schizm Opublikowano 2 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Listopada 2010 witam, przerabiałem temat złego odpalania, powód był brudny układ paliwowy. Jest już wyczyszczony, Silnik zapala na dotyk ale.. do około 2-3 tyg. gdy paliwo w baku jest świeże. Po tym terminie zapala ale coraz gorzeje, coraz dłużej trzeba kręcić aż w końcu tylko z gazu zapala. Problem znika po dolaniu świeżej benzyny, i nie ważne czy zbiornik jest pełny czy jest tylko 5 litrów w baku, zapala dobrze gdy mieszanka benzyny jest przynajmniej w proporcji 50% starej 50% nowej. Jak wspomniałem cały układ jest czyszczony, kupione drugie wtryski i wyczyszczone metoda ultradźwiękową i to samo jest na nich. Mam kolegę, ma takiego samego Scenica, też z gazem i ma ten sam problem, ciągle pilnuję żeby miał świeżą benzynę. Dodam że próbowałem paru specyfików dolewać do benzyny ale z marnym skutkiem:( Miał ktoś coś podobnego? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 2 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Listopada 2010 Miał ktoś coś podobnego? Tak, miałem taki przypadek. Działo się to lat temu...... no jak benzyna jeszcze na kartki była. Kombinowało się wówczas na różne sposoby, a "oszczędności" przechowywało w metalowej beczce. Niestety ta beczka nigdy nie była pełna. Po jakimś czasie postanowiłem zatankować tym paliwem motocykl. I po prostu nie odpalił. Nawet bieganie za nim i próby odpalenia na zapych nie dawały rezultatu. Po spuszczeniu tego z baku i zalaniu świeżym paliwem silnik odpalał na dotyk. Ponowiłem próbę z tymi zapasami i efekt był ja wcześniej. Wniosek- oktany się ulotniły, a w beczce pozostał płyn benzynopodobny. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 2 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Listopada 2010 Moim zdaniem jest to normalne gdy się jeździ na gazie. Pisałem o tym na kilka razy na różnych forach. Początkowo jak kolega - czy ktoś się z tym spotkał, a później już diagnozą do której kolega też dochodzi. Przyczyną tego jest pochłaniacz oparów paliwa, który cały czas pracuje gdy paliwo jest w obiegu i z wielkim apetytem konsumuje co bardziej lotne składniki benzyny pozostawiając te opornie parujące. Problemu nie ma jak się jeździ tylko na benzynie i benzyna nie przebywa długo w baku przy pracującym silniku i często jest odnawiana (tankowanie). Sytuacja się diametralnie zmienia jak silnik gonimy na gazie, a benzyny używamy do rozpałki (albo wcale), a benzyna biega sobie w koło. Wtedy pojawiają się takie problemy, bo zimna benzyna wtryśnięta do zimnego cylindra nie ma ochoty parować. Terapia w takim przypadku jak emeryta chorego na prostatę - mało, ale często dolewać benzynę do baku, albo wyłączyć z obiegu pochłaniacz oparów. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
.Pawel Opublikowano 2 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Listopada 2010 A może to kwestia nie tyle samej jakości benzyny, co jej poziomu? Np. pompa paliwa jest już słabsza i gdy jest mniej paliwa w zbiorniku, pompa nie daje odpowiedniego ciśnienia. Gdybam tylko bo sam takiego przypadku nie znam. Jaki poziom benzyny utrzymujesz w baku? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gregorrrrr Opublikowano 2 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Listopada 2010 A może to kwestia nie tyle samej jakości benzyny, co jej poziomu?? Kolega .Pawel zadał dobre pytanie. Ja również miałem problem z odpalaniem samochodu przy niskim poziomie paliwa a konkretnie mówiąc przy zapalonej kontrolce rezerwy (tankowałem zaraz po zapalaniu się kontrolki rezerwy). Obecnie minimalnym poziomem do którego dopuszczam to 1/4 baku. Problem znikł. Może również u Ciebie to pomoże. Średnio tankuje 20l Pb 1x na 2 lub 3 miesiące. Powodzenia. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 2 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 2 Listopada 2010 To jako uzupełnienie. U mnie gdy ten problem wystąpił to kładłem go początkowo na nieszczelną instalację gazową. Później zacząłem to wiązać z poziomem w zbiorniku, bo tak się jakoś zbiegało z 1/4 zbiornika. Jak nalałem do pełna problem wystąpił przy 3/4 zbiornika i minął jak zrobiłem dolewkę świeżej benzyny. Odżałowałem i pojeżdziłem tylko na benzynie, aż zapaliła mi się rezerwa. Od tego czasu jak wyżej napisałem tankuję mało (do 10 lirów), ale często (jak zapali się rezerwa). I tak bezkosztowo rozwiązałem ten problem . Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
