Wczoraj zmieniałem koła na letnie.
Wszystkie klocki hamulcowe po siedmiu latach i 70 000 powyżej 5 mm okładziny i dochodzę do tylnego lewego koła. Klocek starty do 1mm. Wymieniam, w obejmie 2 blaszki na prowadnicy, a że mam problem z ich umieszczeniem bo ciągle wypadają nie zakładam. Odkręcam tylne prawe koło wyciągam stare, dobre klocki i zaskoczenie brak blaszek. Wniosek w obejmie, gdzie nie założono w fabryce blaszek klocki się nie blokowały i nie tarły, a tam gdzie były przedwcześnie uległy starciu. Poza tym latem ciągle coś piszczało w hamulcach. Podobny problem miałem w Peugeocie. Po wyrzuceniu tych blaszek i zastosowaniu kloców REMSA problem się skończył. Brak tych blaszek nie uszkodził w żadnym stopniu prawej obejmy.