przemski Opublikowano 27 Marca 2007 Udostępnij Opublikowano 27 Marca 2007 Pewnego pięknego dnia wkładam kluczyk w stacyjkę, przekręcam i.... cisza. Kontrolki świecą wszystkie co powinny. No to na zapych i odpalił. A że stało sięto na 2 godziny przed wyjazdem do Krakowa na lotnisko ręce mi opadły. Udało mi się znaleźć mechanika. Zajrzał gdzie trzeba sprawdził co trzeba i okazało się że: 1. rozrusznik kręci po spięciu na króko 2. napięcie ze stacyjki dochodzi 3. nie działa bendiks (pukanie, połączenia sprawdzone i nic) - mam na mysli jakby mały silniczek "przyklejony" do rozrusznika. Po przerwie 3 dniowej na parkingu też nie odpalił. Wjeżdżam na stację benzynową, zabieramy się już do wyjazdu czyli do zapchnięcia, żona wsiada, przekręca kluczyk i ... odpalił :shock: później już w domu gasiłem silnik i za każdym razem odpalał. W sklepie okazało się żeby dostać tą ową część to trzeba na zamówienie i czekać kilka dni. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Lewy Opublikowano 28 Marca 2007 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2007 A czy mechanik sprawdzał na zaciskach rozrusznika czy dochodzi napięcie? Stałe 12V i po stacyjce? Mmiałem kiedyś identyczne objawy. Okazało się że przewód zasilający rozrusznik odkręcił się od plusowej klemy. A już chcieli mi naprawiac rozrusznik. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
silvercar Opublikowano 28 Marca 2007 Udostępnij Opublikowano 28 Marca 2007 Ja miałem problem ale jedynie z zaśniedziałą końcówką do automatu (taka mała wsuwka). Bendix na bank nie, objawy byłyby inne, rozrusznik byłoby słychać jak kręci. W twoim przypadku problem opisany przez Lewy albo automat do wymiany. Jak na krótko kręci to szczotki można wyeliminować, chociaż pod obciążeniem różnie bywa. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
przemski Opublikowano 29 Marca 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2007 Mechanik sprawdził połączenia i napięcie dochodzi do rozrusznika od stacyjki, jes tteż na zaciskach elektromagnesu ale on ani be ani me, na szczęście sam się naprawił i jak narazie silnik odpalam kluczykiem. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
janksz Opublikowano 29 Marca 2007 Udostępnij Opublikowano 29 Marca 2007 Do rozrusznika dochodzi przewód masowy. Ze starości czesto zaśniedzieje i wtedy dzieje sie tak, jak u Ciebie. Musisz go wyczyścić, bo wczesniej, czy pózniej taka awaria i tak wystąpi i to w najmniej spodziewanym dla Ciebie momencie. :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
przemski Opublikowano 20 Kwietnia 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 20 Kwietnia 2007 A jednak się stało: elektromagnes do wymiany, elektryk wziął na warsztat Renie. Na szczęście trwało to 1 dzień i kosztowało 150 zł. Zaczynam się utwierdzać że "francuzy" w elektryce mocne nie są (jestem już po awari cewek). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.