appsik3 Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Udostępnij Opublikowano 8 Sierpnia 2011 Witam, niedawno,jadąc w nocy ok.100km/h, PRZEŁĄCZAJĄC na długie światła zgasł silnik. W momencie gdy silnik już nie pracował nie zapaliła się żadna kontrolka, wyrzuciłem na luz i próbowałem odpalić, rozrusznik kręcił (nie było żadnych oznak jego niewłaściwego działania). Auto nie odpaliło po trzech próbach, wszystko działo się nadal toczącym się samochodem, wrzuciłem bieg (adekwatny do prędkości) i próbowałem "z biegu" (auto nadal jechało). To też nie poskutkowało. W końcu meguś zatrzymał się. Dodam tylko, że gdy auto zgasło przy przełączaniu na światła drogowe, przełączyłem z powrotem na mijania. Podjąłem jeszcze 3 próby na poboczu: I. na luzie - nie odpalił, II. wrzuciłem na jedynkę, lekko zakręciłem rozrusznikiem, auto przetoczyło się i puściłem. Przy kolejnej próbie "na luzie" meguś odpalił jakby nigdy nic. Czy mogło mieć miejsce jakieś zwarcie podczas przełączania świateł?. Takie coś zdarzyło mi się dwa razy w ciągu dwóch lat, można rzec 2 razy na 500. Czy winien jest przełącznik świateł?. Za wszelką pomoc z góry WIELKIE DZIĘKI. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.