Gres2 Opublikowano 27 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 27 Kwietnia 2015 Witam, mam problem z wypadaniem zapłonów na wolnych obrotach i już od kilku miesięcy próbuję po trochu z tym walczyć, niestety bez skutecznie. Problem występował prawdopodobnie gdy w zeszłym roku go kupiłem, ale wiadomo jak człowiek jest zafascynowany nowym nabytkiem to na niektóre rzeczy nie zwraca uwagi i niedoskonałości wychodzą dopiero podczas użytkowania. Wypadanie zapłonów następuje jak już wcześniej napisałem tylko na wolnych obrotach około 800obr/min podczas jazdy nie odczuwa się tego problemu, nie szarpie ani nic z tych rzeczy. Wskazówka od obrotomierza stoi równo i nie skacze. Odczuwa się to gdy siedzi się spokojnie w fotelu i nagle cały samochód zaczyna jakby poszarpywać nieraz tak mocno że aż podskakuje się na fotelu, czasem nie wiadomo z jakich powodów jest tak spokojnie że nawet nie czuć że auto pracuje, z tym że to strasznie rzadko się zdarza. Słychać także z rury wydechowej że w którymś cylindrze nie doszło do wybuchu. W zeszłym roku wymieniłem wszystkie poduszki silnika gdyż byłem przekonany że to ich wina, i faktycznie poduszki były zmęczone i ich wymiana spowodowała dużo mniejsze odczuwanie drżenia silnika lecz nie usunęła usterki. W zeszłym miesiącu wymieniłem wszystkie świece i cewki zapłonowe niestety to nie dało pożądanego rezultatu choć nie poszło to na marne bo elementy te były już dość zużyte i teraz renówka jakoś bardziej gładko się zbiera. Wtyczki są trochę zmęczone i wygrzane i jakby delikatnie luźne więc z cisnąłem je izolacją mocno do cewek tak aby nie drgały i na koniec spryskałem je sprayem elektrycznym. Czytałem że może to być wina paliwa gdyż te modele są bardzo wrażliwe na niskiej jakości benzynę więc od jakichś 3 miesięcy tankuję Shell V-Power Nitro+, 100 oktanowe oraz ostatnio wlałem Millers Petrol Power EcoMax do czyszczenia wtrysków niestety bez skutecznie. Wyczytałem też że przez przypchany katalizator też mogą być takie objawy, w ten weekend pojeździłem trochę po Polsce i zrobiłem około 600km po autostradach z prędkościami około 150km/h niestety po dojechaniu do celu podczas studzenia turbiny odczułem wypadanie zapłonów. Wszystkie części jakie kupiłem i zamontowałem są oryginalne renault nie żadne podróbki i zamienniki. Podpięcie Clipem nie wykazało żadnych błędów, trochę mnie to zdziwiło gdyż podobno te modele wykrywają wypadanie zapłonów. Proszę Was bardzo o pomoc, nie mam już kompletnie pomysłów co można jeszcze zrobić. :( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
EnD Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Tak, komputer w megance wykrywa wypadający zapłon, ale gdy już faktycznie coś jest nie tak... Wymiana cewek jeżeli były sprawne to trochę niepotrzebna inwestycja, wystarczy wymieniać świece ;) W tych silnikach samochodach podobno lubią "padać" wtryskiwacze. Mimo wlania dodatku do ich czyszczenia, to sugerowałbym je regenerować / wyczyścić / wymienić. Może jeszcze przeczyścić przepustnicę? Nie zaszkodzi, a można to zrobić w warunkach domowych. Czy przy gaszeniu samochodu szarpie Ci czasami? Z innej paki: mam podobne objawy u siebie, ale na razie poza wymianą świec (które nadawały się tylko do wyrzucenia) nic nie robiłem, i przygotowuję się "psychicznie" do czyszczenia wtryskiwaczy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Ja bym w takim przypadku zaczął od zmniejszenia szczeliny na świecach do 0.6-0.7 mm i zobaczył jaki będzie efekt. Wynik pozytywny (brak wypadania zapłonów) świadczy, że przyczyna leży po stronie układu zapłonowego. Jeżeli cewki i świece są pewne, to ja bym się przyjrzał zasilaniu cewek, bo jak one nie dostaną pełnego prądu, to nie dadzą odpowiednio wysokiego napięcia. Można też nic nie robić i dalej jeździć na obniżonych szczelinach na świecach, silnikowi to na pewno nie zaszkodzi. Wynik negatywny świadczy, że przyczyna leży po stronie zasilania paliwem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
EnD Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 28 Kwietnia 2015 Masz na myśli wygięcie elektrody? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 29 Kwietnia 2015 Udostępnij Opublikowano 29 Kwietnia 2015 (edytowane) cięcie W jednoelektrodowych tak, bo z wieloelektrodowych nigdy nie używałem. Regulamin pkt. 5.13 – cytowanie Aston76 Edytowane 1 Maja 2015 przez aston76 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gres2 Opublikowano 18 Maja 2015 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Maja 2015 (edytowane) Zmniejszenie szczeliny na świecach nic nie pomogło, przełożyłem jeszcze inne cewki na próbę z innej renówki która chodzi dobrze lecz to nic nie pomogło. Po "majówce" wezmę się za czyszczenie przepustnicy. Jeżeli chodzi o gaszenie motoru to jeżeli jest akurat dobrze i silnik nie drży to ładnie gaśnie że praktycznie nie czuć, natomiast jeżeli jest źle (czyli praktycznie zawsze) to podczas gaszenia silnikiem mocno zarzuca tak że całe auto zaczyna się bujać na boki. Jeszcze mam pytano czy to może być wina czujnik położenia wału (generator impulsów wału korbowego)? Słyszałem że one też potrafią wariować. Dodano: 03 maj 2015 - 20:39 Właśnie skończyłem czyścić przepustnicę lecz tak na prawdę nie było praktycznie z czego, tylko śladowe ilości osadu. Czujnik położenia wału jest bardzo trudno dostępny i prawdopodobnie sprawdzę jego stan i wyczyszczę dopiero podczas naprawy klimatyzacji gdy zdejmę przedni grill. Co do wtrysków to raczej wątpię gdyż auto ma zamontowany gaz i na nim dzieje się dokładnie to samo. Od razu mówię że przed jego montażem było to samo więc to nie jego wina. Dodano: 18 maj 2015 - 19:22 Dzisiaj zająłem się czujnikiem położenia wału, troszkę mi z tym zeszło gdyż nie mogłem go znaleźć. Poprzednio miałem clio II i poszukiwałem w tym samym miejscu czyli w okolicy czujnika temperatury wody i termostatu, lecz przez brak miejsca nie mogłem go namierzyć. Po wymontowaniu akumulatora elektroniki silnika i kilku innych rzeczy okazało się że go tam nie ma. Znajduje się od frontu silnika na samym dole (bardzo dobrze widać go od spadu po zdjęciu osłony silnika). Czujnik miał w sobie trochę opiłków metalu lecz na wszelki wypadem go wymieniłem na czujnik firmy FAE. Zdecydowałem się na taki ruch gdyż oryginał kosztuje horrendalne pieniądze a ten zaledwie ułamek tej ceny a ludzie nie narzekają na tą firmę. Z drugiej strony nie byłem pewien czy to na pewno jego wina dlatego wolałem nie wyrzucać kasy. Jak na razie autko pracuje prawidłowo, zero drgań ani szarpnięć na wolnych obrotach, możliwe że dzisiaj po prostu ma jeden z lepszych dni dlatego zdam jeszcze relacje za jakiś czas. Edytowane 18 Maja 2015 przez Gres2 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.