tadzio89 Opublikowano 11 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2008 Pewnie nieraz zastanawialiście jak najszybciej przyspieszać. Otóż przy przyspieszaniu najważniejszy jet moment obrotowy na kołach. Liczy się go mnożąc moment obrotowy silnika przez wartość przełożenia głównego(jest stała) przez przełożenie na danym biegu. Jednym z magazynów, który podaje te wartości jest "Auto, motor i sport". Poza tym jeśli poszukacie w internecie z pewnością znajdziecie te dane dla waszego samochodu. Im niższy bieg tym przełożenie jest większe - większy jest moment na kołach. Zatem przejdźmy do sytuacji na drodze - aby przyspieszać najefektywniej należy kręcić samochód możliwie wysoko, nie przekraczając oczywiście granicy niebezpiecznych obrotów. Dla współczesnego diesla będzie to powiedzmy 4,5 tys obr/min, benzyny 6 tys/min. Jednak najlepiej zapoznać się ze specyfikacją swojego auta. W najbliższym czasie postaram się wyjaśnić jak zinterpretować wykres mocy/momentu obrotowego naszego samochodu. Tekst pochodzi ze strony: http://automotofun.blogspot.com/ Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
chrzan49 Opublikowano 11 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2008 Ja się nie zastanawiałem bo ani sie nie ścigam ani zwiewam przed Policją.Przyspieszać umiem ale po co zaraz najszybciej? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tadzio89 Opublikowano 11 Grudnia 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2008 Chocby dlatego, ze nieraz sytuacja na drodze teog wymaga. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Delongi Opublikowano 11 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2008 No spoko. Jak sytuacja będzie tego wymagała to będę miał akurat czas żeby to przeliczyć i zastanowić się jak najszybciej przyspieszyć. Zanim silnik wejdzie na obroty 4500 lub 6000 to już będzie po sytuacji Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tadzio89 Opublikowano 11 Grudnia 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 11 Grudnia 2008 wtedy mozna przeciez zredukwac bieg - od tego one sa Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Walec Opublikowano 12 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2008 dla mnie jest mega śmieszne to, że gdy przeciągnę na jedynce i dwójce do 4.000 rpm to na światłach wszyscy zostają o kilkanaście długości z tyłu - wyjątkiem są dostawczaki - mam 1.4e Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sergiu83 Opublikowano 12 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2008 Walec, czasem tez tak robiłem, ale odkąd założyłem komputer to jakoś mi nóżka się blokuje. Poza tym to o czym pisze tadzio89 raczej dotyczy sytuacji awaryjnych, ewentualnie przyspieszania bardziej dynamicznego (na 500 metrach to prawie wszyscy są w stanie wyprzedzić :-P ) a nie ruszania czy np. ścigania. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Walec Opublikowano 12 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2008 tak, ale pytanie "jak szybko przyspieszać" powinno dotyczyć wg. mnie właśnie świateł bo tam jest dramat jak ludzie zmieniają bieg na wyższy przy 2.000rpm bo im spali 50ml więcej na setkę. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sergiu83 Opublikowano 12 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2008 tego to powinni uczyć na "L-ce", poza tym takie zachowanie o jakim mówisz jest czystym przejawem ignorancji, egoizmu i braku umiejętności odnalezienia się na drodze. I zauważ kolego. że tak ruszają ludzie którzy zadawali prawko kilka, kilkanaście lat temu gdzie liczba samochodów była kilka razy mniejsza. Zresztą trudno znaleźć tutaj złoty środek, z jednej strony mogli by zabierać swoje d.. spod tych świateł ale z drugiej to po co się spieszyć ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kam1l Opublikowano 12 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2008 Ja przy 3.200 zmieniam bieg i wystarcza na 90% użytkowników czasem do 3.500 i daje rade. Więc nie widze sensu żyłowania silnika ;D Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lukas.s Opublikowano 12 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2008 moim skromnym zdaniem do każdego samochodu raczej powinno się podchodzić indywidualnie bo np. co z tego że np. wyczytam jakieś teoretyczne wartości jak nie osiągnę ich np. przez niesprawną turbinę, czy jaką inną rzecz która daje mocy silnikowi :-? . Jeżdżąc dużo samochodem sam wiesz na jakich obrotach czy biegu masz najlepsze przyśpieszenie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 12 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2008 co tu dużo pisać, żeby przyspieszyć najlepiej zredukować bieg na niższy. Z drugiej strony najlepszym rozwiązaniem jest jechać wolniej, wtedy jest dużo więcej czasu na podjęcie decyzji i reakcję. W mieście dużo się nie pospieszy ruszając spod świateł jak na wyścigu, bo zawsze się trafi ktoś kto się zagapi, zagada czy zaśpi, a na następnych światłach i tak wszyscy stoją obok siebie. Zaoszczędzić czas można na autostradzie, jadąc kilkaset kilometrów ze stałą, dużą prędkością. Pozdrawiam. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Walec Opublikowano 12 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2008 W mieście dużo się nie pospieszy ruszając spod świateł jak na wyścigu, bo zawsze się trafi ktoś kto się zagapi, zagada czy zaśpi, a na następnych światłach i tak wszyscy stoją obok siebie.Zaoszczędzić czas można na autostradzie, jadąc kilkaset kilometrów ze stałą, dużą prędkością. Pozdrawiam. Zgadzam się ale gdyby chociaż na tych dwóch pierwszych biegach ludzie troszkę przycisnęli ( tak do 3.000 ) to zdecydowanie więcej samochodów opuściłoby skrzyżowanie - pozostaje podkręcić radio i się nie stresować Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 12 Grudnia 2008 Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2008 sprawność komunikacji nie polega tylko na przyspieszaniu. Są to także warunki na drodze, piesi często spacerują po pasach, mimo że zielone światło im się skończyło. Codziennie obserwuję przypadki przejeżdżania na czerwonym świetle bo komuś się spieszy. Trzeba brać dużo rzeczy pod uwagę, lepiej poczekać minutę, niż skasować kogoś i mieć wyrzuty do końca życia. Ja czekam na wyjaśnienie tematu przez tadzio89. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
tadzio89 Opublikowano 12 Grudnia 2008 Autor Udostępnij Opublikowano 12 Grudnia 2008 Ja czekam na wyjaśnienie tematu przez tadzio89. a co chcesz, zebym konkretnie wyjasnil w miescie nalezy ruszac sprawnie, co nie koniecznie zna najszybciej jak sie da. pamietajmy jednak o innych uzytkownikach drogi i starajmy sie, aby ja najwiecej samochodow przejechalo skrzyzowanie na jednnym cyklu... ale oczywiscie bezpieczenstwo ponad wszystko, nie popieram brawury. pamietajmy, ze wolno nie zawsze znaczy bezpiecznie Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi