mirmar1987 Opublikowano 25 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2011 Witam, jakiś czas temu miałem robioną uszczelkę pod głowicą. Po trzech miesiącach okazało się, że ubyło mi dużo płynu chłodniczego. Wycieku nie mam na 100%. Woda dostaje się do komory spalania , ponieważ zbiera mi sie i leci z rury wydechowej. Niestety nie mogę tego reklamować , ponieważ robił mi to mój znajomy którego obecnie nie ma w PL. Moje pytanie jest takie , czy mimo wszystko mogę do jesieni tym autkiem jeździć i cały czas systematycznie dolewać wody destylowanej. Tak, żeby przetrwać i podreperowanić fundusz. Wiem , że woda robi spustoszenie w silniku , głośniej pracują mi zawory ale czy to bedzie miało coraz większe konsekwencje?? Autko ma moc , na korku od oleju nie ma nalotu. z uszczelki nie cieknie olej.(może przez tą wode pracuje tak minimalnie ale naprawdę minimlanie nie równo czasami) Płyn znika i wypłukuje delikatnie go wydechem:( Proszę o poradę co najlepiej zrobić. Ewentualni w okolicach śląska (Gliwice)namiary na jakiegoś taniego i sprawdzonego magika samochodowego. pozdrawiam Ps ( tygodniowo muszę dolać z 200ml) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 25 Marca 2011 Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2011 Kolego, to że z wydechu woda leci to jeszcze nic nie znaczy, raczej normalny objaw szczególnie w zimie - ze spalania benzyny powstaje woda + CO2. Jeżeli masz przedmuchaną uszczelkę pod głowicą to raczej długo z tym nie pojeździsz, bo przedmuch sie będzie szybko powiększał i nastąpi wyrzucanie płynu przez korek oraz kłopoty z temperaturą silnika. Przy okazji wystąpi erozja materiału głowicy i bloku w miejscu przedmuchu i będzie konieczne nie tylko planowanie, ale i wcześniej napawanie ubytków. To tak dla skutecznego wystraszenia, ale nie koniecznie to musi być uszczelka, może być jakieś pękniecie. Jeżeli nie ma kłopotów z temperatura silnika, to przy stanie płynu w zbiorniku w połowie miedzy max i min (na zimnym silniku) można spróbować poluzować korek na zbiorniku wyrównawczym i tak jeździć - powinno się wydatnie zmniejszyć znikanie płynu, trzeba jednak bardzo często kontrolować jego poziom. Ja tak jeżdżę (właściwie moja córka) już ponad trzy lata, bez większych problemów. Jak kolegę to interesuje to niech poszuka moich wypocin na temat testu z butelką, krytycznie przeczyta i wyciągnie własne wnioski. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.