bronius Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2008 marek_c, przykro mi :P ale niestety jak widzisz nie masz racji, fizyki nie pominiesz :P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marek_c Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Ponieważ jestem tu nowy, więc nie wypada mi się jeszcze unosić, ale... myśle, że czasami trzeba z umiarem wypowiadać sie w tematach, o których nie ma się pojęcia.Jeszcze raz napiszę - w trakcie hamowania silnikiem paliwo nie jest podawane. ja też jestem "tu" nowy kolego Optima i może nie mam pojecia ale mogę mieć swoje zdanie odmienne od Twojego. To o czym piszesz to gra słów oraz chwyty reklamowe producentów ( chwilowe wyłączenie podawania paliwa przez wtryskiwacze trwające 1/1000 część sekundy ) w innym przypadku ( oczywiście teoretycznie ) byłaby możliwość pokonania drogi z góry w dół np w Alpach, powiedzmy odcinek 100 km hamując silnikiem nie zużywając grama paliwa, tak? P.S w Maluchu elektrozawór miał taki wpływ na zużycie paliwa jak turbinka Kowalskiego :P dla zainteresowanych wystarczy wpisać w google "turbinka kowalskiego" Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Optima Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2008 byłaby możliwość pokonania drogi z góry w dół np w Alpach, powiedzmy odcinek 100 km hamując silnikiem nie zużywając grama paliwa, tak? P.S w Maluchu elektrozawór miał taki wpływ na zużycie paliwa jak turbinka Kowalskiego :P dla zainteresowanych wystarczy wpisać w google "turbinka kowalskiego" To nie jest żadna gra słów. Co do malucha - oczywiście zastosowanie tej dyszy nie wpłynęlo jakoś rewolucyjnie na spalanie [średnie] biorąc pod uwagę, że na biegu jałowym zużycie paliwa jest rzędu 0,8 litra na godzinę. Nie wiem jakich użyć argumentów, abyś zrozumiał, że w trakcie hamowania silnikiem nie podawane jest żadne paliwo [poczytaj o funkcji cut-off]. Mam nadzieję, że Twój upór nie ma charakteru prowokacji i trollowania. Bo szkoda wtedy mojego pisania. Wałowi silnika jest całkowicie obojętne co wprawi go w ruch obrotowy: praca tłoków czy siła obrotowa z kół jezdnych. Celem pracy układu tłokowo-korbowego jest wprawienie w ruch obrotowy wału silnika, od którego napędzane są pozostałe urządzenia osprzetu silnika jak: alternator, pompy [z wyjątkiem elektrycznych - które zasilane energią z alternatora] oraz koła jezdne poprzez skrzynke przekładniową. Jadąc z górki nie jest potrzebne ani gram paliwa, aby sie to wszystko kręciło - jak kręci sie wał silnika. EDIT: zastosowano nowy gaźnik ze zwiększoną średnicą osi przepustnicy nowy zaworek iglicowy o zwiększonej trwałości zawór elektromagnetyczny dyszy wolnych obrotów, zapobiegający powstawaniu samozapłonów po wyłączeniu nagrzanego silnika wprowadzono zmiany w oblachowaniu silnika zmodyfikowano instalację elektryczną zmieniono zwrotnice kół przednich Teraz już wiem, że Ty to robisz specjalnie. Wyraźnie pomieszałeś dwie informacje. Albo być może faktycznie nie zrozumiałeś tego co przeczytałeś... To co zacytowałes to była jedna z modernizacji malucha (w roku 1990), kolejna to dysza wolnych obrotów dając funkcje cut-off (modernizacje malucha z roku 1996). Z premedytacją mieszasz fakty dla udowodnienia swoich racji. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marek_c Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2008 ja nie neguję chwilowej przerwy w podawaniu paliwa, powtarzam chwilowej ( pojęcie chwila to dla mnie ułamek sekundy ) przerwy ale dłuższa jazda z góry i hamowanie silnikiem wg Ciebie musi doprowadzić do wyłączenia silnika ( fizynie nie pracuje bo nie ma paliwa ale wał korbowy się kręci ) a następnie po podaniu paliwa następuje uruchomienie silnika - to tak jakby uruchomić auto z pychu - czy to jest dobre dla silnika? [ Dodano: 2008-04-17, 20:57 ] Teraz już wiem, że Ty to robisz specjalnie. Wyraźnie pomieszałeś dwie informacje. Albo być może faktycznie nie zrozumiałeś tego co przeczytałeś... nie robie tego specjalnie za szybko chciałem napisać i tyle. