deceq Opublikowano 30 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2009 Witam! Od dwóch dni w mojej megi mam poważny problem. Zaczęło się dwa dni temu. Na samym początku wyświetlacz w moim radiu zaczął wariować, nie wiem czy to ma z tym związek. Później, przejechałem kilka km , zostawiłem auto na godzinkę, znowu zapaliłem i zacząłem jechać. Po jakichś 2 km praktycznie całkowicie zgasły mi kontrolki od wszystkiego na desce rozdzielczej, tzn świeciły ale praktycznie niezauważalnie. Zaczął też migać immobiliser mimo iż "klikałem" kluczykiem aby go wyłączyć. Pomyślałem że to akumulator, poprosiłem znajomego, przywiózł kable i pomógł mi odpalić. Zapalił, zaczęliśmy jechać jednak gdy włączyłem światła auto zaczęło gasnąć. Tak samo było podczas naciśnięcia hamulca, próby zasunięcia lub odsunięcia szyby - jednym słowem każde użycie czegoś co pobiera prąd osłabiało i praktycznie zatrzymywało pracę silnika. Po kilkunastu km mogłem już włączyć światła - być może alternator już trochę naładował aku. Dojechałem jakoś do domu, hamując po drodze ręcznym... Naładowałem aku, myślałem że wszystko będzie w porządku. Wczoraj pojechałem, znowu ta sama sytuacja - auto prawie mi zgasło na drodze ale zdążyłem wyłączyć światła i wszystkie dmuchawy i jakoś dojechać do domu. Myślałem że znowu padł aku, ale to chyba nie to bo nie ładowałem go przez całą noc, a mimo to odpalił dzisiaj rano bardzo ładnie. Czy to brak masy czy może coś innego bo już nie mam pojęcia? Właśnie czyszczę wszystkie styki. Czy kable WN mają coś do tego? Proszę o szybką pomoc :) ///EDIT: Dodam jeszcze, że gdy podczas pierwszego spotkania z tą usterką próbowałem odpalić samochód to wariowały mi na zapłonie wskazówki, tj. wskaźnik poziomu paliwa oraz temperatury, troszkę też obrotomierz. Wczoraj już nie miałem tego problemu. Poza tym, kiedy przy pierwszym spotkaniu z usterką udało się nam na kablach odpalić, przez całą drogę migała mi dioda od immobilisera, a samochód o dziwo nie zgasł. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 30 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2009 A jakie masz napięcie ładowania na alternatorze? Poza tym przeczyściłbym klemy i nasmarował wazeliną. Dodatkowo sprawdziłbym akumulator. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
deceq Opublikowano 30 Grudnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 30 Grudnia 2009 Nie mam teraz woltomierza, tak że nie mam jak sprawdzić tego napięcia. Naciągnąłem przed chwilą pasek na alternatorze, przeczyściłem klemy i masę od silnika. Teraz jest już zauważalne delikatne rozjaśnianie świateł po depnięciu na gaz, co chyba oznacza że alternator jakoś ładuje. Zaraz wyjadę na mały test, później napiszę czy pomogło Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.