andr3 Opublikowano 21 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 21 Kwietnia 2007 Naczytałem się dużo o święcącej kontrolce poduszki...ale nic mi to nie dało - (w załączeniu foto) przewody pod siedzeniami (zarówno pasażera jak i kierowcy wyglądają tak samo) - może ktoś mi wytłumaczy o co tu chodzi?... na moje oko to było coś kombinowane w elektryce ale nie mam pojęcia co (a może się mylę?) - wyjaśnię tylko że mam Renię z 1996r. w dieslu 1.9 z klimą i 2 poduszki itd....ale bez przerwy świeci mi się kontrolka od poduchy...co może byc? Przewody nie są podłączone do kostki pod siedzeniami a we wtyczki wsadzone są jakieś rezystory...po co?..czy to jest powód świecenia kontrolki poduszki?...pytań nasuwa się wiele... może rozjaśnicie mi problem..?nadmienię jeszcze że najprawdopodobniej nie mam pirotechnicznych napinaczy pasów ani bocznych poduszek...pomóżcie!!! (do czego te przewody?!!!!) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bronius Opublikowano 21 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 21 Kwietnia 2007 No na fotce masz rozwiązanie - takie rezystor ma za zadanie oszukiwać system, żeby myślał, że poducha jest sprawna, kiedy w rzeczywistości jej nie ma. Masz auto pewnie po dzwonie i ktoś po kosztach to naprawiał i takie sztuczki robił. Jeśli wychodzi to spod siedzenia to jest to pewnie przewód do napinaczy pasów. Przy wypadku zadziałały i ktoś ich już nie wymieniał :-/ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
andr3 Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Dzięki za odp. ale powiedz mi w takim razie dlaczego jeżeli już oszukał system jak to mówisz, to czemu nie zrobił nic żeby wyłączyc kontrolke poduszki? - przecież od razu rzuca się w oczy że coś nie gra jeżeli kontrolka się świeci... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gacek_fm Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Mój znajomy miał to samo co ty, czyli koleś co mu auto sprzedawał nie dał po dzwonie poduszek tylko rezystory. Mój kumpel nie był mechanikiem i jeździł jakby nigdy nic, dopiero po jakimś czasie zapaliły mu się kontrolki poduszki i service, i okazało się, że sie taki oporniczek przepalił. :evil: Mimo zadymy u sprzedawcy kumpel odzyskał jedynie część kasy za uzupełnienie poduszek. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Krzychu Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Tak czytam i az mnie skreca. To sprzedawca powinien sie bac, ze jak ktos bedzie mial wypadek i okaze sie ze poduszek nie ma to idzie do wziezienia i juz. Jakby paru tak skonczylo, to juz wiecej nikt nie bawil by sie we wsadzanie rezystorow itp. Albo firmy, ktore sprzedaja zaslepki na poduszki... Jest to wada ukryta ale jak udowodnic, ze poduszek nie bylo, a opornik byl juz w momencie kupna auta? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bronius Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 andr3, a sprawdzałeś czy na pewno masz airbagi? :-P po podejrzewam, że i tu możesz się rozczarować... :-( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Danielossss Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Odpowiem krótko. Sam ma problemy z AIRBAG. Mam też 3- letnią córkę i zbieram pieniążki (w wakacje kupię)- nowy sterownik w ASO (niestety pierwszy zakup). Na pewnych rzeczach się nie oszczędza. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
andr3 Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Autor Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 A czy mogę samemu bez pomocy elektryka sprawdzic czy te poduchy w ogóle są u mnie w aucie?.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
bronius Opublikowano 22 Kwietnia 2007 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2007 odpinasz aku, odkręcasz 2 torxy z kierownicy i już wiesz co z twoją poduchą, potem ściągasz daszek deski i już wiesz co z pp pasażera generalnie wygląda na to, że dałeś się naciąć :-( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.