schizm Opublikowano 3 Listopada 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 3 Listopada 2010 to wszystko jasne, pisałem że nie ma znaczenia ile jest w baku, wiec pompa odpada. Mi tak po 3 tyg już w ogóle nie chce zapalać, w takim razie nie będę wydawać kasy na uszlachetniacze do benzyny tylko będę często tankował. A może jakby odłączyć pompę w chwili przełączenia na gaz? wiem że ona musi cały czas chodzić żeby się nie zatarła ale może zapobiegło to by starzeniu się benzyny jak ktoś wspomniał przez ten pochłaniacz par paliw? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rolandzikl Opublikowano 3 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 3 Listopada 2010 Identyczny problem miałem w poprzednim aucie. Wstępnie myślałem,że to pompa paliwa,filtr paliwa itd. Po wizycie u znajomego mechanika okazało się, że to poprostu ulatniają się oktany z paliwa i jedynym rozwiązaniem tego problemu jest częste tankowanie. Na dzień dzisiejszy przy tankowaniu auta gazem do pełna wlewam też benzynki za ok.10-15 zl. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 3 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 3 Listopada 2010 A może jakby odłączyć pompę w chwili przełączenia na gaz?... ....może zapobiegło to by starzeniu się benzyny jak ktoś wspomniał przez ten pochłaniacz par paliw? Gdybyś nawet odłączył pompę, to i tak w czasie jazdy paliwo w baku chlupocze, szczególnie jak nie jest go za wiele. Właśnie przez jego mała ilość w baku jest miejsce na uwalniające się w oparach "oktany". To podobnie jak z wodą gazowaną w butelce. Jak jest pełna to jej potrząsanie nie powoduje utraty CO2. Jak to zrobisz z prawie pustą butelką, masz wodę lekko, lub niegazowaną. Jedynie częste tankowanie w mniejszych ilościach, proporcjonalnie do tego ile w danym okresie potrzeba paliwa do rozruchu zimnego silnika, załatwi ten problem bez dodatkowych kombinacji. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
schizm Opublikowano 13 Listopada 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Listopada 2010 a jak odłączyć ten pochłaniacz oparów paliwa żeby wszystko działało jak trzeba? wystarczy odpiąć tylko wtyczkę od niego? nie popsuje się lub nie zakłóci to pracy czegoś innego? zależy mi na każdej sekundzie świeżego paliwa, duże jeżdżę i bardzo często muszę dolewać paliwa i często dochodzi do sytuacji że nie wystarczy zwykła dolewka, muszę pierw wyjeździć stare i wlać prawie 100% świeżego. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 13 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 13 Listopada 2010 a jak odłączyć ten pochłaniacz oparów paliwa żeby wszystko działało jak trzeba? odłączając elektrozawór nie będzie działać jak trzeba. W baku może wytworzyć się nadciśnienie, gdyż wyzwolone opary nie będą miały którędy uchodzić. Taka 2 mała bomba będzie pod siedzeniem tylnym, prócz tej z LPG w bagażniku. Ponadto uwolnione w oparach paliwa oktany samoistnie nie połączą się ponownie ze zwietrzałą benzyną. Czyli to nie rozwiąże problemu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
schizm Opublikowano 13 Listopada 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Listopada 2010 a odłączając pompę paliwa? np tak z minute czy 5 po przełączeniu na gaz, mniejszy ruch, obieg, może to chodź odrobinę wydłuży świeżość? czy znów zatrze pompę? w końcu tak skonstruowana jest żeby chodziła cały czas. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 13 Listopada 2010 Udostępnij Opublikowano 13 Listopada 2010 Nie słyszałem czegoś takiego, aby pompa się zatarła z powodu tego, że nie chodziła. Pompie szkodzi praca na sucho. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
schizm Opublikowano 14 Listopada 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Listopada 2010 nie że się popsuje tak od razu tylko że coś podobnego jak z klimą, używasz sporadycznie lub raz na rok, bardziej szkodzi niż jak używasz cały czas. [ Dodano: 2010-11-24, 18:54 ] odłączyłem wtyczkę od pochłaniacza par paliw, zobaczymy jak będzie, codziennie też wlewam litra świeżej benzyny, dam niedługo znać jaki efekt tego będzie. [ Dodano: 2010-11-28, 11:53 ] parę dni już tak dolewam litra codziennie i silnik zapala na dotyk:) także tematy z mojej strony zamykam, problem tych silników to tylko i wyłącznie stara, zwietrzała benzyna! Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Angelina6969 Opublikowano 10 Grudnia 2019 Udostępnij Opublikowano 10 Grudnia 2019 Ta, mam ten sam problem, w moim Firebird. Auto stoi kilka lat. W ubieglym roku zalozylem nowy wezyk na pompke paliwowa, to odpalal od razu wlasnie na tym starym paliwie, a w ubieglym tygodniu probowalem odpalic to nawet nie dychnal. Rozumiem, ze ulecialy oktany i benzyna jest bezwartosciowa... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.