lucas Opublikowano 12 Stycznia 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Stycznia 2007 Witam, mój pierwszy post i szukam od razu ratunku. Zszedłem dziś do garażu, a moja Megi (1,6 rocznik 1996) martwa. Nie działa nic. Rozrusznik nie kręci, światła i kontrolki nie świecą... totalna śmierć elektryczna. Kupiłem Ją 2 lata temu i do tej pory mnie nie zawiodła, jestem z Niej bardzo zadowolony. Niestety jestem totalnym laikiem i pierwsze co mi przyszło do głowy to ... bezpiecznik. Pomóżcie. Gdzie mogę szukać usterki, ewentualnie, którego bezpiecznika szukać (o ile to bezpiecznik). Proszę o wskazówki. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janksz Opublikowano 12 Stycznia 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Stycznia 2007 A kiedy ostatni raz nią jeżdziłes? Jeżeli dawno temu to wyczysc klemy i sprawdz stan naładowania akumulatora. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lucas Opublikowano 12 Stycznia 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 12 Stycznia 2007 W poniedziałek, czyli 4 dni temu. Bywało, że stał dłużej i palił bez najmniejszego problemu. Ale każda rada jest dobra. Sprawdzę klemy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Robak Opublikowano 12 Stycznia 2007 Udostępnij Opublikowano 12 Stycznia 2007 były mocne wiatry!!! zrób tak: stań koło samochodu przy otwartej masce od strony kierowcy nachyl się pod maskę zobaczysz plastikowe pudełko a zaraz za nim mały okrągły kawałek gumy (wyłącznik wstrząsowy) wciśnij go być może to ci pomoże zaraz przy nadkolu Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lucas Opublikowano 13 Stycznia 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Stycznia 2007 Próbowałem ale to chyba nie to, bo żadnych reakcji. Poza tym samochód stoi w spokojnym garażu więc raczej wstrząsy mu nie grożą. :-( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 13 Stycznia 2007 Udostępnij Opublikowano 13 Stycznia 2007 A sprawdzałeś dokładnie podłączenie akumulatora? - Stan jego naładowania Pożycz ciut prądu z innego auta. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lucas Opublikowano 14 Stycznia 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia 2007 Wczoraj wieczorem podjechał teść z prostownikiem, podłączyliśmy akumulator... ale nie ładuje się. Teściu mówi, że jakaś cela poszła i akumulator jest do wyrzucenia. W sumie akumulator ma oryginalne naklejki Renault, wynika z tego że jest w samochodzie od nowości, czyli od 1996 r. czyli już chyba na niego czas. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jackuc Opublikowano 14 Stycznia 2007 Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia 2007 Wczoraj wieczorem podjechał teść z prostownikiem, podłączyliśmy akumulator... ale nie ładuje się. Teściu mówi, że jakaś cela poszła i akumulator jest do wyrzucenia. W sumie akumulator ma oryginalne naklejki Renault, wynika z tego że jest w samochodzie od nowości, czyli od 1996 r. czyli już chyba na niego czas. Ponad 10 lat !!! Nieźle. Ja zmieniałem po 4 latach. Pamiętaj o zworcie starego aku - zapłacisz 30 zł mniej - tzn może inaczej - nie dopłacisz 30zł Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 14 Stycznia 2007 Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia 2007 Czyli znowu się sprawdziło główna przyczyna niedziałania to brak zasilania. Niekjonicznie cela poszła - poprostu jego czas minął. Mój orginalny był w aucie 8 latek co też uważam za dobry wynik. Zazwyczaj przyjmuje się, że akumulator wymienia się co 5 latek. Po tym czasie trza się liczyć, że w niespodziewanym momencie zabraknie prądu ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lucas Opublikowano 14 Stycznia 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia 2007 Upewnijcie mnie jeszcze (co prawda już trochę na ten temat na tym forum poczytałem), że mimo iż akumulator leży sobie teraz na podłodze w garażu, to jak zainstaluję i podłączę nowy to z immobilaizerem i radiem fabrycznym będzie wszystko ok?? A ten akumulator, który tyle wytrzymał to Varta :-> Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 14 Stycznia 2007 Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia 2007 Z imobem będzie OK, a radio fabryczne może poprosić o kod i zresetować ustawienia choćby głośności - stacje powinno trzymać. No i jak masz alerm to przy podłączeniu aku, może się włączyć. U mnie tak się dzieje Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Robak Opublikowano 14 Stycznia 2007 Udostępnij Opublikowano 14 Stycznia 2007 no i powyłączaj wszystkie odbiorniki prądu w aucie bo może się coś zepsuć (autopsja, regulacja nadmuchu), a co do Varty to porządna firma mam z tej firmy w Magnumce (renault) akumulatory od 99 roku narazie są w dobrej kondycji 7 lat skończone pozdrowienia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lucas Opublikowano 16 Stycznia 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia 2007 Kumpel wczoraj przywiózł inny prostownik i dało się tą Vartę biedną jeszcze doładować. Musi wytrzymać do wypłaty Z immo nie było problemów, ale radio się rozkodowało, a ja w papierach za nic kodu nie mogę znaleźć. Na wyświetlaczu migają mi cztery zera więc pewnie kod jest 4-cyfrowy. Ile może kosztować ten kod w ASO? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
DrNO Opublikowano 16 Stycznia 2007 Udostępnij Opublikowano 16 Stycznia 2007 NIC nic nie kosztuje, nawet przez tel podaj im VIN oni za sek podadza Ci kod do radyjka, JESLI bylo fabrycznie wmontowane przy produkcji auta. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Prezes Opublikowano 17 Stycznia 2007 Udostępnij Opublikowano 17 Stycznia 2007 NIC nic nie kosztuje, nawet przez tel podaj im VIN oni za sek podadza Ci kod do radyjka A widzisz i tu zonk. Nie powinni podać bo może dzwoni nie właściciel tego radyjka tylko złodziejaszek, choć ten to ma inne sposoby na złamanie kodu. Jak nie podadzą ( a nie powinni) to możesz zawsze do nich podjechać jak aku się naładuje. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.