mkotek Opublikowano 22 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 22 Czerwca 2011 Witam, w połowie sierpnia wybieramy się ze znajomymi na wakacje do Bułgarii (okolice Burgas), ale muszę przejechać przez Sofie (odebrać żonę z córą z lotniska ) Zastanawiamy się którą drogą lepiej (szybciej) jechać tzn: - Słowacja -> Węgry -> Rumunia -> Bułgaria - Słowacja -> Węgry -> Serbia -> Bułgaria Wersja przez Rumunie jest minimalnie krótsza (o ok. 100km), ale niewiele autostrad po drodze. Wersja przez Serbie ma za to dużo więcej odcinków po autostradach, ale trzeba dwa razy przekraczać granicę Unii (Węgry-Serbia i Serbia-Bułgaria) i podobno są kolejki na tych granicach.... Wie ktoś może jak wygląda sytuacja z tymi kolejkami? Albo jak się jeździ po Rumunii? Możecie coś doradzić? Pozdrawiam Maciek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 22 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 22 Czerwca 2011 Maciek, tu masz małą relację z mojej podróży do Bułgarii. http://megane.com.pl/topic/16424-wakacyjne-fotki-z-megankami/page__p__132541__hl__bu%C5%82garia__fromsearch__1#entry132541 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 22 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 22 Czerwca 2011 W zeszłym roku byłem w Turcji, autobusem. Jechaliśmy z Katowic na Cieszyn - Czadcę - Martin-Balassagyarmat - na obwodnicę autostradową Budapesztu - Szeged - Novi Sad - Belgrad - Nis - Pirot - Sofiav - Plovdiv - Edirne i dalej Droga super! Przez większość drogi autostrada. Węgry przejeżdżasz prawie całe, Serbię też od Nis do granicy z BG jest tylko odcinek "normalnej" drogi, ale w super stanie z przepięknymi widokami, Niespecjalny jest odcinek do Sofii i obwodnica. Po wjeździe na autostradę jedzie się jak u nas. Na granicach H/SRB i SRB/BG nie staliśmy dłużej niż 30-40 minut, przypominam autobus z ok 60 osobami w środku, w obie strony. Nikt nie chciał otwierać bagażników, Śmialiśmy się, że mogliśmy wziąć kilku Turków Ruch osobówek odbywał się praktycznie na bieżąco. Jakiś strasznych kolejek nie widziałem. Faktem jest, że byłem pomiędzy 9 a 19 czerwca, czyli przed sezonem, ale było też kilka aut z Niemiec czy Holandii i również przejeżdżały na bieżąco. Po Rumunii jedzie się jak w Polsce, z tym, że spotyka się więcej konnych zaprzęgów, traktorów i czasami można trafić na stada rożnej maści rogacizny wałęsającej się po drogach to ostatnie zasłyszane od tych co byli. Zastanów się czy nie nocować gdzieś po drodze, w końcu z W-wy do Sofii masz prawie 1500km. Nie twierdzę, że nie da się tego przejechać w jeden dzień, ale pamiętaj, że nie jedziesz cały czas autostradą. Na Słowacji i Węgrzech lepiej stosować się do ograniczeń prędkości bo możesz słono za to zapłacić. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mkotek Opublikowano 27 Czerwca 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 27 Czerwca 2011 @meganecoupe02 - dzięki juz czytałem wcześniej @P_r_z_e_m_o - właśnie o taką informację mi chodziło I od kogoś kto rzeczywiście jechał podobną trasą, a nie tylko słyszał lub znalazł w necie :) Węgry sprawdziłem w tym roku na moto - rzeczywiście autostrada jest praktycznie od granicy ze Słowacją do Serbii :) Trasy nie robimy na raz :) - startujemy tak w ogóle z Mielca, a nocleg planujemy w Serbii gdzieś koło Kragujevac czy jak to się pisze. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mateq111 Opublikowano 29 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 29 Czerwca 2011 Ja w 2009 w Sierpniu byłem w Burgas(Sarafovo). Jechałem przez Serbie. Też nie trafiłem na korki na granicy H/SRB, chociaż jadąc do Bułgarii to korek w stronę H był dość spory. Wszystko przez pseudo Niemców, Holendrów itd. a to wszystko Turcy, którzy po połowie sierpnia wracali z Turcji. Najlepiej mieć CB i pytać osób jadących od SRB co się dzieje na granicy. Jak będą korki to można jechać na 2 przejście Tompa ok 30-40km obok. Przeważnie pusto(info z innego forum), polecam zajrzeć na linkCo to kontrolowania to bez problemu, nie wiem czemu ale zawsze jak jadę gdzieś na południe to Polaków puszczają bez rygorystycznej kontroli. W Chorwacji przeważnie machają ręką tylko. Na wjeździe do Bułgari miałem to samo, spojrzeli na paszporty, zapytali gdzie jedziemy i finito. A jakiś Niemców ściągnęli na bok i dość poważnie kontrolowali. Trasa jaką jechałem to Korbielów-> Dolny Kubin-> Bańska Bystrzyca-> Budapeszt-> Novi Sad->Nis->Sofia->Stara Zagora-> Burgas Najgorzej dojechać do granicy SK/H później już idzie elegancko. W Serbii na brankach bez problemu płatność