rafm Opublikowano 5 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 5 Grudnia 2013 Co myślicie o tym egzemplarzu ? Mój odnośnik Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
martello Opublikowano 6 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 6 Grudnia 2013 Zacznij od sprawdzenia w ASO historii. Skoro to jest samochód kupiony w Polsce w kwietniu 2010 roku musiał być serwisowany. Sprzedawca jak nie ma nic do ukrycia to udostępni wszystkie informacje gdzie szukać. Jak dla mnie to przebieg jest podejrzanie niski. Na zdjęciu kierownica z lewej strony wygląda na wytartą znacznie bardziej niż wskazuje przebieg (biorę poprawkę na to , że się wycierają). Poza tym siedzenie kierowcy jest mocno wygniecione, a na dywaniku nie ma już prawie śladów po wytłoczeniach. Oczywiście to o niczym nie świadczy, ale... są trzy możliwości. Może rzeczywiście ktoś minimalnie używał (550 km miesięcznie), albo licznik cofnięty, albo był wielki dzwon, po którym długo auto stało. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Cruel Opublikowano 7 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 7 Grudnia 2013 Sprawdzić w ASO i tyle, okaże się czy przebieg nie odbiega od rzeczywistości. Dywaniki są takiej jakości, że dobrze, żę tam dziury nie ma bo jeszcze więcej podejrzeń by było. Poza tym to są groszowe sprawy i gdyby ktoś rzeczywiście kręcił to by je zapewne wymienił na nowe, albo poszedłby na szrot i sobie wziął za grosze. Ja to się ciesze, że kupując roczne auto miało nastukane prawie 25k km, bo inaczej w momencie sprzedaży przeze mnie w przyszłości nasi rodacy już dopatrywali by się przekrętu Co prawda jest to popularne i dość częste ale nie ma co popadać w skrajności. Ja nawet wgniotek czy otarć nie naprawiam, bo później mi przyjdą z miernikami i kręcić nosem będą. A mnie takie defekty nie przeszkadzałyby przy kupnie auta, przynajmniej widziałbym w jakim stanie jest :D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
KrzysztofNE Opublikowano 9 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 9 Grudnia 2013 Cześć.Jesli chodzi o dywaniki,to mam takie same i są beznadziejne,chociaż oryginalne i juz po roku wyglądają prawie tak,jak te na zdjęciach.Mi się tu nie podoba,że auto sprzedaje handlarz,a nie właściciel. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kune Opublikowano 11 Grudnia 2013 Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2013 Nie każdy właściciel ma czas na takie rzeczy i ochotę. Za granicą to norma, ludzie sprzedają auto handlarzowi, lub za jego pośrednictwem sprzedają. Często też handlarze odkupują samochody pozostawione w rozliczeniu. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.