Fungi Opublikowano 12 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2011 Witam serdecznie na forum - to mój pierwszy post. Mam pytanie w jaki praktyczny sposób wtrysnąć odgrzybiacz na parownik (Megane Classic I). Wyjmuję filtr pp. i widzę kratkę z bardzo małymi szczelinami - rozumiem, że parownik znajduje się za tym grillem (czy to może jest już właśnie parownik??). Jak jednak umieścić tam rurkę do zadozowania odgrzybiacza - ta krata jest bardzo "gęsta"? Mam po prostu spryskać tę kratkę przy włączonym nadmuchu? Dziękuję z góry za pomoc. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Pawel Opublikowano 12 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Czerwca 2011 Najlepszy by był preparat z długą rurką, którą można włożyć głęboko w rurkę odprowadzającą skropliny i spryskać bezpośrednio parownik. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Fungi Opublikowano 14 Czerwca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2011 A czy nie da się dotrzeć do parownika od strony komory filtra kabinowego? Wydaje mi się, że jest to standardowy sposób odgrzybiania sposobem chemicznym. A gdyby zlecić odgrzybianie np. ozonem - to jak to się wtedy odbywa w tym przypadku? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fred Opublikowano 14 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 14 Czerwca 2011 Ja wyjmuję filtr i od razu widać parownik, żadnego grilla tylko od razu klasyczny wygląda chłodnicy. Co do ozonowania to wkładają maszynkę do auta, odpalasz silnik, dajesz na obieg wewnętrzny i chyba na wszystkie nawiewy (tutaj mogę źle pamiętać) i przez ileś tam minut to sobie tak pracuje. Potem sprzęt wyjmują, silnik wyłączasz i wietrzysz auto (na początku śmierdzi niemożliwie, z czasem coraz słabiej ale i tak przez dłuższy czas będzie czuć delikatny zapaszek). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Fungi Opublikowano 15 Czerwca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2011 No to chyba wygląda na to, że się trochę zbłaźniłem... Bo ten grill o którym pisałem to jest w takim razie parownik - ale nie spodziewałem się, że jest on tak po ptostu dostepny. Rozumiem, że mogę go zatem po prostu spryskać bez uzycia rurki - tylko bezpośrednio dyszą. Z drugiej jednak strony myślę, że podczas dozowania odgrzybiacza trzeba jednak użyć rurki, aby zamknąć (na ile się da) komorę filtra, aby włączony nawiew nie wydmuchiwał odgrzybiacza. Przy okazji - czy takie odgrzybianie poprzez spryskiwanie parownika lepiej robić przy obiegu zewnętrznym czy zamkniętym? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fred Opublikowano 15 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 15 Czerwca 2011 No to chyba wygląda na to, że się trochę zbłaźniłem Jeśli tak na to patrzymy to każdy ciągle się błaźni :) Osobiście robiłem tylko ozonowanie ale czytając wypowiedzi innych to robili właśnie jak piszesz, czyli szczelnie wypełniali komorę. Co do obiegu to nie powiem, ale na opakowaniu powinno być info jak lepiej. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slay Opublikowano 13 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Lipca 2011 Ja kupiłem środek w piance. Dostałem się do filtra przeciwpyłkowego, wyjąłem go. Następnie w przestrzeń między parownikiem, a przednią częścią obudowy (tam gdzie był filtr) dodałem tyle pianki, żeby ją całkowicie wypełnić. Zamknąłem obudowę, włączyłem nawiew na 10 minut na obiegu zewnętrznym. W tym czasie pianka została przeciągnięta przez parownik, zamieniła się w płyn i wyleciała przewodem odprowadzającym skropliny. Powtórzyłem operacje raz jeszcze, założyłem nowy filtr i nieprzyjemny zapach się skończył Co do instrukcji na opakowaniu. U mnie było napisane, żeby środek dodać przez kratki nawiewu i potem odpalić nawiew na obiegu wewnętrznym. Ale