Wuerzet Opublikowano 1 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 1 Czerwca 2009 Witam. Mam problem z moją meganką (coupe, ph1, 1.6e, 8V, lpg, 171tys. km). Przejrzałem kilkaset postów i nie znalazłem jasnej odpowiedzi na dolegliwości mojego auta. Otóż samochód przy dojeżdżaniu do skrzyżowania przygasa - obroty spadają na 500obr./min., czasem auto na chwilę gaśnie po czym obroty "odbijają się" i zaczynają skakać (500-1000 obr./min.), bywa także, że auto gaśnie całkowicie. Często występują także problemy przy odpalaniu. Odpalenie zimnego silnika (zarówno zimą jak i latem) odbywa się bez jakichkolwiek problemów. Gdy silnik jest ciepły to odpala w ułamku sekundy od przekręcenia kluczyka, lecz nie jest w stanie utrzymać obrotów i dławi się, trzęsie by w końcu szybko zgasnąć. Czasem pomaga przegazowanie, lecz jedynym skutecznym sposobem jest po ostrym przegazowaniu, nim obroty spadną do zera ruszenie choćby 2-3 metrów i wówczas silnik chodzi dobrze. A teraz słów kilka o tym co już przy samochodzie związku z tym robiłem: * wymiana świec i kabli (niecały rok temu) * wymiana cewek (ok. pół roku temu) * czyszczenie, a potem wymiana na nowy silniczka krokowego (2 miesiące temu; niewielka poprawa - obroty falują sporadycznie) * wymiana filtra powietrza (miesiąc temu) * sprawdzenie wężyka od MAP [?] (wczoraj; jest cały, bez pęknięć, elastyczny, wystarczająco długi, dobrze przymocowany [zaciskami]) * przeczyszczenie czujnika położenia wału (wczoraj; tylko wtyczka; nie udało mi się go odkręcić całkowicie gdyż jedna ze śrub ma zniszczony łeb) Ogólnie silnik jest bardzo dynamiczny. Lepiej zachowuje się na LPG niż na benzynie. Nie występują w nim żadne problemy na wyższych obrotach (niż 1000). Nie miewa problemów z dynamicznym startem spod świateł. Jedynym problemem jest to przygasanie przy hamowaniu i trudności z odpaleniem ciepłego silnika. Proszę o pomoc... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
qwerty1234 Opublikowano 3 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 3 Czerwca 2009 Przeczyść układ recyrkulacji spalin (przedmuchaj przy korku wlewu paliwa oraz gumowe węże przy pochłaniaczu oparów), Sprawdź sprawność zaworu recyrkulacji spalin przy kolektorze. U mnie to pomogło. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wuerzet Opublikowano 4 Czerwca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 4 Czerwca 2009 Dziękuję za sugestię, w weekend popracuje przy silniczku. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bob1 Opublikowano 16 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 16 Czerwca 2009 I jak tam znalazles problem gasniecia silnika przy hamowaniu?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wuerzet Opublikowano 18 Czerwca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2009 Sprawa się trochę zmieniła. Po "grzebaniu" w wężyku od MAP i ruszaniu czujnikiem położenia wału przez dwa dni silnik sprawował się praktycznie wyśmienicie (poza kilkoma sytuacjami gdzie obroty solidnie ale chwilowo zafalowały). Zniknął całkowicie problem odpalania na ciepłym silniku - teraz motor zawsze utrzymuje obroty. Dziwne bo przecież nic konkretnego nie zrobiłem, niczego nie wymieniłem! W poniedziałek byłem w ASO. Pan spojrzał na auto, posłuchał jak chodzi i polecił zrobić regulację zaworów. Ponadto odkręcił tylko jeden korek - korek od zbiorniczka płynu chłodzącego i tam o dziwo Sahara... Płyn dał się widać jedynie na dnie zbiorniczka, ale wyraźnie sporo go ubyło. Pół roku temu również zbiorniczek był pusty, a płyn jedynie widoczny był na samym jego dnie. Na silniku nigdzie nie ma śladów płynu, więc musi wyciekać gdzie indziej. Myślałem, że może przedostawać się poprzez uszczelkę pod