sanfran Opublikowano 14 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 14 Lutego 2012 Paradoks: na południu europy zima, a u mnie na północy w ostatni weekend było słonecznie i dycha na plusie. Postanowiłem zrobić przegląd auta i zauważyłem, że klimatyzacja nie działa. Kompresor chodzi, ale przewody ani na jotę nie robią się zimniejsze, jak to bywało w innych autach. Miałem ją nabijaną podczas sprzedaży we wrześniu, więc gdzieś jest wyciek. Wbrew pozorom klima jest dosyć ważną rzeczą, bo suszy szyby, kiedy w środku siedzą osoby w mokrych ubraniach. Jakieś sugestie, co sprawdzić przed wizytą u machera? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mih00 Opublikowano 14 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 14 Lutego 2012 Ciekawa sprawa bo w przypadku braku ciśnienia w układzie nie powinna sie uruchomić. Jesteś przekonany, że nie działa? Może, któryś zawór nie trzyma. Ale na odległość to takie gdybanie niestety. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sanfran Opublikowano 14 Lutego 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Lutego 2012 Nie mówię że czynnik wyciekł całkowicie, po prostu jest go na tyle mało, że klimatyzacja nie pracuje. Ciśnienie jakieś jest bo sprawdiłem lekko trącając zawór, wypuściłem może częśc grama czynnika. Ale jak mawiają fachowcy, w tych ukłądach ciśnienie nic nie mówi o ilości czynnika. Jest czynnik - jest ciśnienie; nie to nie. Kompresor się uruchamia, wentylator na chłodnicy również, ale przewody wyraźnie zimne się nie robią. Późną jesienią klimatyzacja jeszcze pracowała, bo ładnie suszyła, teraz nie chce. Wygląda na to, że jest gdzieś bardzo malutki wyciek. Na razie zamówiłem latarkę ze światłem UV, może ktoś wpadł na genialny pomysł i napuścił czynnika z markerem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
freak1 Opublikowano 19 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2012 Lampa musi być mocna żebyś coś w dzień zobaczył więc poczekaj aż się ściemni może coś zobaczysz. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sanfran Opublikowano 19 Lutego 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2012 Po nocy sprawdzałem. Tak czy inaczej jutro idzie na warsztat, gdzie mi go sprawdzą, podobno bezpłatnie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
pasek Opublikowano 19 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2012 (edytowane) bezpłatnie nikt ci klimy nie sprawdzi (chyba ze dobry znajomy fachowiec) sprawdzenie kosztuje od 50 do 200zł wiem bo miałem auto z klimą i też z nią walczyłem Jak chcesz sprawdzić układ klimy to powiedz żeby do czynnika dodali kontrastu i sprawdzili lampą UV najlepsza i najskuteczniejsza metoda,a latarkę to możesz mieć na własny użytek :l: Edytowane 19 Lutego 2012 przez pasek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sanfran Opublikowano 19 Lutego 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2012 Mam wykupioną dodatkową gwarancję na to auto. Poza tym klima była dopełniana przy sprzedaży, czego sie wypierali. Ale że dostali czarno na białym, że jednak było po mojemu mogą zrobić darmowo. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 20 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2012 Późną jesienią klimatyzacja jeszcze pracowała To nie zachowałeś zasad normalnej eksploatacji w okresie zimowym i teraz się dziwisz. Na forum (o instrukcji auta nie wspomnę) jest już opisane jak należy używać klimatyzacji - :l: i POCZYTAJ ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sanfran Opublikowano 21 Marca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 21 Marca 2012 Samochodów z klimą używam nie od dziś, zasady znam. Co dwa tygodnie uruchamiałem na kilkanaście minut - kompresor startował a że zimno na zewnątrz to się efektom nie przyglądałem. Dopiero przy "dniu otwartej maski" przyjrzałem się temu bliżej. I tyle. Dealer miał obowiązek naprawić samochód aby był zgodny ze specyfikacją. Dopełnienie dziurawej klimy nie nazywam naprawą i tego się będę trzymał. Dodano: 21 mar 2012 - 19:52 Klimatyzacja została dopełniona miesiąc temu, warszta zapewniał, że wszystko jest i było w jak najlepszym porządku. Dzisiaj zauważyłem, że mam zatłuszczony przewód pomiędzy chłodnicą (skraplaczem) a wejściem do kabiny. Przyjżałem się temu dokładnie i okazało się, że czujnik na przewodzie wychodzącym z chłodnicy jest podejrzanie czysty, widać wymienili go na nowy cyganiąc ile wlezie, że było dobrze. Przy okazji, czy ktoś wie co to za czujnik jest, temperatury czy ciśnienia? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
freak1 Opublikowano 21 Marca 2012 Udostępnij Opublikowano 21 Marca 2012 Jeśli chodzi ci o ten co wkręca się w przewód przy chłodnicy na dole to presostat czyli ciśnienia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 22 Marca 2012 Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2012 widać wymienili go na nowy A może tylko wykręcili, przeczyścili (może i sprawdzili), dobrze uszczelnili i wkręcili na nowo :lol: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sanfran Opublikowano 24 Marca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 24 Marca 2012 Raczej nie. Takie postępowanie jest "nie po brytyjsku". Nowy czujnik pewno kosztuje mniej niż robogodzina warsztatowa poświęcona na jego test. A jeszcze dobre wyczyszczenie zupełnie nie podpada pod tutejsze warsztaty. Dodano: 24 mar 2012 - 19:46 Dzisiaj odkryłem, że jednak wykapuje mi trochę czynnika z gwintu gdzie czujnik ten jest zainstalowany. W jaki sposób się go usczelnia? Specjalna uszczelka lub taśma teflonowa na gwincie? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.