trochę poszperałem w necie i na różnych forach ludzie pisali, żeby tak raczej nie robić bo można zalać radio albo inną elektronikę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RACHE Opublikowano 13 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Lipca 2011 (edytowane) Ja robiłem dokładnie tak samo jak slay, z tym, że pokusiłem się dodatkowo, o wprowadzenie pianki poprzez kratki, ale wprowadzałem naprawdę symboliczne ilości, więc niczego nie zalałem. Powietrze tłoczone przez kratki stało się przyjemniejsze. Zamknąłem obudowę Ważne by zamknąć, ja za pierwszym razem nie zamknąłem... i zostałem opryskany pianką. Średnia przyjemność. Edytowane 13 Lipca 2011 przez RACHE Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slay Opublikowano 13 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Lipca 2011 Ważne by zamknąć, ja za pierwszym razem nie zamknąłem.. Heh, ja bez wyłączenia dmuchawy postanowiłem sprawdzić czy pianka już przeszła i otworzyłem to pudełko. Efekt - pół silnika i pół mnie w piance Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Fungi Opublikowano 13 Lipca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Lipca 2011 W tym czasie pianka została przeciągnięta przez parownik, zamieniła się w płyn i wyleciała przewodem odprowadzającym skropliny. Rozumiem zatem, że klimatyzacja była włączona podczas tej operacji? Na opakowaniu mojego środka jest napisane, aby klimę włączyć. Na innych natomiast, aby robić to przy wyłączonej sprężarce. Niby może to zależeć po prostu od tego jaki środek używamy, ale wydaje mi się, że te instrukcje pisane są ot, tak - a tak naprawdę to trzeba samemu pomyśleć. Co natomiast może dać fakt włączenia klimy podczas odgrzybiania? Na moim środku napisane jest dodatkowo, aby obieg zamknięty puścić również na maksymalnym ogrzewaniu, oraz na obiegu zamkniętym - ale wtedy zadozować przez wlot powietrza przy fotelu pasażera. Czy myślicie, że tutaj jest to potrzebne, skoro do parownika mam taki dobry dostęp? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
RACHE Opublikowano 13 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Lipca 2011 Ja robiłem bez włączonej "klimy" bo muszę pojechać na diagnozę i nabicie bo mam zero czynnika. Gdzieś czytałem, że nie powinno się włączać klimy podczas tego zabiegu. Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fred Opublikowano 13 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Lipca 2011 Ja kupiłem jakiegoś PLAK'a i instrukcja kazali tylko włączyć nawiew na x minut, o włączeniu klimy nie było ani słowa. Ważne by zamknąć, ja za pierwszym razem nie zamknąłem... i zostałem opryskany pianką. Ja zamknąłem, ale żeby nie było mało efektownie to z wylotów poleciały banieczki "mydlane" i to w całkiem sporej ilości Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
slay Opublikowano 13 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 13 Lipca 2011 (edytowane) Rozumiem zatem, że klimatyzacja była włączona podczas tej operacji? wyłączona. Jedynie dmuchawa na 3 na zimne powietrze. Nawet silnika nie włączałem. Czy myślicie, że tutaj jest to potrzebne, skoro do parownika mam taki dobry dostęp? nie ma sensu wpuszczać przez wlot od strony pasażera skoro bezproblemu można opryskać parownik. Co do tych instrukcji na opakowaniach to co środek to inna jest. Także nie przykładałbym do nich zbyt dużej wagi. Edytowane 13 Lipca 2011 przez slay Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
dolec Opublikowano 6 Czerwca 2013 Udostępnij Opublikowano 6 Czerwca 2013 Jak się wyjmie filtr kabinowy to spryksuje parownik . W instrukcji pianki mam jeszcze aby wlać też do rurki odprowadzającej wilgoć z parownika gdzie ona się znajduje? Można dostać się od strony kabiny? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.