kartą, z paliwem też nie ma problemu(jakość itp),kartą płaciłem bez problemu. Tankowałem na OMV- EuroDiesla. Głupio, że tak opisuje ale niektóry robią z Serbii dziki kraj. Spotkałem się z opinią, że policja z suszarką co chwile się czai, ja nie spotkałem ani jednego patrolu. Jak palisz/ktoś ze znajomych to z tego co pamiętam to cygarety dość tanie, miałem kupić ale wykupiły mi wszystko przygraniczne "mrówki". Pusty sklep na granicy został. Chyba mieli jakiś układ z celnikami. Wdł. tego co tak wrzuciłem w google maps to tylko 55km różnicy w kilometrach a czasowo godzinę szybciej. Także ja raczej na twoim miejscu wybrał bym trasę przez SRB. P.S. P_r_z_e_m_o podziwiam, że wybrałeś się autobusem. My stwierdziliśmy, że "nowe" auto(2,5roczne) w garażu stoi a my będziemy się męczyć w autobusach, ostatni raz autobusem byłem w Grecji w 2001. Od tego czasu tylko samochodem podróżujemy, w tym roku ponownie Chorwacja. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 29 Czerwca 2011 Udostępnij Opublikowano 29 Czerwca 2011 to cygarety dość tanie Za cztery karton zapłaciłem 131 zł, płaciłem kartą, trzeba było więcej kupić. Bez problemu można kupić na stacjach benzynowych. Wódeczka też w cale nie jest taka droga P_r_z_e_m_o podziwiam, że wybrałeś się autobusem Wcześniej napisałem, że byłem w Turcji. Nie napisałem, że była to wycieczka objazdowa, Edirne - Galibollu - Troja - Izmir - Didim - Aydim - Milet - Pamukale - Usak - Kutahya - Istambuł - Edirne i z powrotem do Polski BG, SBR, H, SK. Nie ma opcji, żeby w takim czasie i za te same pieniądze zwiedzić tyle co w przypadku wycieczki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mkotek Opublikowano 6 Marca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 6 Marca 2012 Witam, może ktoś w tym roku wybiera się autem na wakacje do Bułgarii więc i ja się podzielę moimi spostrzeżeniami z wakacji w 2011r. Dojazd do Bułgarii: - Warszawa-Mielec(bo tak mi pasowało)-Barwinek-Kosice(SK)-Miskolc(HU)-Budapeszt(HU)-Szeged(HU)-Belgrad(SRB)-Nis(SRB)-Sofia(BY)-Burgas(BY) - ok 2 tys km. Droga powrotna taka sama. Jak się jeździ po Polsce każdy wie. Na Słowacji jest podobnie (brak autostrad;) ), tyle że potrzebna jest winieta. Węgry - jedynie od granicy Słowackiej do Miskolca jest zwykła droga (ok. 50km). Dalej już praktycznie do granicy z Serbią jest autostrada. Na Węgrzech obowiązuje elektroniczna winieta (do nabycia na każdej stacji). Kontrola winiet na Węgrzech polega na tym, iż zazwyczaj za pierwszą stacją benzynową stoi w krzakach radiowóz robiący fotki przejeżdżającym autom - jak którejś rejestracji nie ma w bazie = nie ma winiety. Nie wiem co wtedy robią - bo jakiegoś patrolu po drodze nie widziałem co by łapał ludzi - ale może jako że to unia to przychodzi potem mandat do PL. Granica HU-SRB - przejście na autostradzie za Szeged jest mocno oblegane w sezonie wakacyjnym - jadąc do Bułgarii przekraczałem je w sobotę po południu - stałem na granicy ok 1.5h - więc jeszcze nie tak tragicznie. Ale kolejka w przeciwną stronę ciągnęła się 3-4km po autostradzie (stanie ok. 4-5 godzin). Ale można nie stać w tej kolejce - jest "objazd" - przejście jest również w miejscowości Kelebija (SRB). Nadrabia się pewnie ok. 60km drogi, ale nie ma na nim kolejek. Ja korzystałem z niego wracając z Bułgarii - zjeżdża się z autostrady w Serbii na miejscowość Subotica a dalej są znaki na Kelebija. Droga przez Serbię jest w porządku - poza tym, że trzeba płacić na bramkach za autostrady. Ale praktycznie od granicy z Węgrami do miejscowości Nis jedzie się autostradą. W okolicach Nis zjeżdża się z autostrady na drogę lokalną do granicy z Bułgarią (ok. 120km). Sama droga nie jest zła - trzeba tylko uważać na znaki - bo nawigacja (Garmin) czasami się gubi i mówi "jedziesz po polu" <_< Granice SRB-BY przekraczałem za miejscowością Dimitrivgrad - tutaj nie było kolejek - no może 20-30 minut stania Dalej kierunek na Sofie - niestety do Sofii nie ma autostrady - dopiero od Sofii w kierunku Plovdiv jest autostrada - jakieś 180km - potem już droga lokalna. Potem jest jeszcze ze 40km autostrady przed Burgas. Generalnie w Bułgarii jest od cholery policji na drodze - ja się kierowałem zasadą "nie jadę szybciej niż lokalesi" - jak lokalesi jechali szybciej to znaczy, że można szybciej - jak hamowali znaczy się, że stoją. I jeszcze jedno - Bułgarzy wyprzedzają na "białka" (chowają się wtedy jak już widzą białka w oczach kierowcy jadącego z przeciwka ) Jak ktoś ma jakieś pytania to niech pisze <_< Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.