głowicą. Dziś mechanik chciał mocniej dokręcić głowice, lecz okazało się, że z racji iż jest ona aluminiowa dokręcić jej dla bezpieczeństwa mocniej nie można. Również dzisiaj byłem na regulacji zaworów. Dowiedziałem się, że były "za ciasno ustawione". Rozochocony wsiadłem do auta, przejechałem z 2km ale zachowanie silnika nie uległo żadnej zmianie i nadal przygasa :) Nie wiem za bardzo co począć, chyba będę musiał się zdać na ASO, choć nie wiem czy są oni dobrymi fachowcami... Co do tego co napisał querty1234 to mam wsadzić kompresor we wlew paliwa i dmuchać? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 18 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2009 Twoje problemy mogą być spowodowane dostawaniem się "obcego" powietrza do kolektora. Dziwne bo przecież nic konkretnego nie zrobiłem, niczego nie wymieniłem! Wbrew pozorom zrobiłeś, poruszałeś czujnikami, mogłeś tym sposobem "polepszyć" styki elektryczne na nich lub np. przy MAP "uszczelniłeś" pasowanie rurek i/lub samego czujnika. PS Nie wiem czemu zrobił mi się "hamulcowy", ale poprawiam posta. :-? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wuerzet Opublikowano 18 Czerwca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2009 P_r_z_e_m_o napisałem płyn chłodniczy :) nie hamulcowy. Co do tego, że coś poruszyłem i pomogło to też o tym myślałem. Natomiast nie myślałem jeszcze o fałszywym powietrzy - sprawdzę to. Dzięki i pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 18 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Czerwca 2009 Lamerskie pytanie : czy występuje tylko na LPG czy także na PB ? Jak na LPG w jaką stronę do kierunku jazdy masz ustawiony parownik ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wuerzet Opublikowano 19 Czerwca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Czerwca 2009 Niestety ten problem występuje zarówno na benzynie jak i na gazie :) EDIT Zastanawiam się czy nawet wyłączona instalacja gazowa nie ma wpływu na silnik (przeszukam forum pod tym kątem). Może jakieś miejsce w którym wchodzą elementy od instalacji są nieszczelne. Dodam jeszcze, że opisywane objawy nie zachowują się powtarzalnie - tzn., że nie jest to jakiś element popsuty na amen bo wówczas było by to raczej łatwe do zlokalizowania. Jest to coś co raz lepiej, raz gorzej ale działa. EDIT 2 Dolałem prawie 2 litry płynu do chłodnicy bo ucieka i o dziwo silniczek zarówno na benzynie jak i na gazie pracuje bardzo ładnie. Co prawda wykonałem tylko krótką trasę na uczelnie i z powrotem (jakieś 16km; po mieście) ale problemów nie było żadnych. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
waldec Opublikowano 25 Czerwca 2009 Udostępnij Opublikowano 25 Czerwca 2009 Witam może późno piszę ale ubywający płyn chłodzący to moim zdaniem nieszczelność na przewodach które podgrzewają gaz .Nie pamiętam fachowo ale mój mech. od razu wyczuł blusa nawet nie zagladajac pod maskę. Kazał zostawić auto i odebrac za 1h. Na jakimś trójniku ciekło i po kłopocie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wuerzet Opublikowano 3 Grudnia 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 3 Grudnia 2012 Minęły 3 lata, doszło 30 tys km, a problem nie zniknął. Przez ten czas auto było kilka razy w warsztacie i coś tam niby naprawili. Pochodziło lepiej przez jakiś czas, ale potem objawy wracały. Przez 5 lat (odkąd mam ten samochód) zamontowany jest już 5 lub 6 silniczek krokowy (!). Sytuacja do niedawna wyglądała tak: Raz na kilka odpaleń (silnik zimny, po nocy), auto nie trzymało w ogóle obrotów, po puszczeniu nogi z gazu (bez względu czy podkręciłem je do 1 tys obr/min czy 3) wskazówka leciała szybko na zero i silnik milknął. Ponowne odpalenie było