Nie wiem czy rozwiązałeś problem. Ja mam fluenca luty 2014 1,5 dci 110 km. Na przełomie listopada i grudnia zauważyłem, że silnik mi się nie dogrzewa. Zauważyłem to po wskaźniku temperatury. Po przejechaniu 3-4 km wskaźnik przechodził do pierwszej pozycji i utrzymywał się w niej przez następne 10-3 km, czasem dłużej, by następnie przejść do właściwej czyli tej środkowej. Po pewnym czasie powracał znowu do pierwszej pozycji. Działo się to gdy zwolniłem lub gdy auto zjeżdżało z górki na biegu jałowym, lub przy podjeździe do ronda, zatrzymaniu i ponownym ruszeniu przy wjeździe na rondo, czyli rzecz ujmując krótko spadek następował, gdy silnik pracował bez obciążenia lub na bardzo małych obrotach. Byłem w serwisie, uznano, że przyczyną może być termostat lub czujnik temperatury, choć komputer pokazywał wszystkie parametry jako prawidłowe, temperatura jednak nie dochodziła wyżej niż do 83 stopni, miałem jednak zdjęcia i film nagrany jak temp. spada. Wymieniono mi w styczniu termostat no i przez 2 tygodnie było ok, ale zmieniłem trochę technikę jazdy, tzn. przestałem jeździć na luzie i trochę więcej mu wstawiałem, co też mi się nie podoba bo niby dlaczego nie jeździć ekonomicznie i ekologicznie. Ale zdarzyło się, że musiałem zatrzymać się przy zamkniętym przejeździe kolejowym i po pracy przez 2-3 minuty na biegu jałowym temperatura na wskaźniku znowu spadła do pierwszej pozycji i utrzymywała się już do końca jazdy czyli przez następne 4 km. Tak się zdarzyło już dwa razy kolejny przy garażu gdy auto czekało aż się otworzy brama temperatura znowu spadła. Jestem umówiony do serwisu i pewnie będą próbować ściemniać, że jt ok ale moim zdaniem coś jest nie tak. Może macie jakieś sugestie. Poniżej zdjęcia