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bronius Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2008 marek_c, zapalanie z pychu nie jest dobre bo robisz strzał ze sprzęgła i wał zostaje gwałtownie wprawiony w ruch, może pasek przeskoczyć itp, a hamując silnikiem wał się wciąż kręci i nie ma żadnego szarpnięcia czy gwałtownego skoku, wszystko po prostu wytraca swoją prędkość i tyle. Jak tego nie pojmujesz to na serio, wyłącz sobie silnik w czasie jazdy na biegu :P i zobaczysz efekty... hamowanie silnikiem będzie gwałtowne, ale wał, tłoki itp będą się kręcić do póki auto będzie miało bezwładność, albo gdy zerwie przyczepność kół przednich (wtedy ją raz dwa wytraci) nie wymyślaj już nowych podstaw fizyki Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Optima Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Marek przeczytaj jeszcze TEN LINK Masz problem ze zrozumieniem zasady bo cały czas wydaje ci się, że brak paliwa to silnik się wyłącza i nie ma niczego (jakby powiedział Kononoiwcz), a silnik cały czas pracuje - czyli się kręci. Dobry przykład podaje bronius o wyłączeniu wczasie jazdy zapłonu. Myśle, że wtedy wydaje Ci się, że silnik sie zatrze, no bo silnik wyłączony więc nie ma smarowania, a wał sie kręci, tłoki chodzą ;-) A tu niespodzianka- przecież dalej wszystko działa: smarowanie (bo pompa oleju sie kręci od wału), chłodzenie (bo pompa wody też się kręci), w samochodach z hydraulicznym wspomaganiem kierownicy także wspomaganie (bo pompa dalej jest napędzana od wału). Może jeszcze inaczej: a czy po wyłaczeniu zapłonu i w czasie hamowania silnikiem musisz baaardzo mocno naciskać na hamulec żeby zahamować? Nie - lekko po dalej działa serwo zasilane podciśnieniem kręcącego się silnika - pamiętaj zapłaon masz wyłączony. Dla mnie już temat został wyczerpany. Kręcimy się w kółko. Jeszcze co do mojego teraz podanego linku. Spróbuje to prościej napisać: gdy spełnione są warunki: nie naciska się na gaz, a obroty wału są powyżej 1700 obr/min zostaje odcięte paliwo. Próg 1700 jest na tyle wysoki, że nawet gdyby teraz szybko wysprzęglić silnik to komputer zdąży przywrócić zasilanie silnika paliwem zanim kręcący sie jeszcze siłą bezwładności mógłby zostać załkowicie zatrzymany. Wszystko to (powrót zasilania paliwem) dzieje sie tak szybko, że nie jesteś tego w stanie zauważyć (zauważ, że w ciągu sekundy wtryskiwacze otwierają się prawie 30 razy!). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
CareK Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Dziękuję za wytłumaczenie, czyli dobrze myślałem, że to wszystko dzięki kręcącemu się wałowi (wskutek toczenia się kół). Ta dyskusja jest bezcelowa, moim zdaniem, bo ten Pan będzie szedł twardo w zaparte. No cóż... