meganecoupe02 Opublikowano 28 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 28 Lipca 2009 /Słowo dziennik w tytule to nadużycie, mało kto byłby w stanie przeczytać ten tekst gdyby był w formie dziennika/ Cześć. Od ponad tygodnia odbywam praktykę w ASO Renault w Płocku. Pierwszy raz mam styczność z czymś takim, także poznaję od podstaw jak to działa i porównuję to z wyobrażeniami ludzi na temat tych warsztatów (zaznaczam że podaję konkretny przykład, jak jest w innych - nie wiem). Egzemplarze, jakie trafiają czasami do serwisu, czasami śmieszą, czasami zaskakują, niektóre odstraszają, inne przyciągają na tyle że chce się w nich siedzieć godzinami ;-) Pierwszym zaskakującym autem był Scenic I phI dti w wersji Century - bardzo dobrze wyposażony, nawet podgrzewana przednia szyba. Standardowa wymiana klocków + przykręcenie "czegoś" na wydechu. Żaden problem, klocki załatwione bardzo szybko i sprawnie, ale TO coś na wydechu przyczepione na dwóch opaskach zaciskowych zaciekawiło wszystkich mechaników. Okazało się, że są to dwa kawałki magnesów (ułamane z czegoś większego) i przykręcone na wspomniane wyżej opaski. Decyzja klienta była żeby przykręcić, no to przykręcił mechanik i właściciel może znów się cieszyć magnetyzerem na wydechu Drugie auto, Clio II phI. Zniszczone z zewnątrz, wewnątrz i w ogóle zaniedbane. Sprawdzenie hamulców z przodu, bo w czasie deszczu coś trze przy hamowaniu i regulacja ręcznego. Żaden problem. Wsiadam do auta, ruszam, lekko hamuję i szok! Brak klocków. Żelazo trze o żelazo. Ręczny - brak, zero reakcji na dźwignię. No cóż, robić trzeba. Klocki przód wymienione, klient zastrzegł, że muszą być dobre klocki bo stawia na jakość - dostał dobre klocki, jedne z droższych. Pojawiło się jedno ale: tarcze zostają takie jakie są, czyli poryte, z rantem itd (wiadomo jak taka tarcza wygląda). Torxy trzymające tarczę po zdjęciu koła oczywiście urwane. Mechanik się poświęcił, wykręcił urwane śruby i wkręcił nowe, taka nasza tajemnica, żeby klient się nie dowiedział bo by się mógł zezłościć. Ręczny: szok! Ktoś tu był przed nami i miał niezły patent na poprawienie działania tego układu. Kierował się chyba myślą: Jeżeli jedna dźwignia nie działa, to trzeba dołożyć drugą. Super, ale ta druga się urwała i nie spełniała swojego zadania. Skutek był taki że musieliśmy zamówić nową dźwignię ręcznego. Klient pojechał do domu, następnego dnia wrócił bo dźwignia już była. Spojrzeliśmy z ciekawości na klocki przednie - klocek hamował może szerokością 1 cm, no cóż :shock: Wymiana dźwigni na nową, przesmarowanie mechanizmów szczęk i ręczny śmiga aż miło. Vectra, sprawdzenie grubości powłoki lakierniczej - sprzedający twierdził że jest niemalowane i rzeczywiście tak było- sprawdzone elektronicznym miernikiem. Kupujący przyjechał zestresowany, wyjechał w skowronkach że wszystko jest w porządku. Kolega z serwisu wcześniej pracował w ASO Opla więc wiedział o co chodzi. Za 50 zł można sobie "kupić" trochę spokoju. To na razie auta, które mi zapadły w pamięci, reszta to standardowe naprawy (rozrządy, klocki, przeglądy oleje, CLIP) i nie powiem żeby było tak źle z renówkami jak opinia krąży. Wiele oj wiele można się dowiedzieć o autach i ich usterkach ale gdyby właściciele dbali o auta, to by sobie zaoszczędzili wielu problemów. Stan aut jest przeróżny - Meganki II jedne z przebiegiem 70 tys km wnętrze mają zmasakrowane (dosłownie), inne po 180 tys w środku idealne. Jazda - też każdym inaczej, te same silniki, te same moce - zupełnie inna jazda - jedne zajechane inne zdrowiutkie. To na razie tyle wrażeń, na pewno pojawią się jeszcze nowe bo codziennie się coś dzieje Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lepper_pl Opublikowano 28 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 28 Lipca 2009 Ja czekam na dalsze opowieści bo super sprawa dowiedzieć się co dzieje sie w ASO jak my tego nie widzimy. Scenic I phI dti w wersji Century - bardzo dobrze wyposażony, nawet podgrzewana przednia szyba. to tak jak mój tylko jestem ciekaw jak mój by wypadł podczas pobytu w ASO Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 28 Lipca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 28 Lipca 2009 lepper_pl, zapraszamy Nie dodałem wyżej, że bardzo fajna ekipa pracuje w tym ASO. Ludzie się znają na rzeczy, jak czegoś nie wiedzą to najpierw starają się wykombinować co może być/powodować usterkę. Nie wymieniają od razu połowy auta. Kolejna rzecz, która mi się podoba, nie twierdzą że wszystko musi być zakupione u nich. Przyjechał gość Scenicem II i miał problem z klimą - diagnoza - uszkodzony czujnik (gdzieś tam na dole pod zderzakiem). Koszt w ASO ok 600 zł, powiedzieli żeby kupić na allegro za 30-50zł i wrócić na montaż. W ciągu tygodnia nie było klienta, który by wrócił niezadowolony (ja robię jazdy próbne ) i przeprowadzam surową kontrole jakości Oprócz aut serwisowanych, mogę też pojeździć starym Kangoo ( 1.2 75KM - nie trzeba dużo mówić :-/ ), najnowszym Clio ( miejski gokart ;) ) oraz najnowsza Lalunią Kombi - coś fantastycznego, nawet nie będę opisywał wrażeń bo nie doczytacie do końca ;) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Sł@w Opublikowano 28 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 28 Lipca 2009 Witam, he he kupowałem tam u Was moją Megane II Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Marcin Szymansk Opublikowano 29 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 29 Lipca 2009 Vectra, sprawdzenie grubości powłoki lakierniczej - sprzedający twierdził że jest niemalowane i rzeczywiście tak było- sprawdzone elektronicznym miernikiem. Kupujący przyjechał zestresowany, wyjechał w skowronkach że wszystko jest w porządku. Kolega z serwisu wcześniej pracował w ASO Opla więc wiedział o co chodzi. Za 50 zł można sobie "kupić" trochę spokoju. Co masz na myśli w przedostatnim zdaniu Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 29 Lipca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Lipca 2009 Miałem na myśli to, że miał wcześniej styczność z autami Opla i wiedział gdzie zajrzeć, na co zwrócić uwagę przy aucie. Powiedział że wszystko jest w porządku, niedoróbek nie widział. Czysty zbieg okoliczności, kiedyś pracował w ASO Opla, teraz pracuje w ASO Renault Dzisiejsza dawka wrażeń Dziadek przyjechał Scenicem 1,6e 98rok - coś szumi w prawym kole. Diagnoza szybka, łożysko. Ale nie o to chodzi. Dziadek ma auto od nowości, kupione w Bydgoszczy (Salon Lisia jama czy jakoś tak ). Przebieg uwaga 73xxx km, wnętrze trochę zakurzone, poza tym jak nowe. Jeździ tylko z żoną raz na kilka tygodni, na podłodze dwie warstwy dywaników, na fotelach to samo i jeszcze pokrowiec na kierownicy. Z ciekawości trochę go podniosłem - fajera jak nowa, faktura kierownicy szorstka jak papier ścierny :shock: Rachunek jest prosty: 73 tys km podzielić przez 11 lat... Wniosek, małe przebiegi się zdarzają ;) Drugi Scenic I phII 1,6 z fabrycznym gazem. Sprowadzony z Belgii, przebieg ok 150 tys km. Po bardzo dokładnej kontroli wyszło że amortyzator z tyłu jest źle przykręcony, Clip pokazał błąd czujnika wstecznego biegu (do wymiany) i pedał gazu praktycznie się nie ruszał, trzeba było mocno nacisnąć gaz, żeby wszedł trochę w stronę podłogi. Właściciel nie zwrócił na to uwagi bo:"Ktoś mu powiedział że w Scenicach tak już jest" ;) Tylko tyle, reszta praktycznie idealna, wygląd i zużycie elementów nie wskazywało na większy przebieg. Teraz wiem gdzie jest oryginalnie montowany włącznik GPL ;) No i jeszcze byłem świadkiem przyuczania nowego kluczyka w Scenicu I phII Mer du Nord - wcale nie poszło tak gładko, majster kilka razy powtarzał w kółko to samo i dopiero za którymś razem kluczyk zaczął zamykać centralny zamek. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Sł@w Opublikowano 29 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 29 Lipca 2009 Aż Ci zazdroszczę pracy tam To jednym słowem miło dni spędzasz??? Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego oraz czekam na kolejne nowości :-P Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 29 Lipca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Lipca 2009 Aż Ci zazdroszczę pracy tam Jeszcze tylko dwa tygodnie i koniec, to tylko studencka praktyka :-/ A swoją drogą to fajnie jest robić co się lubi Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Arczi92 Opublikowano 29 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 29 Lipca 2009 meganecoupe02, he widze że też mechaniką sie zajmujesz, ja narazie pierwszy rok technikum za sobą. Również praktykuje ale na zwykłym warsztacie. A takie pytanko z ciekawości zarabiasz tam coś czy tylko chodzisz sie "dokształcać" ? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
P_r_z_e_m_o Opublikowano 29 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 29 Lipca 2009 Na praktyce studenckiej się nie zarabia. Byłem już opiekunem kilku takich praktykantów ;-) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lepper_pl Opublikowano 29 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 29 Lipca 2009 Dokładnie tak jak pisze P_r_z_e_m_o, . Ja muszę wypracować w czynie społecznym 160 godzin w ciągu wakacji ale mam fajnego szefa to jakoś to jest :-P Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Arczi92 Opublikowano 29 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 29 Lipca 2009 Nie no właśnie sie pytam bo ja przez rok szkolny tez jak mam praktyki to są niepłatne ale w wakacje jak chodze dostaje wypłate Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
meganecoupe02 Opublikowano 29 Lipca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 29 Lipca 2009 Ja tez jestem darmowym murzynem Ale za to atmosfera jest w porządku, a szef na prawdę spoko, wie o Renówkach bardzo dużo, a nawet więcej Praktyki teraz są różne, większość bezpłatne, ale zdarzają się też takie gdzie płacą studentom, a niekiedy studenci muszą zapłacić, żeby móc odbyć praktykę. Smutne ale prawdziwe :-/ Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Arczi92 Opublikowano 30 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Lipca 2009 no ja tez mam super szefa który praktycznie co chwile sypie żartami a o samochodach wie sporo, nawet jak coś sie sypie w Megance to mówi co może być załatwia części taniej i pokazuje mi co i jak jak nie wiem Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kurczak89 Opublikowano 30 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Lipca 2009 Mam takie pytanko-mnie takie praktyki czekaja za rok-możecie mi polecić jakiś ciekawy serwis Renault w Poznaniu??? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi