inozbik Opublikowano 11 Grudnia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2010 prawda, podzwoniłem i to zależy od ubezpieczyciela, jedni kalkulują ponownie inni nie.. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
blizniak53 Opublikowano 11 Grudnia 2010 Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2010 Kolego aston 76 do czasu korzystania z polisy poprzednika ( w przypadku do 30 dni, lub powyżej, przy kontynuowaniu ubezpieczenia w tej samej firmie)nie obowiązują nowego nabywcę dodatkowe koszty. "Swoją" składkę (tzn. wyliczoną dla niego) będzie opłacał w momencie przedłużania tej polisy na kolejny okres (roczny) ubezpieczenia. Pozdrawiam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
inozbik Opublikowano 11 Grudnia 2010 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2010 tak jak pisałem, niestety tak nie jest kolego blizniak53, zależy to od ubezpieczyciela.. AXA nie przelicza ponownie a InterRisk przelicza gdy nowy nabywca ma mniej niż 25 lat. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zawisza1980 Opublikowano 14 Stycznia 2011 Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia 2011 Mam nadzieję, że takich akcji będzie więcej :) http://finanse.wp.pl/kat,104126,title,Wlas...,wiadomosc.html Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Obiboc Opublikowano 18 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2012 (edytowane) Dobra Panowie To podepnę się ja, Ojciec jakieś 4-5 miesiące temu kupił auto, podpisał umowę z dowodem dostał potwierdzenie zawarcia polisy powinno być jednorazowo ważne do listopada 2011. Wysłał do aliansa rezygnację z kontynuacji i.... dostaje pismo że ma zapłacić 704 PLN zaległej składki za zeszły rok . Myk jest taki że poprzedni właściciel blankiet ubezpiecznia dostał a pieniędzy im nie przelał. Teraz ganiają mego ojca. Co robić prawo jakieś tam poczytałem i mniej więcej wiem ale... Macie jakiś patent by rozwiązać tą sytuację oczywiście prócz obicia mordy poprzedniemu właścicielowi i wyrwania mu kasy z gardła. Edytowane 18 Lutego 2012 przez Obiboc Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
0cool Opublikowano 18 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2012 Proste, jeśli zostały zachowane terminy wypowiedzenia z waszej strony, to bierzecie umowę i idziecie do punktu TU. Tam wyjaśniacie całą sprawę. Umowę zawarł i podpisał poprzedni właściciel, zgodził się na warunki i zobowiązał się do uiszczenia opłaty. Umowa kupna/sprzedaży auta nijak ma się do umowy z TU, tym bardziej, nie może ona stanowić podstawy do przeniesienia na osobę trzecią zobowiązań osoby która ją zawarła, gdyż jako stanowi prawo, nie można zawierać umów w imieniu osób trzecich bez ich zgody i wiedzy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Obiboc Opublikowano 19 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2012 A ha , dzięki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość ziebice1 Opublikowano 19 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2012 To coś podobnego co mnie spotkało w ubiegłym roku przy zakupie Pikusia. Samochód kupiłem 14 marca, gość od którego go kupowałem powiedział że właśnie kończy się polisa OC ale jego żona jest agentką HDI i można u niej wykupić polisę i w drogę. Pojechałem zapłaciłem podpisałem (wiem moja wina że nie przeczytałem umowy OC) W domu okazało się że umowa kupna-sprzedaży jest z datą 14 marca w tym dniu zakupiłem auto a umowa OC jest od 01 marca. Wyprostowałem to i otrzymałem aneks z datą 14 marca (okazało się że samochód ten przed moim kupnem nie miał OC) I teraz mam właściwą polisę na swoje dane i z numerem rejestracyjnym DZA XXXX i drugą dostaję z częstotliwością co miesiąc o zapłatę z numerem rejestracyjnym DPL XXXX reszta danych jest identyczna na obu różnią się tylko numerem rejestracyjnym i datą rozpoczęcia 1. od 1marca 2. od 14marca. Już mi ręce opadają po kostki w tej firmie HDI nie ma kompetentnej osoby która by to wyprostowała. Może wy wiecie gdzie uderzyć nawet jeżeli by to ich miało zaboleć? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
zawisza1980 Opublikowano 19 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2012 Może wy wiecie gdzie uderzyć nawet jeżeli by to ich miało zaboleć? Jak nie ma wyjścia to może TVN Turbo - Turbo Kamera pomoże :l: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kambol Opublikowano 19 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2012 Zdecydowanie należy zadzwonić do Rzecznika Praw Konsumenta - w każdym mieście powiatowym jest biuro, na stronie miasta na pewno jest kontakt i godziny pracy. Przedstawiacie sytuację (telefonicznie lub osobiście jak kto woli), Rzecznik poradzi, co zrobić, żeby było skutecznie i formalnie. Jak nie poskutkuje, to weźmie sprawy w swoje ręce i z urzędu rzecznika załatwi natychmiastowo. Wiem z doświadczenia, bo wielokrotnie korzystałem. Oczywiście wszystkie porady są bezpłatne. Po to są te biura żeby konsumenci korzystali, nie należy dawać robić z siebie wała różnym kombinatorom. Polecam wszystkim w przypadku problemów z reklamacjami, gwarancjami, umowami itp. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Obiboc Opublikowano 20 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2012 Do rzecznika praw konsumenta się dodzwoniłem ale przekierował mnie do Rzecznika Ubezpieczonych w W-wa ale tam sie wbic ciezka sprawa ale nic dam radę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fredi Opublikowano 20 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2012 Wysłał do aliansa rezygnację z kontynuacji i.... dostaje pismo że ma zapłacić 704 PLN Większość ubezpieczycieli jest taka sama. Stąd jak nie jedno to drugie i zawsze znajdzie się jakiś punkt w umowie i leżymy. Co do płatności to sąsiad kupił auto w zeszłym roku. Było ubezpieczone w Alianzie, ale zrezygnował bo ma w PZU od lat, wysokie zniżki itd, no rozumiecie. Ubezpieczenie w Alianzie było do czerwca 2012, ale ostatnio dostał liścik. Druczek opłaty chyba drugiej raty. Sąsiad wymówił ubezpieczenie, wysłał do nich list przed upływem 30 dni od zakupu, ale....nie wysłał kopii umowy kupna-sprzedaży. Kilka dni temu zadzwonił do punktu w którym to ubezpieczenie było zawierane i gdzie wysłał swoje wypowiedzenie. Poprosili o wysłanie kopii umowy kupna-sprzedaży na adres tego punktu. Przesłał mailem plus umowy kupna-sprzedaży. To wszystko poszło teraz do Warszawy. Pechowa sprawa bo nie pomyśał wcześniej o załączeniu umowy kupna-sprzedaży. Jak myślicie da radę coś z tym zrobić? Jest jakieś wyjście? Jestem sceptyczny co do pozytywnej decyzji Alianza. Do zapłaty coś ponad 200 zł. Nie jest katastrofalnie, ale to pieniądz. Gdyby to były normalne firmy to powinny iść na rękę, ba już na etapie wysyłania rezygnacji powinny poinformować, że czegoś brakuje. Teoretycznie ktoś mógł rozważać pójście do tego Alianza ale jak dochodzi do takiej niemiłej sytuacji to raczej już nigdy nie zechce być ich klientem. Cóż, nieznajomość prawa szkodzi, ale jeśli ktoś ma tylko braki w formalnościach to powinno to być inaczej rozwiązane. Choćby w postaci obniżenia tej nieszczęsnej raty. I jeszcze jedno. Jak będzie musiał zapłacić to rozumiem, że jeszcze raz musi wypowiedzieć umowę ubezpieczenia plus wysłać kopię umowy kupna-sprzedaży bo w tej sytuacji polisa nadal trwa. Chyba tak bedzie bezpieczniej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 20 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2012 To kolejny powód dla którego nie toleruję takich wirtualnych ubezpieczycieli i ubezpieczeń zawieranych korespondencyjnie. Wolę 2 razy w roku (2 auta, 2 polisy, 2 różne terminy) podjechać do przedstawiciela ubezpieczyciela, od którego dzieli mnie wówczas tylko szerokość biurka. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fredi Opublikowano 20 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2012 (edytowane) Zgadza się. Sąsiad miał ubezpieczenie, zrezygnował listownie i zapomniał o załączeniu umowy kupna-sprzedaży. Swojego dotychczasowego ubezpieczyciela ma "na żywo", podobnie jak ja. Tutaj wyszło jak wyszło. Pozostało liczyć na łaskę Alianza. Omijam wszystko to co nie ma realnego kontaktu z człowiekiem. I tu mogą być problemy, ale zawsze lepiej. ------------- I wszystko jasne. Udało się z tym Allianzem. Sąsiad dostał informację (konkretnie ja bo to moja skromna osoba dzwoniła do poprzedniego ubezpieczyciela i wysyłała brakujące dokumenty), że sprawa zamknięta. Allianz przyznał, ze polisa została już anulowana. Tym samym nie trzeba płacić. Jaki wniosek? Obojętnie czy dopełniliście wszelkich procedur czy też nie to trzeba się odwoływać. Teraz takie czasy, że każdy szuka okazji na zasadzie "a może klient zapłaci". Edytowane 21 Lutego 2012 przez fredi Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.