomlasz Opublikowano 2 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Stycznia 2010 Gadam z gościem z obsługi klienta serwisu Witam, i jak się skończyła przygoda ? Widzę, że Kolega z Wrocławia. Mogę wiedzieć, który to salon i kto to z obsługi Klienta z serwisu ? Będę ich omijał wielkim łukiem !!! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Chess175 Opublikowano 2 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Stycznia 2010 cóż można powiedzieć? nie zazdroszczę, nieciekawa sytuacja :/ daj znać kolego jak się to wszystko skończyło Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fernandosucre Opublikowano 5 Stycznia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 5 Stycznia 2010 Sprawa zakończyła się po świętach rozmową z dyrekcją salonu. Dostałem szereg gratisów tj alarm, koła zimowe na alusach, dywaniki, zestaw dla palących przeprosiny itp itd, pan z obsługi klienta serwisu pewnie dostanie niezłą burę, z załatwienia sprawy przez dyrekcję jestem zadowolony. I obiecano mi że jeżeli co kolwiek stanie się mi z samochodem to mam od razy zgłaszać to do Dyrekcji a oni zrobią tak żeby pan Który pozwolił sobie na te wypowiedzi nie zbliżył się do mnie ani do mojego samochody na odległość 5m :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deeper Opublikowano 6 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 6 Stycznia 2010 I obiecano mi że jeżeli co kolwiek stanie się mi z samochodemMasz to na pismie ?Obierasz samochod, podpisujesz ze jest ok i wogole cacy... za tydzien przychodzisz, ze jednak cos nie tak, a oni mowia, ze przeciez ogladales samochod i jest podpisane, ze jest ok, nie masz zastrzezen, a to co widac to wynik zlej eksploatacji, moze na myjni byles, a ona to zrobila, czy cos innego Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fernandosucre Opublikowano 6 Stycznia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 6 Stycznia 2010 Nie ma takiej opcji że na myjni, czy że zła eksploatacja wytrącenia w lakierze czy braki w lakierze będą spowodowane czymś takim poza tym dając mi gratisy salon ściąga pieniądze od renault polska bo salon nie będzie dokładał do interesu. Druga sprawa że salon nie może sobie pozwolić na takie zachowanie dla klienta flotowego. Istnieje duże prawdopodobieństwo że jeszcze w tym roku będę brał drugi samochód więc wybór należy do nich. A jak będzie tak jak piszesz to wsiadam i jadę do niemiec i tam będę robił samochód. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
VonKisiel Opublikowano 6 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 6 Stycznia 2010 no to nieźle ja swoją miałem odbierać wczoraj dzownie do salonu a tam, że jeszcze jej nie ma :shock: . Ciekawe kiedy dojdzie i czy dojdzie w jednym kawałku . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deeper Opublikowano 7 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 7 Stycznia 2010 Druga sprawa to chyba temat troche przegiety, sugeruje zupelnie co innego niz jest w nim zawarte. Sytuacja jednostkowa i tak na prawde nie wiadomo kiedy te uszkodzenia powstaly. Uwazam ze proces technologiczny nie umozliwia zaistnienia takich wad, pomijajac juz kwestie kontroli jakosci produktow. Moim zdaniem wady musialy powstac po wyjechaniu z fabryki. Tak z ciekawosci to mozna sprobowac poprosic o list przewozowy, tam powinno byc dokladnie wszystko opisane, jezeli uszkodzenia powstaly w transporcie bedzie to zawarte. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fernandosucre Opublikowano 7 Stycznia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 7 Stycznia 2010 no widzę kolega deeper jest znawca procesu produkcyjnego. To może wytłumaczy mi ten fakt: mój samochód zaczął proces produkcyjny powiedzmy że w dniu zamówienia tj17.09.09 a w salonie stały dwie megi 3 pierwsza to grandtour oraz druga 5 drzwiowa wersja hatchback które stoją tam do dziś. I dlaczego oba te samochody mają taki sam defekt i w takim samym miejscu co moja megi? Rozumiem 1 auto ale jeszcze 2 inne i to z innego okresu produkcyjnego? Na logikę błąd robota lakierującego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldek708 Opublikowano 7 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 7 Stycznia 2010 Na logikę błąd robota lakierującego.czyli można sie spodziewac akcji przywoławczej do poprawek lakierniczych megane III ?Jakoś mi sie nie chce wierzyc,że renault pozwoliło sobie na wypuszczenie takiego bubla.Tym bardziej,że trąbia naokoło,że poprawiają jakość w swoich wyrobach.Ale nie widziałem to nie będę dyskutował.Jeżeli piszesz to tak musi być... Sprawa zakończyła się po świętach rozmową z dyrekcją salonu.musisz sobie załatwic coś na piśmie w związku z tymi usterkami.Z autopsji powiem Ci,że póżniej możesz mieć problemy.Zmieni sie dyrektor i co zrobisz? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pingu Opublikowano 12 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 12 Stycznia 2010 Czy jak kupowaliście auta szczególnie czarne to były one już całe porysowane płytkimi rysami a jednak rysami. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
thomaskce Opublikowano 12 Stycznia 2010 Udostępnij Opublikowano 12 Stycznia 2010 to były one już całe porysowane płytkimi rysami a jednak rysami. Chodzi Ci pewnie o tzw swirlsy, ryski powstawe wskutek mycia. Mozliwe ze auto bylo myte, nieumiejetnie, kilka razy przed sprzedaza. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.