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lepper_pl Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2008 faktycznie bobek miał taki zawór od 1996roku(eh mój był z 93 i nie miał). a aby zakończyć temat. benzyna faktycznie może mieć odcieńcie ale mieliśmy raczej pisać na temat diesla kolegi lekal, ja właśnie sprawdziłem w następujący sposób swojego traktorka który bardzo się różni pod względem generacyjnym od silnika 1,5dci ale: Jechałem sobie na 2 z prędkością 30Km/h i puściłem gaz a auto ciągle jechało z prędkością 10-15km/h i tak bym mógł sobie jechać dopóki by mi ropki nie brakło. no chyba że bym się natknął na górkę i by auto nie miało siły pociągnąć. Tak więc stwierdzam że mój nic nie odcina i podaje paliwko bo auto szło do przodu po prostej drodze nie dodając nic gazu i nie dusiło się za nic w świecie. Możecie w podobny sposób zobaczyć jak się zachowuje silnik benzynowy a jak się zadusi to macie praktyczne udowodnienie teorii. bo jak się zadusi to znaczy że nie miało go co ciągnąć bo nie było paliwka wtryskiwanego. ps. do pierwszego moderatora który to przeczyta. może od pierwszego postu kolegi lekal warto by było te posty przenieść do nowego tematu aby tu jednak pozostały posty tylko o spalaniu zależącym od szerokości felg i opon i ... a to enigmatycznie długo zatytułować: spalanie podczas jazdy z górki na biegu bez używania pedału gazu :-P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bronius Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2008 lepper_pl, szło bo silnik podawał paliwo, zrób to np na 2. biegu i przy prędkości 60-70km/h to zobaczysz różnicę 2. bieg ma na tyle niskie przełożenie, że silnik może jeszcze uciągnąć na bardzo niskich obrotach, spróbuj tak z 4. lub 5. biegiem... przeczytaj sobie też wcześniejsze posty bo zrobiłeś to nieuważnie to dowiesz się, że piszemy o sytuacji w której obroty są większe niż 1500-1700 co do tytułu, jest w dziale offtopic i ma być tematem na tego typu rozkminki :P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lepper_pl Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2008 bronius, i właśnie o to mi chodzi że mój klekot podaje paliwo i wykazuje spalanie podczas takiej jazdy. przy twoich warunkach i tak bym zwolnił do tych 15km/h bo tylko tyle ropy jest wtryskiwane i nie pozwala to na lepsze osiągi przez co spalanie też jest znikome. Robiłem też tak na 3 ale nie powiem dziś jaką miałem prędkość bo nie obserwowałem ale na bank większą ale to tylko wynik przełożeń w skrzyni. Fakt pominąłem podane wartości obrotów. zresztą u mnie brak obrotka/ heh. ale jestem pewien że mój podaje paliwo i pali. ale co wymagać od tak starej konstrukcji tego silnika. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Optima Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Jechałem sobie na 2 z prędkością 30Km/h i puściłem gaz a auto ciągle jechało z prędkością 10-15km/h i tak bym mógł sobie jechać dopóki by mi ropki nie brakło. no chyba że bym się natknął na górkę i by auto nie miało siły pociągnąć. Ale to nie oznacza, że nie masz odcięcia. Po prostu takie odcięcie działa powyżej pewnej wartości obrotowej silnika. Gdy obroty spadną poniżej progu włacza sie porgram biegu jałowego i komputer będzie robił co mógł, aby silnik nie zgasł, dlatego jedzie. Jest to normalne. Delikatnie operując sprzegłem pozwala manewrować autem np. na parkingu nie dotykając pedału przyśpiesznika Tak więc stwierdzam że mój nic nie odcina i podaje paliwko bo auto szło do przodu po prostej drodze nie dodając nic gazu i nie dusiło się za nic w świecie. To jest normalna praca silnika, ale nie ma związku z odcięciem paliwa bronius, i właśnie o to mi chodzi że mój klekot podaje paliwo i wykazuje spalanie podczas takiej jazdy. przy twoich warunkach i tak bym zwolnił do tych 15km/h bo tylko tyle ropy jest wtryskiwane i nie pozwala to na lepsze osiągi przez co spalanie też jest znikome. Robiłem też tak na 3 ale nie powiem dziś jaką miałem prędkość bo nie obserwowałem ale na bank większą ale to tylko wynik przełożeń w skrzyni. Fakt pominąłem podane wartości obrotów. zresztą u mnie brak obrotka/ heh. ale jestem pewien że mój podaje paliwo i pali. ale co wymagać od tak starej konstrukcji tego silnika. Ale funkcja hamowania silnikiem nie ma na celu zatrzymania do zera silnika. Ona odcina paliwo do penego progu i potem normalnie już zasila silnik paliwem. Posługując się twoimi wartościami: Jedziesz 100km/h na V biegu. Puszczasz gaz: w tym momencie komputer przestaje wstrzykiwac paliwo. Samochód się toczy i pomału wytraca prędkość. Powiedzmy do 15km/h kiedy to w ocenie komputera warunki pracy silnika są na tyle krytyczne (niebezpieczeństwo całkowitego zagaszenia), że zaczyna podawać paliwo. Gdy samochód dalej wytraca prędkość, obroty silnika jeszcze sie zmniejszają - komputer zwiększa dawkę paliwa, aby utrzymać obrotu minimalne - i tym sposobem samochó jedzie już zasialny plaiwem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bronius Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Zrozum, że gdy masz np. 70km/h na liczniku na 2. biegu to jak puścisz gaz to silnik nie podaje paliwa do momentu aż obroty spadną poniżej około 1500. Po tym momencie już podaje bo komputer w aucie jest tak zaprogramowany by nie dopuścić do zgaszenia silnika. Ty myślałeś, że to perpetum mobile? :P Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lepper_pl Opublikowano 17 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Kwietnia 2008 dobra bo mnie zakrzyczycie tutaj. co mi zależy na tych paru kroplach napędu. tego czy w czasie jazdy to się tak na oko już nie dowiemy. Jedynie można by było kompa podłączyć i obserwować stan wtryskiwanego paliwa(albo jego brak) podczas takiej jazdy. Ty myślałeś, że to perpetum mobile? :P jak by to była taka maszyneria to by nie potrzeba bylo paliwa. :P komputer w aucie heh to u mnie coś takiego jest bo myślałem że u mnie wszystko to mechanika steruje pracą silnika. komputer owszem ale chyba do pozostałego osprzętu. jeszcze raz dodaję że wcześniej nie brałem pod uwagę takich obrotów jak podajecie a wtedy to macie faktycznie rację ale można to dokładnie sprawdzić poprzez komputer chociaż już jestem przekonany że w takich warunkach będzie jak piszecie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marek_c Opublikowano 18 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 18 Kwietnia 2008 wbrew opini niektórych nie jestem uparty ( CareK - czyli dobrze myślałem, że to wszystko dzięki kręcącemu się wałowi (wskutek toczenia się kół) - nie jest to do końca prawda ale cóż - długo by tłumaczyć ) i wiele mogę zrozumieć tylko my ( wszyscy ) inaczej pojmujemy czas, oddcięcie paliwa jest tak krótkotrwałe że wręcz nie odczuwalne dla pracy silnika - zawsze czuwa "zaprogramowana logika" uniemożliwiająca wyłączenie silnika. Jak już wcześniej napisałem i przyznałem rację koledze Optima odnośnie "chwilowego oddcięcia paliwa" a cały nasz spór i problem polga na zrozumieniu zwrotu "chwilowe odcięcie". Jeżeli wprowadziłem zamieszanie ( nie było ono celowe ) to przepraszam. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Optima Opublikowano 18 Kwietnia 2008 Udostępnij Opublikowano 18 Kwietnia 2008 a cały nasz spór i problem polga na zrozumieniu zwrotu "chwilowe odcięcie". Jeżeli wprowadziłem zamieszanie ( nie było ono celowe ) to przepraszam. Jeżeli zbudowali by autostradę na Mont Everest - i po wjechaniu na szczyt - postanowilibyśmy z niego zjechać - jadąc w dół z wrzuconym biegiem, ale nie naciskając gazu (czyli hamując silnikiem) - całe 8 kilomterów (licząc w linii prostej) zjechalibyśmy nie zużywając ani kropelki paliwa. Gdyby oczywiście taka prosto droga ze szczytu była... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.