trudne. Wyglądało to na zablokowanie silniczka krokowego. Po minucie (trzymania nogi na gazie), dwóch czy nawet pięciu objaw znikał i obroty były utrzymywane. Gdy już udało się ruszyć, to po przejechaniu 300-400m i zatrzymaniu się przed skrzyżowaniem obroty spadały do zera – czasem się odbiły i silnik chwilę powachlował, czasem silnik padł. Ponowne odpalenie było raczej ciężkie. Czasem po przejechaniu 1km silnik znów gasł, gdy zmieniałem bieg (spadały do zera z 2-3tys obr/min). Po nagrzaniu silnika (dobre 2km) silnik chodził znacznie lepiej. Obroty przy dojeżdżaniu do skrzyżowania spadały poniżej kreski 750obr/min, ale silnik nie gasł. Gdy samochód stał (silnik nagrzany), obroty również stały idealnie równo. Nic nie wachlowało. Wymieniłem czujnik temperatury. Po wymianie wskazówka nagrzanego silnika wskazywała 3 kreskę z 6. Ostatnio trzyma się raczej ponad 2. Wymieniłem silnik krokowy. Po odpaleniu samochód jeździł idealnie. 15km i żadnego wachlowania, przygasania, itp. Ewidentnie wymiana silniczka krokowego naprawiła problem. Jednak tego samego dnia (wieczorem), problem delikatnie powrócił. Na ciepłym silniku, przy dojeżdżaniu do skrzyżowania obroty lekko przygasały. Następnego dnia było już gorzej, by kolejnego było znów fatalnie. Obecnie silniczek krokowy się nie zacina (zniknęła konieczność trzymania gazy przez kilka minut), jednak nawet na ciepłym silniku obroty mocno przygasają. Każdorazowe hamowanie przed światłami to obawa przed zgaśnięciem silnika. Proszę o jakieś porady. Co jeszcze sprawdzić, gdzie grzebać. Może ktoś miał identyczny problem i udało mu się go naprawić. Wizyty u mechanika już dawno mi się znudziły. Ze względu na to, ze płacę dużo, a problem wraca. Chcę znaleźć problem sam. Dotychczas wymieniłem: świece, czujnik temperatury silnika [do komputera], silnik krokowy. Sprawdziłem i profilaktycznie uszczelniłem czujnik MAP i jego wężyk. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
yarysek Opublikowano 3 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 3 Grudnia 2012 Jeżeli problem z przygasaniem występuje podczas hamowania prawdopodobnie powstała nieszczelność w układzie wspomagania hamulców. I silnik zaciąga tzw. Lewe powietrze które go dusi. Sprawdź przewody ciśnieniowe idace do serwa wspomagania hamulców. Może też być uszkodzona membrana w serwie, ale cieżko to sprawdzić. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Wuerzet Opublikowano 3 Grudnia 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 3 Grudnia 2012 To jest jakiś nowy trop. Zbadam go jeszcze dziś. Przy okazji odepnę akumulator, bo przypomniałem sobie o resetowaniu komputera po wymianie silniczka krokowego. Przy okazji, problem zaczął się nasilać, po zużyciu świec zapłonowych, co przejawiało się strzelaniem. Z racji na instalację gazową z mikserem, strzały szły w filtr powietrza (a więc przez dolot z silniczkiem krokowym). Raz strzeliło tak skutecznie, że rozerwało obudowę filtra powietrza. Stąd też (moim zdaniem) okopcenie występujące na krokowcu i jego szybsza awaria. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
yarysek Opublikowano 3 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 3 Grudnia 2012 Poproś kogoś o wciśnięcie hamulca a ty nasłuchuj czy gdzieś w okolicach serwa i pedału hamulca nie występuje syczenie wskazujące na nieszczelność. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kreciq Opublikowano 3 Grudnia 2012 Udostępnij Opublikowano 3 Grudnia 2012 Lub odczep wąż idący do serwa z kolektora i zaślep króciec od niego w kolektorze. Wybierz się na jazdę próbną (najlepiej na drogę o zerowym natężeniu ruchu, nie będziesz miał wspomagania hamulców). Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.