hedviga Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Postaram sie strescic, ale zaczne od poczatku Auto ma 4,5 roku, akumulator od nowosci ten sam. Od lutego tego roku bardzo malo jezdzony, garazowany. Od maja uzywam go przez dwa tygodnie w miesiacu, glownie po miescie. Nawet po dwutygodniowym postoju zawsze swietnie odpala. Natomiast 3 razy nie odpalil z parkingu po kilkudziesiecio minutowej przerwie - byl rozladowany do zera. Za kazdym razem ktos byl w aucie (kierowca albo pasazer). Sadze ze to moze byc jakis trop... Po pierwszym rozladowaniu oczywiscie kolega i kable, ruszyl. Znajomy poradzil mi kupic nowy aku - bo ten nie jezdzony, 4,5 letni - czas na nowy. Tylko nikt mi nie chcial sprzedac nowego bo testy wykazywaly, ze ten jest w bardzo dobrej formie (75% pojemnosci, swietne ladowanie). Wiec nie kupilam. Wyjechalam na 2 tygodnie. Po powrocie auto zapalilo bez klopotow. Pojezdzilam troche i za kilka dni to samo - czekajac na kogos zosalam w aucie i juz nie ruszylo. Zadne odbiorniki nie byly wlaczone, karta nie byla w czytniku. Przyjechal znajomy magik od elektryki, naladowal aku i orzekl, ze nic nie poradzi, bo najpewniej jest jakis pobor pradu przy wylaczonym silniku i trzeba do ASO. Ale diagnostyka nie wykazala zadnych nieprawidlowosci. Zalecili pojezdzic. Wybralam sie w calodniowa podroz. Potem znowu pojezdzilam po miescie i znowu to samo - po polgodzinnym postoju (z kierowca w srodku) akumulator rozladowany do zera. Co to moze byc??? :-( z gory dziekuje za wszystkie odpowiedzi! hedviga Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Vivaldi Opublikowano 18 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 18 Sierpnia 2009 podejrzewam to co opisywałem jakiś czas temu. Jedziesz, gasisz a dalej ..... temp.płynu wokół czujnika rośnie (rzecz normalna gdy pompa stoi nie pracując) załącza się wentylator (takie jego prawo), kłopot w tym , że bez pompy płyn nie ruszy zatem może tak chodzić i chłodzić godzinę i dwie. Renia ma niestety tą wadę , że nie wyłączy wentylatora czasowo (jak w innych markach) np po minucie ale chłodzi do spadku temperatury. Summa summarum zdrowy AQ powinien wytrzymać i kilkanaście godzin takiego poboru z silniczka elektrycznego, niestety kilkuletni może paść po kilkunastu minutach (mam ten sam problem i lada miesiąc będe zmuszony zassać jakąś nową Centrę - mój żelowy ma już 4-5 lat). Sytuację ratować możesz odpaleniem na chwilkę (aby tylko obrócił płyn chłodzący schłodzony) po kilku minutach auta. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kipi Opublikowano 19 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 19 Sierpnia 2009 Jak siedzisz w aucie to po wyłączeniu silnika pod prądem jest np. wentylator dmuchawy (nawiew), radio, całe podświetlanie schowków, światła zewnętrzne o ile ich nie wyłączysz ręcznie. Jest tego troszke więc czy po wyłączeniu silnika, wyciągnięciu kluczyka naciskasz przycisk START ? Naciśnięcie go w tym momencie (lub otwarcie drzwi kierowcy) wyłącza wszędzie prąd. Wydaje mi się że to włąśnie to może być przyczyną rozładowania aku skoro nie rozładowywuje się jak nie ma nikogo w aucie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
hedviga Opublikowano 19 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 19 Sierpnia 2009 W dwoch przypadkach, drugim i trzecim, by sie zgadzalo: to ja zostalam w aucie, a przycisku start po wyciagnieciu karty nie wcisnelam, drzwi tez raczej byly zamkniete (natomiast swiatla wylaczylam). Tylko za pierwszym razem w aucie pozostal jedynie pasazer, wiec moje drzwi kierowcy zostaly otwarte i zamkniete... Cokolwiek by to nie bylo, Vivaldi chyba dobrze czuje, ze winny bedze slabnacy aku - bo wczesniej nigdy sie takie cos nie zdarzylo, a w ciagu 4,5 roku pewnie z tysiac razy zostawal ktos w samochodzie. Ciekawi mnie tylko dlaczego wszystkie badania aku wykazuja ze jego stan jest dobry wzglednie bardzo dobry (!) W tej chwili auto jest na obserwacji u znajomego magika od elektryki, jesli dojdzie co to jest, dam znac. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
gimak Opublikowano 19 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 19 Sierpnia 2009 Przypuszczam, że badania aku (te co widziałem) polegają na badaniu jego wydajności prądowej, a nie pojemności. Gdyby taki akumulator podpiąć pod prostownik, najprostszy jaki można sobie wyobrazić, tj. trafo z napięciem na wyjściu 12V~, jedna dioda 10A i amperomierz. To przy sprawnym akumulatorze (nowym) po naładowaniu powinien spaść w okolice "zera". Im starszy akumulator lub bardziej zajechany to ten prąd "spoczynkowy" jest coraz wyższy, ja to nazywam prądem samorozładowania akumulatora. Do takiego prostownika j/w można akumulator podpiąć nawet na dwa tygodnie bez obawy przeładowania. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
MENAGER Opublikowano 2 Grudnia 2009 Udostępnij Opublikowano 2 Grudnia 2009 oberwana cela w aku Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.