lukwisz Opublikowano 12 Maja 2014 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2014 (edytowane) Dzisiaj miałem lekcję poglądową pt. "Komtoluj stan techniczny swojego auta i nie ufaj nikomu". Moja ( jeszcze przyszła) teściowa ma matiza, którym jeździ do pracy. Samochód był w środę u mechanika na gruntownym serwisie (wymiana świec, kabli, oleju filtra itd). I dzisiaj po południu przy wjeżdżaniu do garażu pękł lewy drążek kierowniczy (ułamany jak odcięty nożem) a przednie koła się "upolityczniły" - jedno na lewo drugie na prawo. Aż strach pomyśleć co by było gdyby to stało się chwilę wcześniej na drodze. Niby samochód pod kontrolą mechanik go ogląda regularnie. Niby w miarę świeży - ma raptem 42 tys a tu taki psikus. Edytowane 19 Maja 2014 przez lukwisz Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Nadrian90 Opublikowano 12 Maja 2014 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2014 (edytowane) To jeszcze zależy czy lubisz swoją przyszłą teściową czy nie :P szamba betonowe żory Edytowane 14 Października 2015 przez Nadrian90 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kkrrystian Opublikowano 12 Maja 2014 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2014 No widać że kolega lukwisz Kocha teściową skoro tak się martwi, bo inny skakał z radości ;) ale żarty żartami całe szczęście że to przy tak małej prędkości i nikomu nic się nie stało. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gojgien Opublikowano 12 Maja 2014 Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2014 (edytowane) Samochód był w środę u mechanika na gruntownym serwisie (wymiana świec, kabli, oleju filtra itd). I dzisiaj po poludniu przy wjeżdżaniu do garażu pękł lewy drążek kierowniczy Ciekawe jak mechanik miał to sprawdzić. Owszem przeprowadza się takie badanie na zmęczenie materiału i mikropęknięcia ale nie w autach. Ostatnio jakie widziałem i brałem udział w przygotowaniu takiej operacji, to było 4 lata temu w pracy, jak OPA miało przeprowadzać badania sworzni w układzie hamulcowym maszyny wyciągowej, górniczego wyciągu szybowego. Wielokrotnie też były prowadzone takie ultradźwiękowe badania grubości zbrojenia i rurociągów w szybie i na podszybiach. Są i takie specjalne czujniki do badania pęknięć i uszkodzeń nośnych, wyrównawczych i prowadniczych lin stalowych i stalowo-gumowych typu SAG. Zakłada się to i ustawia odległości od liny i lina się przesuwa, a czujnik stoi na pomoście i podaje odczyt do rejestratora. Gumowa rolka dociśnięta do liny, połączona z prądniczką tachometryczną mierzy dokładnie przesuw liny, by można było wykres do danego miejsca dopasować. Badaliśmy cyklicznie co 6 miesięcy wszystkie liny w szybie. Jako ciekawostka, nośnie mają średnicę przeciętnie 52mm Takie badania to jednak operacja droga i długotrwała, poprzedzona pracochłonnym czyszczeniem danego elementu. Wątpię by ktoś auto do czystego metalu czyścił, by go tak przebadać. O kosztach i czasie już nawet nie wspominam. Edytowane 12 Maja 2014 przez gojgien Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lukwisz Opublikowano 12 Maja 2014 Autor Udostępnij Opublikowano 12 Maja 2014 Nie wiem czy zmęczenie czy auto zaliczyło jakąś dziurę czy to i to. Nie wiem czy było coś widać po drążku czy nie - tego pękniętego nie miałem w rękach bo auto w trybie ekspresowym poszło do mechanika. PS akurat ja bym z radości nie skakał;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.