Robertto Opublikowano 31 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Maja 2007 Niezawodność VW to już mit zbudowany na Golfie I. Jeśli chodzi zaś o walory użytkowe to sprawdźcie ile miejsca jest na tylnej kanapie w Megane, a ile w Golfi lub Octawii. ja Mam Megane kombii i w pracy mamy Octawie i Golfy IV więc mam skalę porównawczą. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dami1987 Opublikowano 31 Maja 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Maja 2007 Z tymi kradzieżami to Łukaszu masz racje , podniecają sie tymi golfami strasznie. Ale nasuwa sie jeszcze jedno pytanko , mianowicie sprowadziż czy kupić w kraju ? ale to juz chyba kwestia gustu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukaszzd Opublikowano 31 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Maja 2007 jeżeli będzie miało komplet dokumentów z niemiec, historia auta będzie znana to czemu nie ściągnąć z niemiec, tam drogi są lepsze i zawieszenie dostaje mniej w dup..e Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Hadson Opublikowano 31 Maja 2007 Udostępnij Opublikowano 31 Maja 2007 Jeśli miałbym Ci radzić to chyba lepszym rozwiązaniem byłby Citroen Xsara silnik np 1,8 8v. Naprawdę niezawodne auto. Mam takie w rodzinie. I jeździ, jeździ i nic się w nim nie dzieje, oczywiście sprowadzone z niemiec. na polski rynek idą tańsze i uboższe wersje. Do tego często z gorszymi silnikami. Ja zawsze sprowadzałem i byłem zadowolony. Co do starszych renault. Jak czytam te posty o padających cewkach, i co chwile o problemach to zastanawiam się czy oby PSA w tamtym okresie nie robiło lepszych benzyniaków. I czy oby obecne benzyniaki również nie są lepsze. Jedynym problemem w Xsarach jest zapalająca się lampka AIR BAG. Trzeba przeczyścić wtyczkę do poduszek albo napinaczy fotelami. A co do reszty znam osobę która potwierdza niezawodność Citroenów i robienie po 250 tyś bez żadnych problemów. Teraz jest jak nie sraczka to urok. Piękna turbina która jak wytrzyma 100 tyś to jest dobrze. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
moroh Opublikowano 1 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 1 Czerwca 2007 Hadson popieram - mit citroenów, pugów i reno. Francuskie to do kitu. Vw górą. Ech szkoda słów, znowu robimy offtopic. Fakt jednak faktem. VW zostawisz na parkingu to nie wiadomo czy postoi godzinkę - w sumie, co on tam ma za elektronikę? A i odnośnie deski i kontur we wnętrzu - siedziałem i w VW 2 i 3, Nissanie Sunny z 92-97. Patrzę na swoją megi w środku [może ubogie wyposażenie mam] ale decha mi się niezmiernia podoba, jest ŁADNA i kropka. Mimo, ba 10 lat. Ta decha jest naprawdę świetna. Nie starzeje się a i miejsca w środku jak to Koledzy wspomnieliście - autko użyteczne. Pozatem znajomy jeździ matizem i twierdzi, że mu to spala 7l w mieście pb. Szczerze , to ja wolę moje 1.4 z takim spalaniem i ergonomią wnętrza. Jeszcze dodam, składam siedzenia tylnie i.. się przerażam 'Łooo ile mam miejsca'. Może to moje takie wrażenie, ale komora bez siedzeń to prawdziwe VAN, nie do końca ale.. Ładną ma pojemność! Och się rozpisałem. Wybaczcie mi za OT :) Co do awaryjności, jak już pisałem: Jak dbasz, tak masz. Wychodzę z założenia, że i moja renia i vw się popsuje. Wszystko jednak zależy od właściciela, z resztą po co to piszę, dobrze to wszyscy wiemy. ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Radekb351 Opublikowano 2 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Czerwca 2007 Mam Renault Megane juz rok i nic mi nie zdazyło sie nigdy no tylko sprezyne wymieniłem bo zaliczyłem dołek na drodze :-? ale nic poza tym ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MariuszG Opublikowano 2 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Czerwca 2007 na pewno megi jest wygodna - ja swoją przykolebałem się samopas z okolic Aachen (Niemcy - jakieś 1200 km) za jednym zamachem i nie byłem szczególnie połamany, stary mułek-dieselek jakoś ciągnął i wyżłopał mi tak 6,5 l/100 (a żeby było ciekawiej, to wtedy w Holandii tankowałem taniej niż w Polsce :-o ) silnik swoje ma przejechane, ale póki co (odpukać) chodzi dobrze, oleju nie bierze, pali spoko, nawet zimą u nas, w białych niedźwidziach daje radę Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jahu Opublikowano 2 Czerwca 2007 Udostępnij Opublikowano 2 Czerwca 2007 Nie mogę powiedzieć z własnego doświadczenia bo jeszcze jestem zbyt mało doświadczony z Meg, lecz ojciec miał Mag z końca 95 roku sprzedał ją rok temu w marcu i przez ten czas wymieniał tylko amory i standardowe rzeczy, które trzeba wymieniać podczas ekspleatacji autka. Licznik pokazywał 230 tys. km. Co ciekawe ojciec nie traktował jakoś szczególnie Renówki po prostu nie pucował jej i żadnej rdzy nie było. Obecnie ojciec ma Honde Civic i mówiąc szczerze nie zamieniłbym się nigdy Meg jest bardziej konfortowa. Nie ma zbyt sztywnego zawieszenia.Mam tylko nadzieję, że moja Meg będzie tak chodzić jak ojca. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.